Morawiecki i Kaczyński - dziś osobno, jutro znów razem? Skomplikowana sytuacja wewnątrz PiS

W PiS narasta konflikt wewnętrzny wywołany nowymi wytycznymi kierownictwa partii. Politycy mają czas do 23 lipca na rezygnację z przynależności do wewnętrznych stowarzyszeń o charakterze politycznym. Uchwaładotyczy przede wszystkim stowarzyszenia „Rozwój Plus”, założonego przez byłego premiera Mateusza Morawieckiego. Niezastosowanie się do nakazu ma skutkować wykluczeniem z partii. Poseł Jacek Sasin zadeklarował podporządkowanie się decyzji, ale Mateusz Morawiecki podkreśla, że „budowa Wielkiej Polski” pozostaje niezmiennym celem jego stowarzyszenia.

Jarosław Kaczyński i Mateusz Morawiecki na tle biało-czerwonej flagi. O sporach wewnątrz PiS przeczytasz na SE Polityka.
Autor: Piotr Grzybowski/Super Express, Art Service/Super Express Kaczyński, Morawiecki
  • Rozmowa między Jarosławem Kaczyńskim a Mateuszem Morawieckim 17 lipca nie przyniosła rozwiązania kluczowych kwestii dotyczących jedności i strategii partii. Prezes PiS oczekuje jedności wyłącznie w ramach oficjalnych struktur, podczas gdy środowisko Morawieckiego podkreśla potrzebę szerszego otwarcia na nowych wyborców.
  • Wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości dochodzi do otwartych konfliktów, czego przykładem jest krytyka "radykalnych rozwiązań" przez Ryszarda Terleckiego oraz odpowiedź Przemysława Czarnka, który zarzucił Terleckiemu niekonsekwencję i wskazał na potencjalnych "rozłamowców".
  • Partia stoi przed dylematem między tendencjami odśrodkowymi a potrzebą pragmatycznej współpracy. Nadchodzące decyzje pokażą, czy PiS zdoła utrzymać jedność i wystawić wspólne listy w przyszłych wyborach, czy też wewnętrzne podziały okażą się silniejsze.

17 lipca doszło do rozmowy Jarosława Kaczyńskiego z Mateuszem Morawieckim. Rzecznik PiS Rafał Bochenek mówił, że spotkanie nie przyniosło rozstrzygnięcia w kluczowej kwestii. Podkreślił, że prezesowi zależy na jedności obozu politycznego wyłącznie w ramach oficjalnych struktur partyjnych. Z kolei członkowie stowarzyszenia Morawieckiego skierowali list do prezesa PiS, argumentując, że wewnętrzna jedność i otwarcie na nowe grupy wyborców są niezbędne do odsunięcia od władzy rządu Donalda Tuska.

Ryszard Terlecki skrytykował zwolenników radykalnych rozwiązań. - Niektórzy z naszych kolegów Maślarzy chcą wykazać się gorliwością i prą do rozłamu. Muszę ich zmartwić: Prezes czasem lubi słuchać lizusów, ale ich nie szanuje. Dlatego potem może się okazać, że niepotrzebnie się wygłupili - napisał na Twitterze.

PiS traci na rozłamie! "Rozwoj Plus" zabiera cenne poparcie, nasz sondaż wszystko ujawnia

Do tego wpisu odniósł się Przemysław Czarnek, wskazując na niekonsekwencję Terleckiego. - Pan profesor Ryszard Terlecki [...] musi powiedzieć do kogo zwraca się z tym apelem. Sam był na Prezydium Komitetu Politycznego. [...] Jednomyślnie, razem z innymi członkami Prezydium Komitetu Politycznego, przyjął tę uchwałę. Jeśli ktoś nie złoży [oświadczenia - przyp.red.], jest rozłamowcem i dąży do rozłamu w PiS całkowicie bez sensu - ocenił.

Sytuację podsumował dla nas poseł Krzysztof Szczucki - Teraz to i kolacja zorganizowana dla Mateusza Morawieckiego i Jarosława Kaczyńskiego przez Adama Bielana pewnie by nie pomogła, aby uspokoić nastroje w partii... Zakładam jednak taki scenariusz, że teraz się rozchodzimy, a później schodzimy, że idziemy na wspólnych listach do Sejmu, one byłyby możliwe - powiedział nam. Decyzje podjęte przed czwartkowym terminem pokażą, czy w najbliższym czasie przeważy tendencja odśrodkowa, czy pragmatyczna współpraca. 

W naszej galerii zobaczysz, jak zmieniał się Mateusz Morawiecki:

Sonda
Czy Mateusz Morawiecki szkodzi dziś jedności PiS?
PROF. PIETRZYK-ZIENIEWICZ BEZLITOŚNIE: „Czarnek prymitywnie posługuje się językiem Kremla!”

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki