- Ujawnione nagranie z Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz, tuż po jej usunięciu z Polski 2050, rzuca nowe światło na wewnętrzne konflikty.
- Była minister ostro krytykuje wybór Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego, a także zarzuca Szymonowi Hołowni zakulisowe rozmowy z Donaldem Tuskiem.
- Dowiedz się, co dokładnie ujawniło to sensacyjne nagranie i jakie polityczne konsekwencje może mieć dla koalicji rządzącej.
Pełczyńska-Nałęcz o Berku. „Myśmy wołali, że trzeba go odpolitycznić”
Wybór Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego i konflikt z Szymonem Hołownią są tematami wypowiedzi Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz na nagraniu ujawnionym w niedzielę, 25 października. Jak opisuje Onet, materiał opublikowany przez wPolsce24 ma pochodzić z niedawnego spotkania najważniejszych członków Polski 2050.
Była przewodnicząca ugrupowania mówi o sprzeczności między zapowiedziami odpolitycznienia TK a poparciem dla osoby związanej z gabinetem Donalda Tuska.
– Maćka Berka niezwykle szanuję, ale jest politykiem, który bezpośrednio z rządu poszedł do Trybunału Konstytucyjnego. Myśmy wołali, że trzeba go odpolitycznić, a tymczasem sami wprowadziliśmy polityka do Trybunału Konstytucyjnego – powiedziała.
Pełczyńska-Nałęcz zakwestionowała również spełnienie przez Berka formalnych kryteriów wyboru. Jest to zarzut polityczki przedstawiony na nagraniu. Przytoczony materiał nie zawiera szczegółowego uzasadnienia tej oceny ani odpowiedzi Berka.
Zarzuty wobec Hołowni. Miał rozmawiać z Tuskiem bez jej wiedzy
Osobny fragment dotyczy relacji Pełczyńskiej-Nałęcz z założycielem Polski 2050. Polityczka twierdzi, że Hołownia spotykał się z premierem, by omawiać jej odwołanie oraz własne wejście do rządu.
– Potem zaczął i kilkukrotnie spotkał się za moimi plecami z Tuskiem, żeby rozmawiać o wyrzuceniu mnie z rządu i zajęciu mojego stołka. I znowu wszystkie moje wysiłki, żeby partia była o czymś spełzły na niczym, ponieważ staliśmy się znowu partią o stołkach Szymona Hołowni i o tym, czy on będzie w rządzie, czy nie będzie w rządzie, czy mnie wyrzucą z tego tytułu, czy nie – mówi na nagraniu.
Według jej relacji po objęciu przez Hołownię funkcji przewodniczącego klubu jedną z pierwszych decyzji było zwołanie posiedzenia bez jej udziału.
Najpierw ogłosiła odejście z rządu, później została usunięta z partii
Publikację nagrania poprzedziło kilka dni decyzji dotyczących przyszłości Pełczyńskiej-Nałęcz. W czwartek, 22 października, ogłosiła odejście z rządu, w którym kierowała Ministerstwem Funduszy i Polityki Regionalnej.
W sobotę zarząd Polski 2050 zdecydował o usunięciu jej z ugrupowania. Poinformował o tym Szymon Hołownia. Jako uzasadnienie wskazał działanie na szkodę partii i wbrew uchwałom jej władz.
Dzień później wPolsce24 opublikowała materiał z wypowiedziami byłej przewodniczącej. W przytoczonej przez Onet relacji nie podano dokładnej daty nagrania.