Minister Żurek odpowiada ws. Borowskiego. Wskazuje na kluczowy element

2026-01-26 7:31

Ponad dwudziestu działaczy opozycji antykomunistycznej domaga się od ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka rewizji nadzwyczajnej sprawy dotyczącej opozycjonisty z okresu PRL Adama Borowskiego, który został skazany na więzienie za słowa na temat Romana Giertycha. W rozmowie z "Super Expressem" minister sprawiedliwości mówi wprost: "Każdy w naszym kraju musi przestrzegać prawa".

Waldemar Żurek, Adam Borowski

i

Autor: Adam Burakowski/East News; Filip Naumienko/ Reporter
  • Adam Borowski, opozycjonista z PRL, został prawomocnie skazany na 6 miesięcy pozbawienia wolności za zniesławienie Romana Giertycha.
  • Wyrok zapadł w związku z wypowiedzią Borowskiego na temat afery Polnordu.
  • Działacze antykomunistyczni wystosowali apel do ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka o przyjrzenie się sprawie.
  • Minister Żurek zapowiedział zbadanie sprawy, podkreślając, że prawo musi być przestrzegane, ale jednocześnie przyznał, że karanie więzieniem za słowo jest zbyt surowe i postuluje się zmiany w tym zakresie.
Polityka SE Google News

Wyrok ws. Adama Borowskiego 

Przypomnijmy, że znany opozycjonista z okresu PRL, Adam Borowski został niedawno prawomocnie skazany na sześć miesięcy pozbawienia wolności za krytyczne opinie na temat Romana Giertycha, adwokata, a także posła Koalicji Obywatelskiej. Borowski został oskarżony przez Giertycha o zniesławienie.

 Wszystko przez jedną z wypowiedzi opozycjonisty, która padła na antenie Telewizji Republika ws. afery Polnordu. Adam Borowski powiedział, że Roman Giertych jest adwokatem, który „współpracuje z przestępcami i zapewniał nie tylko tarczę prawną, ale dawał swoich znajomych, żeby byli słupami”. Giertych tych słów nie miał zamiaru puścić płazem. Po tym, jak zapadł wyrok, do sprawy odniósł się sam Giertych:

Za zniesławienie mnie został on początkowo uznany winnym i nakazano mu przeproszenie (które wcześniej sam zaakceptował). Postępowanie warunkowo umorzono, a ja tego nie skarżyłem uznając, że wystarczą mi przeprosiny. Gdy zlekceważył to orzeczenie i mnie nie przeprosił, to zdenerwowany sąd wlepił mu wyrok pół roku więzienia w zawieszeniu na rok i ponownie nakazał przeprosić. W gruncie rzeczy tak surowa przy tym przestępstwie kara została mu wlepiona za zlekceważenie nakazu sądu. Po tym wyroku nadal mnie zresztą nie przeprosił - napisał na portalu X. 

Dawni opozycjoniści apelują do ministra Waldemara Żurka

Do obrony Borowskiego stanęli m.in. działacze antykomunistyczni z okresu PRL, którzy zdecydowali się wystosować apel do ministra sprawiedliwości, Waldemara Żurka. Jak wskazali: 

Mimo że wielu z nas nie podziela poglądów politycznych Adama Borowskiego, skazanego wyrokiem sądu na karę pół roku pozbawienia wolności za naruszenie artykułu 212 § 2 Kodeksu karnego poprzez rzekome zniesławienie Romana Giertycha, nie możemy w tej sprawie milczeć. (...) Zwracamy się do ministra sprawiedliwości, by przyjrzał się sprawie Adama Borowskiego. Jednocześnie przypominamy, że artykuł 212 Kodeksu karnego, pozwalający skazać kogokolwiek na karę pozbawienia wolności za publiczne wyrażanie swojej opinii co do osób publicznych, budzi od lat spore wątpliwości. Naszym zdaniem ten artykuł powinien zostać usunięty z KK - przekazali w apelu.

Minister Żurek komentuje apel działaczy opozycji z PRL dotyczący Borowskiego

Oświadczenie podpisali m.in. Władysław Frasyniuk, Zbigniew Janas, Czesław Bielecki, Marek Kossakowski, Zbigniew Bujak. Co na to Waldemar Żurek?

W rozmowie z "Super Expressem" minister sprawiedliwości odniósł się do apelu, podkreślając, że osoba zasłużona tym bardziej powinna dawać przykład: -Zbadamy tę sprawę. Każdy w naszym kraju musi przestrzegać prawa. Pamiętajmy, że Adam Borowski po prostu nie chce przeprosić kogoś, kogo obraził i podważył także poważnie zaufanie do tej osoby, które jest potrzebne choćby do wykonywania zawodu adwokata. Nie rozumiem tego uporu i złego przykładu jaki płynie od osoby publicznej do obywateli. I nieważne jak bardzo jest zasłużony czy z jakiego ugrupowania politycznego jest. Nie wykonywanie wyroków sądowych wydanych przez legalnych sędziów prowadzi do anarchii .

Minister Żurek zdaje sobie sprawę jednak z tego, że jeśli chodzi o karanie za słowa, to tu prawo jest zbyt surowe:

Jednak od lat wskazuje się, że karanie więzieniem za słowo jest zbyt surowe. I są postulaty wielu środowisk, by to zmienić. I żeby taka osoba, która znieważył kogoś płaciła za to pieniędzmi, tak by: po pierwsze przeprosić, gdy sąd jej to nakaże, a po drugie by nie robiła tego więcej. Pamiętamy jednak jak instrumentalnie kiedyś zmieniano prawo, by jeden ważny prezes ważnej partii nie musiał ponosić finansowych konsekwencji. Więc spojrzymy na to kompleksowo. Bo mamy też do wykonania wyrok Rabczewska przeciwko Polsce, chociaż w tym przypadku to nie artykuł 212, a obraza uczuć religijnych (art. 212 KK dotyczy zniesławienia). Na pewno nie będę korzystał z tzw. skargi nadzwyczajnej bo to prawny potworek stworzony za czasów władzy autorytarnej. Sprzeczny z naszą Konstytucją i zasadą pewności prawa - podkreślił Waldemar Żurek.

SKANDALICZNE SŁOWA TRUMPA, RADA POKOJU Z NAWROCKIM I AFERA ZEGARKOWA W SEJMIE | Dudek o Polityce
DUDEK o polityce
SKANDALICZNE SŁOWA TRUMPA, RADA POKOJU Z NAWROCKIM I AFERA ZEGARKOWA W SEJMIE | Dudek o Polityce

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki