- Sławomir Mentzen wywołał burzę, twierdząc, że mężczyźni w policji są dyskryminowani, obciążani nocnymi i świątecznymi dyżurami zamiast funkcjonariuszek.
- Kontrowersje wzbudzają jego ostre słowa o fizycznej przydatności kobiet na patrolach, sugerujące, że mogą stanowić zagrożenie zamiast wsparcia.
- Zobacz, jakie generalizujące tezy wysunął Mentzen i dlaczego jego wypowiedź wywołała tak gwałtowną reakcję.
Sławomir Mentzen opublikował w mediach społecznościowych nagranie, które może wywołać duże emocje. Polityk przekonuje w nim, że mężczyźni pracujący w policji są dyskryminowani względem kobiet.
Brzoska ostrzega Nawrockiego. „Pana żonę też już próbują uśmiercać”
Jego argumenty dotyczą przede wszystkim różnic w organizacji służby. Mentzen wskazuje na przepisy chroniące m.in. funkcjonariuszki karmiące piersią, które nie mogą być kierowane do części służb nocnych czy pracy w niedziele i święta.
Na tym jednak nie poprzestał. W nagraniu pojawiły się również bardzo ostre słowa pod adresem samych policjantek.
Mentzen mówi o „dyskryminacji” policjantów
– Mężczyźni, policjanci czują się coraz częściej niesprawiedliwie traktowani w miejscu swojej pracy. Czują się dyskryminowani względem kobiet, które niestety często nadużywają swojego różnego rodzaju uprawnień wynikających często z mocy prawa – powiedział.
Polityk przekonywał, że różnice w obowiązkach mogą powodować frustrację wśród funkcjonariuszy, którzy wykonują więcej służb nocnych, weekendowych i patrolowych.
– ...jeżeli policjantka zadeklaruje, że ona karmi piersią dziecko, to na przykład nie może pracować w niedzielę, nie może pracować w święta, nie może pracować między 22:00 a 6:00 rano. [...] Co oznacza, że znowu pani policjantka siedzi w biurze godzinę krócej niż jej kolega. Nie musi pracować w niedzielę, w święta, nie musi pracować w nocy, nie musi jeździć na patrole na interwencję i zarabia tyle samo co jej kolega, który siedzi obok i musi to wszystko robić. Jeszcze robi to lepiej, bo jest dwa razy większy – mówił.
Przepisy, o których mówi Mentzen, nie są jednak czymś wyjątkowym stworzonym wyłącznie dla policjantek. Polskie prawo od lat przewiduje szczególną ochronę pracujących rodziców, a w przypadku kobiet karmiących piersią także dodatkowe przerwy wliczane do czasu pracy. W policji ograniczenia dotyczące służby nocnej, w niedziele i święta obejmują również rodziców dzieci do 8. roku życia, jeśli z tego prawa nie korzysta drugi opiekun.
Trudno też pomijać powód, dla którego takie rozwiązania istnieją. Opieka nad małym dzieckiem, ciąża, poród i karmienie piersią wiążą się z obciążeniami, których nie da się sprowadzić wyłącznie do liczby godzin spędzonych na służbie. Kobiety wracające do pracy po urodzeniu dziecka często łączą obowiązki zawodowe z opieką i karmieniem, dlatego ustawodawca zapewnia im określoną ochronę. Nie jest ona premią za bycie kobietą, lecz rozwiązaniem mającym umożliwić pogodzenie pracy z macierzyństwem. Pracownica karmiąca piersią ma na przykład prawo do dwóch półgodzinnych przerw wliczanych do czasu pracy, a przepisy Kodeksu pracy stosują takie rozwiązanie również poza służbami mundurowymi.
Dyskusja o równym obciążeniu funkcjonariuszy może być zasadna, ale czym innym jest rozmowa o organizacji służby, a czym innym przedstawianie rozwiązań chroniących rodzicielstwo jako dowodu na uprzywilejowanie kobiet.
Najmocniejsze słowa padły o patrolach
Najwięcej kontrowersji mogą wzbudzić słowa Mentzena dotyczące fizycznej przydatności kobiet podczas interwencji.
– Ona tam jest zagrożeniem [...], zarówno dla siebie, jak i dla swojego kolegi, który nie będzie miał obok siebie innego rosłego funkcjonariusza, który w razie czego mu pomoże [...], tylko będzie miał panią, która nikomu w niczym nie pomoże, a stanowi tylko zagrożenie dla siebie oraz dla otoczenia – stwierdził.
Już nie jest to tylko krytyka przepisów czy różnic w grafiku. Mentzen formułuje szeroką ocenę dotyczącą kobiet służących w policji i sugeruje, że w części sytuacji mogą być mniej użyteczne od mężczyzn.
Taka generalizacja może budzić sprzeciw, zwłaszcza że służba w policji nie sprowadza się wyłącznie do siły fizycznej. Funkcjonariusze wykonują zadania wymagające także opanowania, szybkiej oceny sytuacji, komunikacji, pracy operacyjnej i znajomości procedur.
Mentzen wrzucił nagranie do sieci
Polityk opublikował fragment swojej wypowiedzi na platformie X i opatrzył go jednoznacznym komentarzem:
„Mężczyźni w polskiej Policji są dyskryminowani względem kobiet!”
Nagranie szybko zaczęło zwracać uwagę właśnie przez sposób, w jaki Mentzen mówi o policjantkach. O ile dyskusja o podziale obowiązków w służbie może być uzasadniona, o tyle jego słowa o kobietach na patrolu wykraczają daleko poza sam temat organizacji pracy.
Poniżej galeria zdjęć: Karol i Marta Nawroccy już na Filipinach. Tak zaczęła się historyczna wizyta