- Tusk rozmawiał w Indiach z władzami kraju, a wizycie towarzyszyły misja biznesowa i forum gospodarcze
- Polska i Indie rozwijają partnerstwo strategiczne, które nawiązały w 2024 roku
- Artur Bartoszewicz wskazał inwestycje i technologie jako najważniejsze obszary współpracy z Indiami
- Zdaniem ekonomisty większy napływ migrantów wymaga jasnych zasad integracji i sprawnych instytucji
Tusk w Indiach rozmawiał o gospodarce
Donald Tusk przebywał w Indiach z oficjalną wizytą od 21 do 23 października. Spotkał się z premierem Narendrą Modim, a w programie znalazły się także Polsko-Indyjskie Forum Biznesowe i spotkania z przedstawicielami firm. Według rządowych komunikatów rozmowy dotyczyły technologii, obronności, energetyki, przemysłu i usług cyfrowych.
W 2024 roku Polska i Indie podniosły swoje relacje do rangi partnerstwa strategicznego. Kolejnym impulsem dla współpracy gospodarczej było zakończenie w styczniu 2026 roku negocjacji umowy o wolnym handlu między Unią Europejską a Indiami. Wymiana handlowa między Polską a Indiami przekracza kilka miliardów dolarów rocznie, a na polskim rynku działają indyjskie firmy, zwłaszcza z branży IT.
Same wizyty nie wystarczą. Firmy potrzebują wsparcia
W „Porannym Ringu” Artur Bartoszewicz przekonywał, że Indie są ważnym partnerem geopolitycznym, technologicznym i inwestycyjnym. Wskazywał na skalę tamtejszego rynku, technologiczne kompetencje Indii oraz obecność indyjskiego kapitału w Polsce. Podkreślał, że współpracy z tym krajem nie należy sprowadzać do pozyskiwania taniej siły roboczej.
Same wizyty polityków, jak mówił, nie zapewnią trwałych korzyści gospodarczych. Potrzebny jest system wsparcia dla polskich firm w ekspansji zagranicznej, obejmujący dyplomację, instytucje chroniące interesy przedsiębiorców oraz służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo. Ważne jest także wzmacnianie wiarygodności krajowych firm poprzez zamówienia publiczne i promocję ich produktów.
Przywołał też doświadczenia sprzed około trzech dekad, gdy uczestniczył w szkoleniach z transferu technologii prowadzonych przez indyjskie instytuty. Miało to, jego zdaniem, pokazywać, że Indie od dawna rozwijają kompetencje znacznie wykraczające poza sektor oparty na taniej pracy.
Nie tylko inwestycje. Pytanie o pracowników z Indii
W rozmowie poruszono także kwestię ewentualnie większej rekrutacji pracowników z Indii. Zdaniem Bartoszewicza priorytetem powinno być przyciąganie indyjskich inwestycji, projektów produkcyjnych i technologii, a nie sprowadzanie pracowników wyłącznie na potrzeby firm szukających tańszej siły roboczej.
Jego zdaniem ewentualny wzrost migracji wymagałby przygotowania państwa do integracji osób przyjeżdżających do Polski. Wśród niezbędnych działań wymienił naukę języka polskiego, kultury i historii kraju oraz egzekwowanie obowiązujących zasad. Skuteczność takiej polityki, jak podkreślał, zależy także od sprawnych instytucji, policji i służb, które potrafią szybko reagować na problemy.
Dyskusja odbywa się w czasie obowiązywania rządowej Strategii Migracyjnej na lata 2025–2030. Zmiany prawne z lat 2024–2025 uprościły część procedur zatrudniania cudzoziemców, a zarazem zaostrzyły wymogi integracyjne i kontrolę nad przyjazdami. Rozmowy z Indiami łączą więc dwa zagadnienia: przyciąganie kapitału i technologii oraz zasady zatrudniania cudzoziemców w Polsce.
Więcej na ten temat usłyszysz w poniższym nagraniu: