- W 85. rocznicę zbrodni w Jedwabnem odbędą się uroczystości z udziałem marszałków Sejmu i Senatu, co podkreśla wagę upamiętnienia pomordowanych Żydów.
- Mimo ustaleń IPN o udziale polskiej ludności w mordzie na 340 osobach, środowiska skrajnie prawicowe kontynuują podważanie faktów, organizując własne, alternatywne wydarzenia.
- Sprawdź, dlaczego tegoroczne obchody budzą tak silne kontrowersje i co naprawdę wydarzyło się 10 lipca 1941 roku.
W piątek, 10 lipca, przypada 85. rocznica zbrodni w Jedwabnem. Przy pomniku upamiętniającym zamordowanych Żydów odbędzie się modlitwa z udziałem duchownych różnych wyznań.
Uroczystości, jak co roku, organizuje Gmina Wyznaniowa Żydowska w Warszawie. Uczestnicy złożą kwiaty i kamienie, a następnie będą modlić się również na pobliskim cmentarzu żydowskim.
Czarzasty i Kidawa-Błońska pojadą do Jedwabnego
Swój udział w obchodach zapowiedzieli marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty oraz marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska.
Obecność polityków tej rangi podczas rocznic w Jedwabnem należy do rzadkości. W 2001 roku, podczas obchodów 60. rocznicy zbrodni, w uroczystościach uczestniczył ówczesny prezydent Aleksander Kwaśniewski.
Przeprosił wtedy za mord w imieniu swoim „i tych Polaków, których sumienie jest poruszone tamtą zbrodnią”.
Co wydarzyło się 10 lipca 1941 roku?
Według ustaleń śledztwa Instytutu Pamięci Narodowej 10 lipca 1941 roku w Jedwabnem zamordowano nie mniej niż 340 Żydów.
IPN ustalił, że zbrodni dokonała grupa miejscowej polskiej ludności cywilnej z inspiracji Niemców. Polska ludność miała w mordzie „rolę decydującą”, choć nie udało się w pełni wyjaśnić udziału niemieckich funkcjonariuszy.
Żydów zgromadzono najpierw na rynku. Część mężczyzn zmuszono do rozbicia pomnika Lenina, a następnie zaprowadzono do stodoły na obrzeżach miejscowości.
Co najmniej 300 kobiet, mężczyzn i dzieci zamknięto w stodole i spalono żywcem. Co najmniej 40 innych osób zamordowano wcześniej w nieustalonych okolicznościach.
Śledztwo IPN zostało umorzone w 2003 roku. Nie znaleziono wystarczających dowodów, by postawić zarzuty osobom innym niż te, które odpowiadały przed sądem już po II wojnie światowej.
Morawiecki nie chce Ziobry w rządzie. Wójcik reaguje: Nie ty będziesz go meblował!
Równoległe spotkania środowisk skrajnej prawicy
Od kilku lat w czasie rocznicy w pobliżu oficjalnego miejsca pamięci odbywają się również spotkania środowisk narodowych i skrajnie prawicowych.
Ich uczestnicy podważają ustalenia IPN dotyczące udziału miejscowych Polaków w zbrodni i domagają się wznowienia ekshumacji.
Na prywatnej działce przy pomniku trwa wydarzenie pod nazwą „Rocznica zbrodni w Jedwabnem. Ziemia nie kłamie”. Jego organizatorami są Wojciech Sumliński i mieszkańcy Jedwabnego, a współorganizatorem Stowarzyszenie Wizna 1939.
W 2025 roku ustawiono tam osiem kamieni z metalowymi tablicami, których treść podważa ustalenia IPN. Instalację nazwano „Pomnikiem Prawdy o zbrodni w Jedwabnem”.
Treści umieszczone na tablicach wywołały protesty Gminy Wyznaniowej Żydowskiej, naczelnego rabina Polski Michaela Schudricha, izraelskiego instytutu Jad Waszem, Ambasady Izraela oraz polskiego MSZ.
Sprawę bada prokuratura. Śledczy sprawdzają, czy doszło do publicznego nawoływania do nienawiści na tle narodowościowym i wyznaniowym. Dotychczas nikomu nie przedstawiono zarzutów.
Braun organizuje własne wydarzenie
Osobne, dwudniowe spotkanie organizują Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna i pismo „Najwyższy Czas”.
W piątek, w czasie oficjalnej modlitwy, działacze ugrupowania mają odsłonić własną tablicę pamiątkową i krzyż. Zaplanowano także wystawę, debatę i projekcję filmu.
W 2025 roku podczas wydarzeń w Jedwabnem doszło do incydentu z udziałem zwolenników Grzegorza Brauna. Zablokowany został samochód, w którym znajdował się naczelny rabin Polski Michael Schudrich. Interweniowała policja.
Schudrich wielokrotnie podkreślał, że nie ma wątpliwości dotyczących sprawców zbrodni.
„Mówienie o tym, że nie jest jasne, kto zabił Żydów w Jedwabnem czy w Kielcach, jest dla nas czymś równie bolesnym, jak dla Polaków kwestionowanie zbrodni katyńskiej. To tak, jakby mówić, że dokładnie nie wiadomo, kto zaczął II wojnę światową, kto napadł na Polskę 17 września, kto zabił polskich oficerów w Lesie Katyńskim” – mówił PAP w 2016 roku.
Policja wprowadza zakaz lotów
Nad bezpieczeństwem uczestników piątkowych wydarzeń będzie czuwać policja. Od godziny 6 do 16 w promieniu 500 metrów od miejsca uroczystości obowiązuje zakaz lotów. Ograniczenie dotyczy przestrzeni do wysokości około 755 metrów nad ziemią. Za umyślne naruszenie strefy grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności.
Poniżej galeria zdjęć: JEDWABNE: Nie przepraszam za Jedwabne – WANDALE zniszczyli pomnik