- Prezydent Nawrocki spotkał się z Donaldem Trumpem w Davos, gdzie rozmawiali o bezpieczeństwie i Radzie Pokoju.
- Trump potwierdził brak planów wycofania amerykańskich żołnierzy z Polski.
- Nawrocki podkreślił, że Polska musi przejść procedurę konstytucyjną, zanim dołączy do Rady Pokoju.
- Rozmowy dotyczyły również kwestii Grenlandii i jej strategicznego znaczenia.
Nawrocki o propozycji dołączenia do Rady Pokoju
Jednym z tematów rozmów Karola Nawrockiego i Donalda Trumpa w Davos była Rada Pokoju, inicjatywa wzbudzająca liczne kontrowersje na arenie międzynarodowej. Nawrocki podkreślił, że Polska przywiązuje dużą wagę do tej kwestii.
- Mówiliśmy o tym, że udział Polski jest oczywiście ważny, potrzebny w Radzie Pokoju. Moje wsparcie dla prezydenta Trumpa jest niezachwiane i wsparcie prezydenta Trumpa dla Polski. Natomiast, abyśmy mogli podpisać w pełni nie tylko pewne zobowiązanie intencjonalne, polityczne, indywidualne, nie chcę powiedzieć osobiste w imieniu narodu polskiego, to tego typu porozumienie międzynarodowe musi przejść całą procedurę konstytucyjną. I o tym rozmawialiśmy dziś z prezydentem Donaldem Trumpem i - to jeszcze raz powtórzę - zostało przyjęte z wielkim zrozumieniem – wyjaśnił Nawrocki.
W Polsce dołączenie do Rady Pokoju musi być zgodne z Konstytucją
Oznacza to, że decyzja o ewentualnym przystąpieniu Polski do Rady Pokoju nie będzie decyzją jednostkową, lecz wynikiem procesu zgodnego z polską konstytucją.
Nawrocki zwrócił uwagę na różnicę w podejmowaniu decyzji o przystąpieniu do Rady Pokoju w różnych państwach. W krajach, gdzie władza skupiona jest w rękach jednej osoby, deklaracja przystąpienia może być decyzją osobistą. W przypadku Polski, ze względu na ustrój polityczny, konieczne jest przejście całej procedury konstytucyjnej.
- Udział Polski jest oczywiście ważny, potrzebny w Radzie Pokoju. Natomiast tego typu porozumienie międzynarodowe musi przejść całą procedurę konstytucyjną – zaznaczył Nawrocki.
Inicjatywa utworzenia Rady Pokoju wzbudziła kontrowersje wśród niektórych państw europejskich, które kwestionują jej zgodność z systemem ONZ i Kartą Narodów Zjednoczonych. Według doniesień Bloomberga, do Rady Pokoju zgodziło się dołączyć 10 państw, a Donald Trump ma zostać jej dożywotnim prezesem z szerokimi uprawnieniami.
Zaproszenia do Rady Pokoju otrzymali m.in. premierzy Węgier i Turcji, a także przywódcy Rosji i Białorusi. Otrzymanie zaproszenia potwierdziły również Francja, Wielka Brytania, Kanada oraz Chiny.
Polecany artykuł: