Mocne słowa Mateusza Morawieckiego o Ukrainie! "Żelazo za krew"

Były premier Mateusz Morawiecki przedstawia swoją wizję polskiej polityki wobec Ukrainy, określając ją jako "transakcję: żelazo za krew" i "polską polisę ubezpieczeniową na życie". Polityk w obszernym wpisie w mediach społecznościowych odniósł się do kwestii przekazanego Kijowowi uzbrojenia, podkreślając dumę z podjętych decyzji. Jego wypowiedzi zbiegły się w czasie z ujawnieniem przez Ministerstwo Obrony Narodowej danych dotyczących wsparcia militarnego dla Ukrainy.

Mateusz Morawiecki i szychy z PiS w Toruniu. Spotkanie w sali widowiskowej Muzeum Etnograficznego im. Marii Znamierowskiej-Prüfferowej
Autor: Piotr Lampkowski / Super Express Mateusz Morawiecki i szychy z PiS w Toruniu. Spotkanie w sali widowiskowej Muzeum Etnograficznego im. Marii Znamierowskiej-Prüfferowej
  • Mateusz Morawiecki scharakteryzował politykę swojego rządu wobec Ukrainy jako "asertywną i transakcyjną", określając ją jako "żelazo za krew" i "najbardziej opłacalną transakcję w historii polskiego bezpieczeństwa", podkreślając, że była ona podyktowana polską racją stanu i wykorzystaniem Ukrainy jako "bufora" dla bezpieczeństwa Polski.
  • Były premier wyraził dumę z decyzji o przekazaniu sprzętu wojskowego Ukrainie na początku inwazji, argumentując, że zniszczył on rosyjski potencjał z dala od polskich granic i "kupił Polsce czas" na zbrojenia, a większość przekazanego uzbrojenia była przestarzała i przeznaczona do wycofania.
  • Morawiecki stanowczo sprzeciwił się przekazywaniu Ukrainie pocisków PAC-3 MSE do systemu Patriot, nazywając to "oddaniem naszego piorunochronu" i podkreślając, że są to strategicznie kluczowe i głęboko deficytowe towary, na których pozbycie się nie ma i nie będzie jego zgody.

Mateusz Morawiecki, opublikował wpis w serwisie X, w którym scharakteryzował politykę swojego rządu wobec Ukrainy. Według Morawieckiego, była to polityka "asertywna i transakcyjna", a także "najbardziej opłacalna transakcja w historii polskiego bezpieczeństwa".

- Nasza polityka wobec Ukrainy nie była "służeniem" komukolwiek. Była transakcją: żelazo za krew. Polisą, na którą było nas w końcu stać dzięki uzdrowieniu polskich finansów publicznych przez rząd PiS". Podkreślił również, że jego celem nie było służenie Ukrainie, lecz Polsce: "Nie byliśmy sługami Ukrainy. Nie służyliśmy Ukrainie. Służyliśmy Polsce. Bo mamy polskie obowiązki. Dlatego wsparcie Ukrainy w 2022 traktowałem i traktuję jako element polskiej doktryny bezpieczeństwa, a nie akcję charytatywną dla ukraińskich elit - napisał.

Były premier wyraził dumę z decyzji o przekazaniu sprzętu Ukrainie na początku pełnoskalowej inwazji Rosji, odmawiając tłumaczenia się z tych działań.

- Jestem dumny. To polska polisa ubezpieczeniowa na życie" – ocenił, dodając, że "nie żałuje ani jednej sztuki sprzętu, którą tam posłaliśmy - czytamy.

Według polityka PiS, przekazany sprzęt "zniszczył rosyjski potencjał daleko od naszych granic - zanim mógł zagrozić Polsce". Argumentował, że bez tej pomocy "armia Putina dziś mogłaby się szykować do ataku na Warszawę", a Polska stanęłaby w obliczu ryzyka dwukrotnego wydłużenia granicy z Rosją i Białorusią.

- Ona kupiła wtedy Polsce najcenniejszy zasób - czas na zbrojenia i bezpieczeństwo naszych obywateli – podkreślił. - A dzisiaj, zamiast płakać nad starymi czołgami, wzywam rząd: bierzcie się do roboty i zapełniajcie polskie magazyny supernowoczesnym, polskim sprzętem z programu - dodał.

Zaznaczył również, że większość przekazywanego przez jego rząd uzbrojenia "był w większości technologicznie przestarzały i przewidziany do wycofania w ramach modernizacji armii - zastępowania T-72 przez Abramsy czy K2".

Kwestia pocisków Patriot i "piorunochronu"

Mateusz Morawiecki odniósł się również do bieżących dostaw uzbrojenia, wskazując na zmianę warunków wojny. Według niego, o ile w 2022 roku każda dostawa miała znaczenie operacyjne, to "w warunkach dzisiejszej wojny pozycyjnej dodatkowy sprzęt ma mniejszy wpływ na przebieg działań". W kontekście przekazania Ukrainie pocisków do systemu Patriot, były premier wyraził stanowczy sprzeciw, nazywając to "oddaniem naszego piorunochronu". "

- Pocisków PAC-3 MSE obecnie nie da się kupić. To jest towar głęboko deficytowy, kluczowy strategicznie. Na pozbywanie się go nie ma i nie będzie mojej zgody – oświadczył.

Polityk otwarcie stwierdził, że Polska wykorzystała Ukrainę jako "bufor" i "żywej tarczy". Nazwał to "najtwardszą, najbardziej brutalną polską racją stanu od dekad".

Ukraińcy złożą kwiaty przed pomnikiem ofiar Wołynia. „UPA nie jest naszym bohaterem”

- Zrobiliśmy deal, o którym polscy królowie mogli tylko pomarzyć. Zrealizowaliśmy marzenie Piłsudskiego - odepchnęliśmy śmiertelnego wroga od naszych granic cudzymi rękami. Pierwszy raz od setek lat to nie my musieliśmy krwawić za wolność - ktoś inny kupił nam czas – ocenił polityk. Dodał również, że osoby krytykujące te decyzje są "zdrajcami polskiego interesu narodowego".

Ostrzeżenie przed zagrożeniem rosyjskimByły premier podkreślił niezmienne zagrożenie ze strony Rosji, stwierdzając: "Rosja była i jest dla nas zagrożeniem. Takie są fakty. Stale to udowadnia swoimi działaniami". Ostrzegł, że osoby negujące to zagrożenie są "całkowicie zatrute rosyjską propagandą, albo gdzieś na Łubiance leży jego teczka". Morawiecki zaznaczył, że "Putin już zaatakował Polskę" prowadząc wojnę hybrydową.

Zaproponował "prosty test" dla polityków negujących rosyjskie zagrożenie, wzywając ich, by przyjęli do swoich domów "nielegalnych migrantów sprowadzanych na granicę polsko-białoruską przez rosyjskie i białoruskie służby". W tym kontekście wymienił Grzegorza Brauna.

Sprawa zbrodni wołyńskiej

Odnosząc się do kwestii zbrodni wołyńskiej, Morawiecki zapewnił, że jego rząd nie dopuszczał do "fałszowania prawdy". Podkreślił, że zarówno prezydent Andrzej Duda, prezes Jarosław Kaczyński, jak i on sam poruszali kwestie ekshumacji w rozmowach z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim. Ocenił, że proces ekshumacji to wynik "presji rządów PiS" i "konsekwentnej pracy" ówczesnego prezesa IPN, Karola Nawrockiego.

W naszej galerii zobaczysz, jak zmieniał się Mateusz Morawiecki:

Sonda
Zgadzasz się ze słowami Mateusza Morawieckiego?
KRYZYS SZPITALNY TO SZANSA DLA TUSKA?! Długosz i Nizinkiewicz: Koalicja może na tym zyskać!

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki