Mentzen bezlitosny dla Zajączkowskiej-Hernik: "Sama odeszła". Co się stało?

2026-03-30 21:20

W Konfederacji wybuchł kolejny poważny spór. Ewa Zajączkowska-Hernik zmieniła frakcję w Parlamencie Europejskim, przechodząc z Europy Suwerennych Narodów do Patriotów dla Europy. Sławomir Mentzen w nagraniu opublikowanym na YouTube nie zostawił wątpliwości: jego zdaniem europosłanka zrobiła to bez zgody partii i tym samym sama doprowadziła do swojego odejścia.

Koalicja Kaczyńskiego z Mentzenem i Braunem

i

Autor: ART SERVICE / Super Express Sławomir Mentzen
  • Sławomir Mentzen skomentował zmianę frakcji Ewy Zajączkowskiej w europarlamencie.
  • Zajączkowska przeszła do frakcji Patriotów bez zgody i wiedzy partii, co wywołało konsekwencje statutowe.
  • Czy Zajączkowska została wyrzucona, czy sama odeszła? Mentzen wyjaśnia kulisy rozstania.

Mentzen mówi wprost: „To była jej decyzja”

Sprawa Ewy Zajączkowskiej-Hernik od kilku dni budzi ogromne emocje po prawej stronie sceny politycznej. Europosłanka ogłosiła, że opuszcza frakcję Europy Suwerennych Narodów i przechodzi do Patriotów dla Europy. Ten ruch wywołał natychmiastową reakcję w Nowej Nadziei, bo to właśnie w frakcji ESN zasiadali europosłowie związani z ugrupowaniem Mentzena, a w grupie Patriotów są politycy kojarzeni z Ruchem Narodowym.

Tylko u nas: Motyka zdradza plan rządu! Kiedy i o ile spadną ceny paliw?

W swoim nagraniu na YouTube Sławomir Mentzen przedstawił własną wersję wydarzeń i mocno zaakcentował, że nie zamierza brać politycznej odpowiedzialności za rozstanie z europosłanką.

„Ewa Zajączkowska, o czym się pewnie dowiedzieliście, przeszła z frakcji Europy Suwerennych Narodów w europarlamencie do frakcji Patriotów, czyli z frakcji, gdzie byli europosłowie Nowej Nadziei, do frakcji, gdzie są europosłowie Ruchu Narodowego” - powiedział Sławomir Mentzen w nagraniu opublikowanym na YouTube.

Lider Nowej Nadziei podkreślił, że według niego cała operacja została przeprowadzona poza partią i bez wcześniejszego uzgodnienia z władzami ugrupowania.

„Zrobiła to, bez zgody partii, nie informując o tym partii. Gdyby nie to, że dochodziły do nas jakieś przecieki z europarlamentu, to byśmy się o tym dowiedzieli na Twitterze. Ewa Zajączkowska poinformowała nas na Twitterze, że zmienia swoją frakcję w europarlamencie” – stwierdził Mentzen na YouTube.

To właśnie ten fragment najmocniej ustawia przekaz Mentzena. Nie mówi on o politycznej różnicy zdań czy wewnętrznej dyskusji, ale o ruchu wykonanym ponad głowami partyjnych władz. W jego ocenie zmiana frakcji w Parlamencie Europejskim była ruchem porównywalnym do zmiany klubu w polskim Sejmie.

„Nie wyrzuciłem Ewy z partii”

Najmocniejsze słowa padły jednak chwilę później. Mentzen odciął się od narracji, według której to on miał wyrzucić Zajączkowską-Hernik z partii. Lider Nowej Nadziei przekonywał, że zgodnie ze statutem taka decyzja oznacza automatyczne skutki dla samej europosłanki.

„To jest tak, jakby zmieniła klub w polskim Sejmie. No i zgodnie z naszym statutem, jeżeli europoseł, poseł coś takiego robi, to znaczy zmienia swoją przynależność bez zgody partii, to samo wyklucza się z partii” – mówił lider Nowej Nadziei.

I dodał jeszcze mocniej:

„Wbrew temu, co tam dziennikarze piszą, nie wyrzuciłem Ewy z partii. Ewa sama odeszła z partii, podjęła taką decyzję. To była jej decyzja, to nie była moja decyzja, nie ja wyrzuciłem Ewę. Ewa sama odeszła z naszej partii” – podkreślił Mentzen w opublikowanym nagraniu na YouTube. 

Ten przekaz jest zbieżny z wcześniejszymi wypowiedziami rzecznika Nowej Nadziei Wojciecha Machulskiego, który w mediach mówił o „samowykluczeniu” europosłanki na mocy statutu partii.

Zajączkowska-Hernik nie zgadza się z tą wersją

Na tym jednak sprawa się nie kończy. Z medialnych relacji wynika, że sama Ewa Zajączkowska-Hernik przedstawia sytuację inaczej. Według cytowanych wypowiedzi zapewniała, że nie złożyła rezygnacji z członkostwa w Nowej Nadziei i nie została poinformowana o wykluczeniu z partii. Jednocześnie publicznie ogłosiła przejście do Patriotów dla Europy.

To właśnie dlatego wokół całej sprawy zrobiło się tak głośno. Mamy jednoznaczną linię Mentzena i jego zaplecza, które mówią o samodzielnej decyzji europosłanki prowadzącej do samowykluczenia. Sama zainteresowana nie przyjmuje tej interpretacji i nie potwierdza, by formalnie opuściła partię.

Polityczny sygnał znacznie szerszy niż sama zmiana frakcji

Ta historia ma też wyraźny wymiar polityczny. Przejście z ESN do Patriotów dla Europy nie jest techniczną korektą w Brukseli, ale czytelnym sygnałem wewnątrz Konfederacji. W praktyce oznacza bowiem przejście z obozu kojarzonego z Nową Nadzieją do frakcji, w której są europosłowie związani z Ruchem Narodowym. To dlatego sprawa natychmiast została odczytana jako coś więcej niż zwykła reorganizacja pracy w europarlamencie.

Dla Mentzena ta sytuacja jest także testem przywództwa. W swoim wystąpieniu próbował zamknąć temat jednym, wyraźnym komunikatem: to nie on usuwał europosłankę, lecz ona sama podjęła decyzję, która wywołała skutki statutowe. Tym samym lider Nowej Nadziei chce przeciąć oskarżenia o personalną czystkę i przerzucić pełną odpowiedzialność na Zajączkowską-Hernik.

Poniżej galeria zdjęć: Ewa Zajączkowska-Hernik ani na chwilę nie odkłada telefonu

Polityka SE Google News
Express Biedrzyckiej WSTĘP
Sonda
Kto ma rację w sporze o Ewę Zajączkowską-Hernik?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki