Wyrok na Adama Borowskiego. Kaczyński i Lichocka komentują

2026-01-21 12:41

Wpis Joanny Lichockiej na Facebooku wywołał dyskusję na temat granic wolności słowa i odpowiedzialności za krytykę. Za pośrednictwem mediów społecznościowych poinformowała o wyroku pół roku bezwzględnego więzienia dla Adama Borowskiego, szefa warszawskiego klubu "Gazety Polskiej" i legendy antykomunistycznej opozycji. Powodem skazania jest krytyka skierowana pod adresem Romana Giertycha. Ta sytuacja rodzi pytania o kondycję demokracji i sposób traktowania osób zasłużonych w walce o wolną Polskę.

Adam Borowski

i

Autor: Paweł Dąbrowski / Super Express; Adam Burakowski/ Reporter
  • Jarosław Kaczyński i Joanna Lichocka alarmują o "więzieniu za poglądy" po wyroku na Adama Borowskiego.
  • Roman Giertych ujawnia kulisy sprawy, wskazując na lekceważenie sądowych nakazów.
  • Czy to polityczne prześladowanie, czy konsekwencja zlekceważenia wyroku?

Lichocka i Kaczyński alarmują: "Więzienie za poglądy? To powrót do PRL-u!"

Wszystko zaczęło się od wpisu Joanny Lichockiej na Facebooku, która poinformowała o skazaniu Adama Borowskiego za krytykę Romana Giertycha. Lichocka skomentowała sytuację słowami: "Tak wygląda dziś „demokracja walcząca”, skazywanie osób, które walczyły o naszą wolność", dodając: "Jesteśmy z Panem, Panie Adamie!". Zwróciła też uwagę na wiek i stan zdrowia Borowskiego: "Adam Borowski ma 70 lat, jest udarze i choruje na nowotwór".

Niedługo potem do dyskusji włączył się Jarosław Kaczyński na platformie X (dawniej Twitter), uderzając w podobny ton. Zapytał retorycznie: "Więzienie za poglądy? To nie historia - to rzeczywistość w Polsce Anno Domini 2026.". Następnie bezpośrednio odniósł się do Adama Borowskiego: "Adam Borowski - zasłużony działacz opozycji antykomunistycznej, społecznik - ma trafić do więzienia! To wyraźny powrót do praktyk rodem z czasów PRL-u.". Ten mocny komunikat błyskawicznie obiegł sieć, potęgując falę oburzenia.

Giertych ripostuje: "Pisowskie wzmożenie wyjątkowo śmieszne" i szczegóły wyroku

Reakcja Romana Giertycha była natychmiastowa i obszerna. W swojej odpowiedzi na wpis Kaczyńskiego, poseł KO i mecenas przedstawił "dwa sprostowania", szczegółowo wyjaśniając genezę wyroku na Adama Borowskiego.

Po pierwsze, Giertych podkreślił, że Borowski został początkowo uznany winnym zniesławienia i nakazano mu przeprosiny, które, jak twierdzi, sam Borowski wcześniej zaakceptował. Postępowanie zostało warunkowo umorzone, a Giertych nie skarżył tego, uznając przeprosiny za wystarczające. Jednakże:

"Gdy zlekceważył to orzeczenie i mnie nie przeprosił, to zdenerwowany sąd wlepił mu wyrok pół roku więzienia w zawieszeniu na rok i ponownie nakazał przeprosić. W gruncie rzeczy tak surowa przy tym przestępstwie kara została mu wlepiona za zlekceważenie nakazu sądu. Po tym wyroku nadal mnie zresztą nie przeprosił."

Po drugie, Roman Giertych odniósł się do "pisowskiego wzmożenia" wokół sprawy, określając je jako "wyjątkowo śmieszne". Stwierdził, że czekał na wypowiedzi innych polityków, takich jak Błaszczak i Morawiecki. Giertych ujawnił, że wyrok jeszcze nie został odwieszony, a zarządzenie wykonania kary nie zostało wydane. Opisał także procedurę przekazania sprawy i wskazał na pospieszną publikację informacji przez media związane z prawicą:

"Borowski wiedział o terminie, ale nie przyszedł i pewnie myślał, że to JUŻ, a tak będzie musiał czekać do wiosny (jeżeli jest zdrowy, bo i to sąd bada). Powiedział więc Borowski newsa Sakiewiczowi, a ten czym prędzej "decyzję" sądu ogłosił. A tutaj taki pech, że pospieszył się. I TV Republika znowu wyszła na idiotę, a z nimi cały zestaw pisowskich fujar, którzy przedwcześnie wyją w niebogłosy."

Swoją wypowiedź Roman Giertych zakończył sarkastycznym apelem do polityków Prawa i Sprawiedliwości:

Pilne! Policja weszła do siedziby KRS! To może zmienić wszystko w polskim sądownictwie

"Tak więc chwilowo możecie pisowcy swojego bohatera jeszcze nie odprowadzać do więzienia i odwołując męczeństwo Borowskiego siły przerzucić na innych waszych męczenników. Pamiętajcie, że w krwawych lochach reżimu Tuska nadal gnije przyjaciel Nawrockiego pan Wielki Bu. Jego brońcie!".

Cała sytuacja ukazuje zderzenie dwóch ostrych narracji, jednej mówiącej o politycznym prześladowaniu i powrocie do PRL-owskich praktyk, drugiej wskazującej na lekceważenie prawomocnych wyroków sądowych i polityczną instrumentalizację sprawy.

Poniżej galeria zdjęć: Starcie Kaczyńskiego i Giertycha w Sejmie

Polityka SE Google News
ZIOBRO STRACI TYSIĄCE ZŁOTYCH! Scheuring-Wielgus: TO TCHÓRZ I FUJARA BEZ HONORU | Express Biedrzyckiej
Sonda
Czy wyrok na Adama Borowskiego to przejaw "więzienia za poglądy" czy konsekwencja lekceważenia sądowych nakazów?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki