1 maja 2004 roku to data, która na zawsze wpisała się w historię Polski i całej Europy. Tego dnia, wraz z dziewięcioma innymi krajami – Cyprem, Czechami, Estonią, Litwą, Łotwą, Maltą, Słowacją, Słowenią i Węgrami – Polska stała się pełnoprawnym członkiem Unii Europejskiej. Było to największe w historii rozszerzenie UE, symbolicznie uczczone w Dublinie wciągnięciem na maszty 25 flag państw unijnych przy dźwiękach „Ody do radości”. W Polsce natomiast centralne uroczystości odbyły się na placu Piłsudskiego w Warszawie, podkreślając wagę tego wydarzenia dla narodu.
Zobacz: Na koniec zbiórki Łatwoganga padł apel. Czarzasty już zareagował. "Możemy to zrobić"
Formalne podstawy członkostwa Polski w UE stanowił Traktat akcesyjny, podpisany 16 kwietnia 2003 roku w Atenach, a następnie ratyfikowany 23 lipca 2003 roku przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Jak podkreślał wówczas prezydent, spełniały się marzenia wielu pokoleń Polaków, którzy widzieli miejsce Ojczyzny „wśród państw demokratycznych i otwartych, szanujących prawa człowieka, budujących swoją pomyślność na przedsiębiorczości i aktywności obywateli”.
W międzyczasie Sejm RP podjął uchwałę o wyznaczeniu daty referendum akcesyjnego na 7 i 8 czerwca 2003 roku. Wyjątkowy w polskiej historii dwudniowy termin głosowania miał być zabezpieczeniem przed zbyt niską frekwencją. W przypadku uczestnictwa mniej niż połowy uprawnionych do głosowania referendum byłoby nieważne. W trakcie intensywnej kampanii referendalnej zdecydowana większość partii parlamentarnych (SLD, PSL, PO, PiS) poparła integrację na wynegocjowanych warunkach. Sceptyczna była Samoobrona. Zdecydowanie przeciwko przystąpieniu do UE wypowiadała się Liga Polskich Rodzin. Program integracji spotkał się także z poparciem Konferencji Episkopatu Polski.
Sprawdź: Stało się, i to nie pomyłka! Partia Zbigniewa Ziobry przestała oficjalnie istnieć!
Za członkostwem w UE opowiedziało się wówczas 77,45 proc. biorących udział w głosowaniu. 22,55 proc. było przeciwnych. Oddano też 0,72 proc. głosów nieważnych. Frekwencja wyniosła 58,85 proc. Wyniki te zostały przyjęte z entuzjazmem przez większość klasy politycznej. - Dokonała się rzecz wielka. Wracamy do wielkiej europejskiej rodziny. Wracamy na miejsce, które się Polsce i Polakom należy - podkreślił uradowany prezydent Kwaśniewski.