Od twardego szeryfa po ucieczkę do Orbana. Zaskakująca kariera Zbigniewa Ziobry. Co go jeszcze czeka?

2026-01-17 5:15

Prokuratura Krajowa chce postawić Zbigniewowi Ziobrze (56 l.) 26 zarzutów, za które polityk może usłyszeć wyrok nawet 25 lat więzienia. Jak wiadomo, były minister sprawiedliwości wyjechał na Węgry, gdzie niedawno otrzymał azyl. Aby zrozumieć, jak doszło do tego, że Ziobro — nazywany kiedyś twardym szeryfem — stał się poszukiwany przez prokuraturę i wyjechał na Węgry, prześledziliśmy istotne etapy jego kariery.

  • Zbigniew Ziobro przeszedł drogę od młodego prokuratora i założyciela PiS‑u do jednego z najbardziej rozpoznawalnych polityków.
  • Jako minister sprawiedliwości stał się twarzą kontrowersyjnych reform sądownictwa a następnie zaczęły ciążyć na nim podejrzenia o nieprawidłowe wykorzystanie pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości, co doprowadziło do zarzutów prokuratorskich.
  • Po skierowaniu wniosku o uchylenie immunitetu Ziobro wyjechał na Węgry, twierdząc, że jest ofiarą politycznej zemsty, podczas gdy większość badanych Polaków uważa, że powinien wrócić i stanąć przed sądem.

Dociekliwy śledczy i minister z gadżetami

Kariera polityczna Zbigniewa Ziobry rozpoczęła się w 1999 r., gdy jako 29‑letni krakowski prokurator założył Stowarzyszenie Katon oraz Centrum Pomocy Ofiarom Przestępstw i Patologii Społecznych. Rok później został współpracownikiem ministra sprawiedliwości Lecha Kaczyńskiego (+ 61 l.), który awansował go na swojego zastępcę. Obaj opuścili resort po przegranych przez AWS i UW wyborach (zwyciężyło SLD). W 2001 r. Ziobro znalazł się wśród założycieli Prawa i Sprawiedliwości, a po wyborach parlamentarnych tego samego roku został posłem PiS i członkiem sejmowej komisji śledczej ds. afery Rywina. Wówczas opinia publiczna poznała go jako dociekliwego śledczego. Zapamiętany został jednak przede wszystkim z konfliktem z jednym ze świadków – Leszkiem Millerem (80 l.). Zirytowany wątkiem dotyczącym śmierci generała Marka Papały (+ 38 l.), Miller zaatakował Ziobrę: „Panie pośle, jest pan zerem”. Były premier opowiedział niedawno o całym zajściu w programie „Alfabet Millera” na kanale „Super Expressu”: „Pomyślałem sobie, że muszę go jakoś obrazić, ale tak, żeby to zostało zapamiętane” — wspomina Miller.

Poseł PiS Bolesław Piecha o pobycie Ziobry na Węgrzech: "Mam w sprawie azylu wątpliwości"

Po wyborach w 2005 r. Zbigniew Ziobro został powołany na ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego w rządzie PiS. Dzięki spektakularnym konferencjom prasowym z rekwizytami (np. niszczarką dokumentów po oskarżeniach pod adresem Donalda Tuska (69 l.), rzekomo finansowanego przez PZU) zyskał przydomek „szeryfa”.

Ziobro długo czekał na powrót do macierzy

W 2009 r. Ziobro został europosłem PiS, lecz już w 2011 r. komitet polityczny partii zdecydował o jego wykluczeniu. Razem z nim odeszli też Tadeusz Cymański (71 l.) i Jacek Kurski (60 l.). Powodem był pomysł polityków na uniezależnienie się od prezesa Jarosława Kaczyńskiego (77 l.). Wyrzuceni z PiS utworzyli klub Solidarna Polska, który później przekształcił się w partię. Projekt poniósł jednak klęskę w wyborach europejskich 2014 r., a jego liderzy zaczęli zabiegać o powrót do macierzy. „Pokuta” Kurskiego została szybko przyjęta przez prezesa, natomiast Ziobro musiał czekać aż do 2015 r., gdy Solidarna Polska (później Suwerenna Polska) wystartowała w wyborach w koalicji z PiS. Po zwycięstwie „ziobryści” wrócili do władzy i przejęli resort sprawiedliwości. Wprowadzone przez nich reformy wymiaru sprawiedliwości nie usprawniły pracy sądów, lecz wywołały chaos legislacyjny i stały się zarzewiem konfliktu z instytucjami europejskimi. Politycy Suwerennej Polski chętnie korzystali również z Funduszu Sprawiedliwości, przeznaczonego na wsparcie ofiar przestępstw — pieniądze wydawano jednak na cele, które prokuratorzy obecnie określają mianem politycznych. 14 listopada 2023 r., podczas pierwszego posiedzenia Sejmu X kadencji, politycy zwycięskiej koalicji atakowali Ziobrę hasłami w rodzaju „będziesz siedział”, zarzucając mu łamanie prawa. Odchodzący minister sprawiedliwości wyszedł na mównicę, złowieszczo się zaśmiał i wykrzyknął: „Liczę na was! Mam nadzieję, że nie okażecie się takimi fujarami, jak za czasów Trybunału Stanu!”. Nawiązywał do głosowania z 2015 r., kiedy Sejm z powodu braku wystarczającej liczby głosów nie postawił go przed TS. W kolejnych tygodniach dowiedzieliśmy się, że poseł PiS przeszedł operację usunięcia raka przełyku. Choroba była dla Ziobry wyczerpująca, ale dziś wydaje się, że została pokonana.

Polacy chcą powrotu polityka z Węgier

Śledczy przez kilkanaście miesięcy analizowali nieprawidłowości w resorcie sprawiedliwości w czasie rządów PiS. 28 października 2025 r. Prokuratura Krajowa skierowała do Sejmu wniosek o uchylenie immunitetu posła Zbigniewa Ziobry. Dokument zawierał szczegółowy opis 26 zarzutów, w tym kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, przekraczanie uprawnień, niedopełnianie obowiązków oraz ręczne sterowanie konkursami dotacyjnymi. Ziobrze zarzuca się też usiłowanie przywłaszczenia ponad 150 mln zł. — Państwo prawa oznacza, że nikt — nawet były minister sprawiedliwości i prokurator generalny — nie stoi ponad nim. Młyny sprawiedliwości mielą — powiedział wówczas minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek (56 l.).

Chociaż od złożenia wniosku do Sejmu do potencjalnego zatrzymania Zbigniewa Ziobry mogła upłynąć jeszcze wiele czasu, to niegdysiejszy „szeryf” nie czekał na rozwój zdarzeń, tylko wyjechał na Węgry, gdzie dołączył do swojego byłego współpracownika, wiceministra sprawiedliwości Marcina Romanowskiego (50 l.). Nie wiadomo, kiedy polityk wróci do ojczyzny. Stwierdził niedawno, że otrzymał w Budapeszcie azyl. I nie planuje powrotu, bo nie ufa polskiemu wymiarowi sprawiedliwości. — Prokuratura stała się narzędziem zwalczania przeciwników, w pierwszej kolejności mnie, z nienawiści za to, że prowadziłem te wszystkie śledztwa, które spowodowały różne problemy i samego Donalda Tuska (69 l.) (…) I teraz jest czas zemsty, czas odwetu — oświadczył w rozmowie z nami Ziobro.

Zbigniew Ziobro dostał azyl, ale straci duże pieniądze. „Twarz już stracił”

Czy poseł PiS powinien jednak wrócić do ojczyzny i stanąć przed sądem, który oceni zasadność 26 zarzutów? Takie pytanie zadał ankietowanym Instytut Badań Pollster na zlecenie „Super Expressu”. Okazuje się, że aż 83 proc. odpowiedziało twierdząco. Sondaż wykonano w dniach 6–7 grudnia 2025 r. na próbie 1008 dorosłych osób. 

"Ziobro wierzy w swój powrót"

- Sprawa Zbigniewa Ziobry, zarówno czynów, jakie są mu zarzucane, rozliczeń, które są dokonywane oraz wyjazdu na Węgry, to dowód na kompromitację polskiego systemu politycznego. Doprowadził do tego system dwóch bloków politycznych, które rywalizują ze sobą. Nie liczy się interes państwa, tylko interes partyjny. Wszystko wskazuje, że PiS wcześniej lub później wróci do władzy, ale trudno wyrokować, czy Ziobro ponownie wejdzie do rządu. Być może tak się stanie, gdyż Ziobro jest politykiem bezwzględnym, to znaczy skutecznym, a to się niestety dziś liczy, a nie profesjonalizm. On sam wierzy w swój powrót, co widać po jego wystąpieniach i kpiącym podejściu do wszystkiego. Można się spodziewać, że Ziobro, jako minister sprawiedliwości będzie postępował wobec swoich poprzedników w ten sam sposób, jak ci, którzy go dziś oskarżają - powiedział nam politolog, prof. Kazimierz Kik.

"Podąża ścieżką Kamińskiego i Wójcika"

Z kolei inny politolog, dr Bartosz Rydliński jest zdania, że gdy Zbigniew Ziobro wyzywał polityków obecnego rządu od fujar, to wierzył, że oni nie zdołają pociągnąć go do odpowiedzialności. - Rzeczywistość zweryfikowała jego wiarę. Ziobro ma świadomość, że jego pobyt w areszcie byłby niekomfortowy, dlatego wybrał strategię bycia osobą represjonowaną, ściganą, bo to buduje jego polityczny mit. A co ciekawe w tą grę wchodzą politycy koalicji, a zwłaszcza Włodzimierz Czarzasty, który ma osobistą chęć wendetty na Ziobrze, przez którego decyzje ucierpiała jego rodzina. Nietypowa narracja polityka PiS po wyjedzie na Węgry, w tym porównywanie siebie do żołnierzy wyklętych, jest trochę komiczna, ale do prawicowych wyborców może przemawiać. Zresztą Ziobro podąża ścieżką utartą przez Mariusza Kamińskiego i Macieja Wójcika, którzy używali podobnych argumentów - tłumaczy Rydliński.

EXB wstęp 16.01.2026
Sonda
Czy Zbigniew Ziobro powinien wrócić do Polski i stanąć przed sądem?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki