- Władysław Kosiniak-Kamysz i inni przedstawiciele rządu odbywają podróż po zakładach zbrojeniowych, gdzie podpisują umowy w ramach programu SAFE, mającego na celu finansowanie zakupów sprzętu wojskowego.
- Prezydent zawetował ustawę umożliwiającą skorzystanie z unijnej pożyczki na finansowanie programu SAFE, uzasadniając to obawami o suwerenność i bezpieczeństwo. Mimo to, rząd zdecydował się na przyjęcie zobowiązania finansowego.
- Pełnomocniczka rządu ds. SAFE, Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, wygłosiła emocjonalne wystąpienie, odnosząc się do krytyków.
Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, wraz z pełnomocniczką rządu ds. SAFE Magdaleną Sobkowiak-Czarnecką oraz szefem Agencji Uzbrojenia, gen. Arturem Kuptlem, odbywa intensywną podróż po krajowych zakładach zbrojeniowych. Delegacja ta ma za zadanie finalizować nowe umowy w ramach programu SAFE, który zakłada finansowanie zakupów sprzętu wojskowego. W sobotę delegacja odwiedziła między innymi zakłady Dezamet, Hutę Stalowa Wola oraz zakłady Rosomak w Siemianowicach Śląskich, gdzie podpisano stosowne kontrakty.
Wystąpienie w Hucie Stalowa Wola
Podczas wizyty w Hucie Stalowa Wola, Magdalena Sobkowiak-Czarnecka wygłosiła wystąpienie pełne mocnych słów. Jej słowa, skierowane do przeciwników unijnej pożyczki w ramach programu SAFE, miały charakter osobisty i emocjonalny.
Pilne! Nawrocki zawetował kolejną ustawę. „Nie jestem notariuszem rządu”
- Na koniec ja dzisiaj jestem bardzo wzruszona, bo to jest sześć miesięcy trudnej pracy. Córeczko, wiem, że nie było mnie w domu w Dzień Matki - mówiła. - Nie wybaczę tym, przez których czytasz i boisz się, czy mama nie pójdzie do więzienia. Do żadnego więzienia nie idę. Buduję bezpieczną i silną Polskę. Polskę SAFE - dodała.
Program SAFE i spór polityczny
Program SAFE, w ramach którego zawierane są wspomniane kontrakty, stanowi przedmiot intensywnej debaty politycznej. Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę, która miała formalnie umożliwić Polsce skorzystanie z unijnej pożyczki przeznaczonej na jego finansowanie. Prezydent uzasadniał swoją decyzję obawami o potencjalne naruszenie suwerenności państwa, a także o bezpieczeństwo militarne i gospodarcze, wskazując również na niejasności dotyczące rzeczywistych kosztów tej pożyczki. Mimo prezydenckiego weta, rząd zdecydował się na przyjęcie zobowiązania finansowego w ramach programu. Decyzja ta spotkała się z krytyką ze strony środowisk opozycyjnych, które sugerują, że działania rządu mogą w przyszłości pociągnąć za sobą konsekwencje prawne dla osób odpowiedzialnych.