- Przed rocznicą zbrodni wołyńskiej, Ukraińcy w Polsce złożą wieniec, oddając hołd ofiarom i wyraźnie dystansując się od UPA.
- Ważny gest ma symbolizować pojednanie, z jasnym przesłaniem, że "UPA nie jest naszym bohaterem", co jest istotnym sygnałem w relacjach polsko-ukraińskich.
- Odkryj, dlaczego to wydarzenie budzi emocje i jak może wpłynąć na trudną politykę historyczną obu narodów.
Ukraińcy mieszkający w różnych częściach Polski zebrali pieniądze na wieniec w barwach Polski i Ukrainy. W sobotę, 11 lipca, zostanie on złożony przed Pomnikiem Rzezi Wołyńskiej w Warszawie. W uroczystości mają wziąć udział przedstawiciele obu narodów. Organizatorzy podkreślają, że wydarzenie nie ma charakteru politycznego.
– Spotkamy się przed pomnikiem razem z Polakami i Ukraińcami. Składamy wspólny wieniec w barwach obu państw. To dla nas chwila ciszy i pamięci. Nie robimy polityki. Pokazujemy, że potrafimy stanąć po tej samej stronie wobec niewinnie zamordowanych ludzi – mówi Wirtualnej Polsce Karolina Romanowska, przewodnicząca Stowarzyszenia Pojednanie Polsko-Ukraińskie.
Przyjadą z różnych części Polski
Karolina Romanowska jest krewną osób zamordowanych przez UPA we wsi Ugły na Wołyniu. Z jej inicjatywy przeprowadzono tam ekshumacje. Jak podkreśla, w warszawskich obchodach wezmą udział Ukraińcy, którzy nie zgadzają się na bezkrytyczne gloryfikowanie wszystkich członków Ukraińskiej Powstańczej Armii. Część z nich ma bliskich walczących obecnie z Rosją. Niektórzy stracili na froncie członków swoich rodzin.
– Ci Ukraińcy to osoby, których bliscy walczą dziś na froncie z Rosją, a niektórzy sami stracili tam członków rodzin. Ci ludzie przyjeżdżają z różnych części Polski tylko po to, żeby oddać hołd ofiarom. Mówią jasno, że dla nich UPA nie jest bohaterem. Potrafią powiedzieć to publicznie i wiedzą, że bez uczciwego upamiętnienia pomordowanych nie będzie prawdziwego pojednania między naszymi narodami – opisuje Romanowska.
Organizatorzy obawiają się prowokacji
Uczestnicy uroczystości liczą się z możliwością kontrowersji lub prowokacji. Mimo tego nie zamierzają rezygnować ze wspólnego upamiętnienia ofiar.
– Dostałam nawet pytanie w mediach społecznościowych, czy nie boimy się prowokacji i czy nie powinniśmy odwołać tego wydarzenia. Nie zrezygnujemy. Wiemy, że to może być trudny moment, ale właśnie dlatego musimy tam być. Dla wielu Ukraińców, którzy przyjadą, to jest równie ważny dzień, jak dla rodzin wołyńskich. Po czterech latach stało się to także ich osobistą misją – podsumowuje rozmówczyni Wirtualnej Polski.
Romanowska zaznacza również, że wśród ofiar UPA znajdowali się nie tylko Polacy, lecz także Ukraińcy sprzeciwiający się mordowaniu ludności cywilnej.
– Nie można wrzucać wszystkich Ukraińców do jednego worka. Trzeba pamiętać, że z rąk Ukraińskiej Powstańczej Armii ginęli także Ukraińcy. Dlatego tak ważne jest, by pokazywać tych, którzy mają odwagę powiedzieć, że zbrodnia była zbrodnią – mówi.
Znicze zapłoną również na Ukrainie
Działacze Stowarzyszenia Pojednanie Polsko-Ukraińskie pojechali także na Ukrainę. W dziesięciu miejscach, w których wcześniej znajdowały się polskie wsie, mają zapalić znicze ku pamięci zamordowanych mieszkańców.
– Pojechali, by w symbolicznych dziesięciu miejscach, gdzie kiedyś istniały polskie wsie i gdzie zamordowano ich mieszkańców, zapalić znicze. To nasz sposób na oddanie hołdu ofiarom także tam, gdzie doszło do zbrodni – mówi Romanowska.
Przewodnicząca stowarzyszenia pozytywnie oceniła również publikację Instytutu Pamięci Narodowej „Sprawiedliwi wśród Ukraińców”. Przypomina ona historie Ukraińców, którzy z narażeniem życia ratowali Polaków przed OUN i UPA.
Spór o „Bohaterów UPA”
W ostatnich dniach ponownie rozgorzał spór dotyczący ukraińskiej polityki historycznej. Parlament Europejski przyjął rezolucję krytykującą decyzję o nadaniu jednej z elitarnych jednostek ukraińskiej armii imienia „Bohaterów UPA”.
– To bardzo ważny sygnał dla Ukrainy. Europa pokazuje, że nie można budować wspólnoty wartości, jednocześnie gloryfikując formację odpowiedzialną za ludobójstwo. Dla rodzin wołyńskich to pierwszy od dawna moment, kiedy czują, że ich głos został usłyszany – ocenia Romanowska.
– Reuters, „The Times”, „The Guardian” czy „Le Monde” opisują go jako jeden z najważniejszych sporów między Polską a Ukrainą. Zwracają uwagę, że decyzje dotyczące gloryfikowania UPA zaczynają wpływać nie tylko na debatę historyczną, ale również na bieżące relacje polityczne obu państw – mówi Wirtualnej Polsce Romanowska.
Centralne obchody w Warszawie
Centralne obchody Narodowego Dnia Pamięci o Polakach Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA odbędą się w sobotę w Warszawie. Zaplanowano m.in. mszę w Katedrze Polowej Wojska Polskiego, apel pamięci i złożenie wieńców przy Pomniku Ofiar Ludobójstwa na Skwerze Wołyńskim. Odbędzie się także ceremonia przy pomniku 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej. Uroczystości, wystawy i spotkania edukacyjne związane z 83. rocznicą zbrodni wołyńskiej zostaną zorganizowane również w innych częściach kraju.
Poniżej galeria zdjęć: Szczyt NATO w Ankarze z udziałem szefa MON