Morawiecki gasi pożar w PiS po wyjazdowym spotkaniu. Padła jasna deklaracja w sprawie przyszłości w partii

2026-05-14 15:51

Były premier Mateusz Morawiecki, w odpowiedzi na liczne doniesienia medialne, postanowił odnieść się do wewnętrznych nastrojów w Prawie i Sprawiedliwości. Komentując atmosferę w PiS po wyjazdowym posiedzeniu klubu, stanowczo zdementował pogłoski o ostrych sporach i napięciach. Jednocześnie złożył jednoznaczną deklarację dotyczącą swojej przyszłości w ugrupowaniu, ucinając spekulacje na temat ewentualnego odejścia.

Mateusz Morawiecki i szychy z PiS w Toruniu. Spotkanie w sali widowiskowej Muzeum Etnograficznego im. Marii Znamierowskiej-Prüfferowej

i

Autor: Piotr Lampkowski / Super Express Mateusz Morawiecki i szychy z PiS w Toruniu. Spotkanie w sali widowiskowej Muzeum Etnograficznego im. Marii Znamierowskiej-Prüfferowej
  • Mateusz Morawiecki skomentował doniesienia o napięciach w PiS po wyjazdowym posiedzeniu klubu.
  • Były premier przekonywał, że spotkanie miało charakter „oczyszczający” i „jednoczący”.
  • Polityk zapewnił, że nie zamierza odchodzić z Prawa i Sprawiedliwości.
  • Odniósł się także do stowarzyszenia Rozwój Plus i przyszłości Zbigniewa Ziobry.

Morawiecki o atmosferze w PiS. „Deeskalacja, a nie eskalacja”

Po wyjazdowym posiedzeniu klubu Prawa i Sprawiedliwości pojawiły się doniesienia o ostrych rozmowach i napięciach między politykami partii. Mateusz Morawiecki został o nie zapytany podczas konferencji prasowej 14 maja 2026 roku. Były premier nie chciał ujawniać szczegółów zamkniętego spotkania, ale zapewniał, że medialne interpretacje są przesadzone.

— Mogę tylko powiedzieć, że dyskusja była bardzo dobra i szereg wniosków, które pani wyciąga, jest nieprawdziwy — mówił Morawiecki.

Polityk przekonywał, że spotkanie nie pogłębiło podziałów, ale miało raczej uspokoić sytuację w partii.

— Atmosfera spotkania była rzeczywiście oczyszczająca, dobra. Zdecydowanie była to raczej deeskalacja, a nie eskalacja, zdecydowanie jednocząca, a nie rozłamowa — ocenił były premier.

Morawiecki nie wyjdzie z PiS. Padła jasna deklaracja

Najważniejsza deklaracja Morawieckiego dotyczyła jego politycznej przyszłości. W ostatnich tygodniach pojawiały się spekulacje, czy były premier może budować własne środowisko wokół stowarzyszenia Rozwój Plus. Morawiecki stanowczo temu zaprzeczył.

— Prawo i Sprawiedliwość to jest moja partia. Na pewno nie wyjdę z PiS — powiedział.

Dodał także, że jego relacje w partii są dobre. Wspomniał m.in. o rozmowie w mniejszym gronie z Przemysławem Czarnkiem, którą określił jako „bardzo dobrą” i „konstruktywną”.

To ważny sygnał, bo Morawiecki od miesięcy jest wymieniany jako jeden z polityków, którzy mogą próbować wpływać na kierunek, w jakim pójdzie PiS po utracie władzy. Jego deklaracja ma więc przeciąć spekulacje o rozłamie lub budowie osobnego projektu politycznego.

Przyszłość Ziobry w PiS? Morawiecki wskazał na Kaczyńskiego

Podczas konferencji nie zabrakło też pytania o Zbigniewa Ziobrę. Były minister sprawiedliwości pozostaje jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci w obozie PiS, a medialne doniesienia o sporach w partii często dotyczą właśnie rozliczeń za politykę dawnej Suwerennej Polski.

Morawiecki został zapytany, czy Ziobro powinien nadal pełnić funkcję wiceprezesa Prawa i Sprawiedliwości. Odpowiedział krótko, przenosząc decyzję na Jarosława Kaczyńskiego.

— To są decyzje pana prezesa Kaczyńskiego — stwierdził były premier.

Tą odpowiedzią Morawiecki uniknął otwartego konfliktu. Jednocześnie pokazał, że w najważniejszych sprawach personalnych ostatnie słowo wciąż należy do prezesa PiS.

„Nie można poszerzać elektoratu, zawężając przekaz”

Morawiecki odniósł się również do kierunku, w jakim powinna iść partia. Według medialnych relacji jednym z tematów wewnętrznej dyskusji w PiS była tzw. „suwpolizacja”, czyli obawa, że przekaz ugrupowania za bardzo upodabnia się do najbardziej twardej linii dawnej Suwerennej Polski.

Były premier nie używał ostrego języka, ale jasno wskazał, że PiS musi walczyć o szerszy elektorat.

— Nie można poszerzać elektoratu czy walczyć o poszerzenie elektoratu, zawężając przekaz — mówił Morawiecki.

To zdanie dobrze pokazuje różnicę w podejściu do przyszłości partii. Morawiecki sugeruje, że PiS powinien szukać nowych wyborców i wychodzić poza najtwardszy elektorat. To nawiązanie do koncepcji „dwóch płuc”, o której wcześniej mówił Jarosław Kaczyński — czyli połączenia twardego przekazu z szerszą ofertą programową.

Rozwój Plus ma wspierać PiS. Morawiecki mówi o grupach eksperckich

Ważnym wątkiem konferencji było także stowarzyszenie Rozwój Plus, które Morawiecki zarejestrował krótko przed posiedzeniem klubu. Były premier przekonywał, że nie jest to projekt przeciwko PiS, ale inicjatywa mająca wzmacniać zaplecze programowe prawicy.

Morawiecki mówił, że działania stowarzyszenia mają być spójne z obozem PiS. Zapowiedział także tworzenie grup eksperckich, które mają zajmować się konkretnymi tematami, m.in. demografią.

— Idziemy do przodu z paroma projektami, takimi, które bardzo mocno będą mogły potem stanowić podglebie programowe dla Prawa i Sprawiedliwości — zapowiedział.

Według byłego premiera Rozwój Plus ma więc działać jako miejsce pracy nad pomysłami, które później mogą trafić do programu partii. To szczególnie istotne w momencie, gdy PiS szuka odpowiedzi na pytanie, jak odzyskać wyborców i poszerzyć swoje poparcie.

PiS po burzliwym spotkaniu. Cisza czy początek większej zmiany?

Słowa Morawieckiego miały uspokoić nastroje po doniesieniach o napięciach w partii. Były premier przekonuje, że nie ma mowy o rozłamie, a spotkanie było raczej próbą uporządkowania wewnętrznej dyskusji niż otwartą wojną frakcji.

Poniżej galeria zdjęć: Mateusz Morawiecki spaceruje po Warszawie

Polityka SE Google News
Express Biedrzyckiej - WSTĘP
Sonda
Czy Mateusz Morawiecki powinien mieć większy wpływ na przyszłość PiS?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki