Morawiecki zawarł interes z Tuskiem? Jacek Sasin: Wyborcy mu nie wybaczą

Jacek Sasin w "Porannym ringu" postawił mocną tezę dotyczącą Mateusza Morawieckiego i Donalda Tuska. Były wicepremier mówił o możliwym politycznym „dealu” między swoim byłym partyjnym kolegą a obozem rządzącym. Wszystko w związku z doniesieniami, że koalicja Tuska może poprzeć Marcina Horałę w głosowaniu na wicemarszałka Sejmu, zamiast kandydata PiS Marcina Ociepy. - W polityce nie ma nic za darmo, prawda? Jest zawsze coś za coś – stwierdził Sasin. Ponadto kategorycznie zaprzeczył, że możliwy jest scenariusz, w którym Prawo i Sprawiedliwość przed wyborami może ponownie połączyć siły z Rozwojem Plus i wystawić wspólną listę do Sejmu.

Jacek Sasin w garniturze i krawacie podczas wywiadu. O tezach polityka PiS przeczytasz na SE Polityka.
Autor: Super Ring/ Youtube

Współpraca PiS z Morawieckim?

Jacek Sasin był gościem „Porannego ringu”, gdzie został zapytany o przyszłość Prawa i Sprawiedliwości i możliwe wyborcze porozumienia na prawicy. Jednym z najważniejszych wątków rozmowy była kwestia ewentualnego wspólnego startu PiS oraz środowiska Mateusza Morawieckiego. Były wicepremier bardzo wyraźnie odrzucił sugestię, że rozłam miałby być elementem zaplanowanego wcześniej scenariusza, którego finałem byłoby ponowne połączenie sił przed wyborami. – Ja też nie mam takich w ogóle planów. Ja chcę przede wszystkim bardzo zdecydowanie zdementować tego typu fejki czy jakieś nieprawdziwe informacje, czy domniemania – powiedział Jacek Sasin.

Zobacz: Szok, jak rzecznik prezydenta nazwał Włodzimierza Czarzastego! Podkreślił, że zrobił to celowo!

Następnie odniósł się bezpośrednio do scenariusza, zgodnie z którym rozłam miałby ostatecznie doprowadzić do ponownego połączenia przed wyborami. – Ja mówię tylko, że ten rozłam to jest jakiś zaplanowany scenariusz, że ten rozłam dokonany przez Mateusza Morawieckiego jest jakimś zaplanowanym scenariuszem na połączenie się potem przed wyborami. Absolutnie nie. Absolutnie takiego planu nie ma – stwierdził Sasin. – Zresztą o tym pan prezes Jarosław Kaczyński mówił chociażby na zjeździe klubu Gazety Polskiej. Mówił o tym, że wyklucza w ogóle start z list Prawa i Sprawiedliwości prowodyrów tego rozłamu. Tych, którzy do niego parli – dodawał.

Jednocześnie polityk PiS zrobił ważne zastrzeżenie. Drzwi nie mają być zamknięte dla wszystkich posłów, którzy znaleźli się poza dotychczasowym obozem. – Ale oczywiście nie wykluczamy i w żadnym wypadku nie zamykamy dzisiaj drzwi. O tym mówiłem przed chwilą, przed tymi posłami, którzy dzisiaj będą mieli refleksję i będą chcieli do nas do nas wrócić – powiedział. – My jakby jesteśmy formacją, która już wiele razy w przeszłości otwierała drzwi dla tych, którzy zbłądzili i chcieli wrócić. Natomiast nie ma mowy o tym, aby tutaj siadać do jakiegoś targowania się o wpływy, o miejsca na listach jakichś – przekonywał.

"Deal" Morawieckiego z Tuskiem

Jednym z najgorętszych tematów „Porannego ringu” z Jackiem Sasinem było jutrzejsze głosowanie nad wyborem wicemarszałka Sejmu. Poseł PiS odniósł się do informacji, według których kandydat związany ze środowiskiem Mateusza Morawieckiego miałby uzyskać poparcie koalicji rządzącej. Sasin nie przesądzał, jaki będzie wynik głosowania. Przyznał jednak, że jeśli medialne doniesienia się potwierdzą, wyciągnie z tego daleko idące polityczne wnioski. – Panie redaktorze, ja nie chcę wybiegać dzisiaj w przyszłość i nie chcę przesądzać, co się jutro wydarzy, bo polityka jest można powiedzieć mocno nieprzewidywalna, ale jeśli rzeczywiście te doniesienia prasowe się sprawdzą, to to będzie oznaczało jedno – mówił.

Polityk PiS został następnie zapytany, czy taka sytuacja oznaczałaby definitywne polityczne rozstanie z Mateuszem Morawieckim. - Myślę, że wyborcy mu nie wybaczą - ocenił jednoznacznie. Były wicepremier poszedł jeszcze dalej, przedstawiając własną ocenę działań Morawieckiego. – On dzisiaj próbuje budować swoją pozycję polityczną kosztem wyborców Prawa i Sprawiedliwości, odbierając nam część wyborców, dzieląc ten elektorat patriotyczny – stwierdził.

Sprawdź: Sławomir Mentzen bez żadnej litości ws. Krakowa. "Frajerstwo, nie wracajcie do domu"

Jeśli rzeczywiście doszło do politycznego „dealu”, to co miałoby być jego drugą częścią? Sasin przyznał, że tego nie wie. Jednocześnie przekonywał, że ewentualne poparcie nie mogłoby pojawić się bez politycznych uzgodnień. – No przecież nam nie zdradzą na co się umówili. No ale to, że się umówili, to jest tutaj pana, że tak powiem, dedukcja jest jak najbardziej trafna. No w polityce nie ma nic za darmo, prawda? Jest zawsze coś za coś – powiedział.

Były wicepremier sugerował następnie, że działania Mateusza Morawieckiego mogą być elementem szerszego planu politycznego. – Tak naprawdę miał jakiś polityczny plan. No coraz bardziej wyłania się, ten plan się coraz bardziej wyłania – powiedział Sasin. Przekonywał przy tym, że poparcie koalicji rządzącej dla kandydata konkurencyjnego wobec kandydata największej partii opozycyjnej byłoby dla niego dowodem, że doszło do uzgodnień. – Ja wiem tylko tyle, będąc już bardzo długo w polityce, że nie ma nic za darmo, że nie ma nic za darmo i jeśli ktoś (...) osiąga poparcie rządzącej koalicji dla swojego kandydata przeciwko kandydatowi największej partii opozycyjnej, no to to się dzieje za coś, to się dzieje w wyniku jakiegoś porozumienia - spuentował. 

Zobaczcie całą rozmowę:

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki