Spotkanie w Pałacu to nie odwilż. Bogucki: "różnice pozostają"

2026-01-15 20:53

Spotkanie prezydenta Karola Nawrockiego z ministrami i szefami służb, choć nazwane "nowym otwarciem", nie oznacza końca politycznego sporu. Jak ocenił w programie "Gość Wydarzeń" szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki, "różnice pozostają". Podkreślił, że do rozmów mogło dojść znacznie wcześniej, ale zaproszenia ze strony Pałacu były odrzucane.

Zbigniew Bogucki

i

Autor: Paweł Dąbrowski Mężczyzna w niebieskim garniturze i okularach przemawia, trzymając w palcach przypinkę z godłem Polski, na tle drewnianej boazerii. To Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta, omawia kwestię zamrożenia cen prądu i bonu ciepłowniczego. Więcej o tym na Super Biznes.
Polityka SE Google News
  • Prezydent Karol Nawrocki spotkał się z ministrami i szefami służb, co Zbigniew Bogucki określił jako "nowe otwarcie", mimo widocznych różnic między prezydentem a rządem.
  • Szef Kancelarii Prezydenta ujawnił, że prezydent wielokrotnie inicjował takie spotkania, jednak wcześniejsze zaproszenia były odrzucane przez szefów służb, co Bogucki uznał za "niedopuszczalne".
  • Ustalono, że spotkania prezydenta z ministrami i szefami służb będą odbywać się regularnie, co najmniej raz na pół roku, w celu omówienia kwestii bezpieczeństwa.
  • Bogucki wskazał Radosława Sikorskiego jako główną przyczynę problemów z nominacjami ambasadorskimi, podkreślając, że zgoda prezydenta jest kluczowa w tym procesie

Spotkanie u prezydenta. Nowe otwarcie czy tylko gra pozorów?

Czwartkowe spotkanie prezydenta Karola Nawrockiego z ministrami Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem i Tomaszem Siemoniakiem oraz szefami służb specjalnych jest przez Pałac Prezydencki postrzegane jako krok w dobrą stronę, ale daleki od przełomu.

Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki, komentując rozmowy w programie "Gość Wydarzeń" Polsat News, stwierdził, że to "jakieś nowe otwarcie", jednak nie krył, że fundamentalne rozbieżności między głową państwa a rządem Donalda Tuska wciąż istnieją.

 "Przecież te różnice między programem, podejściem, filozofią, światopoglądem, działaniem między panem prezydentem a panem premierem i rządem całym, a także koalicją są bardzo widoczne" – stwierdził w rozmowie z Markiem Tejchmanem Zbigniew Bogucki. 

Podkreślił, że inicjatywa spotkania wyszła od prezydenta, który już wcześniej próbował zorganizować podobne rozmowy, lecz jego zaproszenia były odrzucane. Mimo chłodnej oceny perspektyw, samo spotkanie zostało ocenione jako "dobre i potrzebne".

Jak często będą odbywać się spotkania prezydenta ze służbami?

Jednym z kluczowych rezultatów rozmów w Pałacu Prezydenckim jest ustalenie cyklicznego trybu przyszłych spotkań. To ma zapewnić regularny przepływ informacji w sprawach bezpieczeństwa państwa i usprawnić formalną współpracę na linii prezydent-rząd. Jak poinformował szef Kancelarii Prezydenta, zapadła konkretna decyzja w tej sprawie.

 "Przede wszystkim jest takie ustalenie, że co najmniej raz na pół roku takie spotkanie w takiej formule - to znaczy wszyscy szefowie służb przychodzą do pana prezydenta na przykład w obecności swoich ministrów" – wyjaśnił Zbigniew Bogucki. Dodał, że poprzednia, negatywna odpowiedź szefów służb na zaproszenie była sytuacją "absolutnie niedopuszczalną", gdyż uderzała w powagę urzędu Prezydenta RP, a nie personalnie w Karola Nawrockiego.

Lepsza komunikacja mogłaby, jego zdaniem, zapobiec niektórym sporom, takim jak ten dotyczący nominacji oficerskich.

Spór o nominacje wciąż nierozwiązany. Kto blokuje kluczowe decyzje?

Mimo pewnego postępu w kwestii komunikacji ze służbami, inne pola konfliktu pozostają nierozwiązane. Najpoważniejszy z nich dotyczy obsady stanowisk ambasadorskich. Zapytany o to, czy możliwe jest porozumienie z szefem MSZ Radosławem Sikorskim, Zbigniew Bogucki wyraził sceptycyzm, wskazując wprost na ministra jako źródło problemu. 

Zdaniem szefa Kancelarii Prezydenta, obecny spór o nominacje ambasadorskie jest sytuacją bezprecedensową, a jego istotą jest postawa szefa MSZ, gdyż do tej pory udawało się osiągnąć porozumienie. "Istotą tego problemu chyba jednak jest pan wicepremier Sikorski" – ocenił, przypominając, że od 1997 roku, niezależnie od konfiguracji politycznej, prezydenci i premierzy potrafili współpracować.

Wyjaśnił, że powołanie ambasadora wymaga zgody premiera i ministra spraw zagranicznych, ale kluczowy i ostateczny jest podpis prezydenta na listach uwierzytelniających, co czyni jego rolę nadrzędną w tym procesie.

AZYLOWE UCIECZKI, WYBORY U MAŁEGO SZYMONKA I KIBOLSKIE ZNAJOMOŚCI | Nocna Zmiana Biedrzycka & Oczkoś
Sonda
Jakie według Ciebie będą relacje Donalda Tuska i Karola Nawrockiego?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki