Media donoszą: Poseł Łukasz Mejza stracił prawo jazdy. Polityk wprost: To bzdura

2026-09-01 16:41

Już wcześniej poseł Łukasz Mejza miał problem, jeśli chodzi o przestrzeganie przepisów na drodze. Teraz, jak donosi RMF FM w końcu się doigrał i stracił prawo jazdy. Z nieoficjalnych doniesień mediów wynika, że dokument posła zatrzymał starosta z Krosna Odrzańskiego w województwie lubuskim. Podwód? Przekroczony limit punktów karnych przede wszystkim za zbyt szybką jazdę autem. Tymczasem poseł przesłał nam oświadczenie, w którym nazwał te medialne doniesienia "bzdurą".

Poseł Łukasz Mejza w kamizelce i z plecakiem wykonuje gest zwycięstwa. O utracie przez niego prawa jazdy czytaj w SE Polityka.
Autor: Hojny Artur

Z informacji radia RMF FM wynika, że prawo jazdy posła Łukasza Mejzy zostało zatrzymane. Miało to być możliwe po długich miesiącach i uchyleniu mu immunitetu poselskiego oraz po wielokrotnych próbach doręczenia mu korespondencji. Jak czytamy na rmf24.pl: - Z naszych wyliczeń wynika, że za wykroczenia, które ma na koncie, powinien otrzymać w sumie ponad 220 punktów karnych. Wśród przewinień ma między innymi jazdę z prędkością 200 km/h w miejscu, w którym było ograniczenie do 120 km/h.

Mejza komentuje doniesienia ws. prawa jazdy: "Bzdura. Same kłamstwa" 

Pytany o sprawę Łukasz Mejza przekazał nam: - Bzdura. Same kłamstwa. Ale przyzwyczaiłem się, że RMF próbuje nabić sobie klikalność na nazwisku Mejza. Sprostowali już te głupoty o tym, że miałem jakieś legendarne 200 punktów karnych, podczas gdy w rzeczywistości miałem 19? Wiem, że jestem jednym z najpopularniejszych polityków w naszym kraju, dlatego lepiej klika się artykuł o tym, że na autostradzie Łukasz Mejza jechał 115 km/h niż to, że jacyś anonimowi politycy Platformy ukradli miliony na powodzi czy w polskich szpitalach.

Co ciekawe w lipcu donoszono, że Łukasz Mejza ma gigantyczną liczbą punktów karnych i może stracić prawo jazdy. Teraz więc miarka się przebrała. 

Mejza pokazywał, ile ma punktów karnych

Przypomnijmy, że gdy pod koniec maja poseł był gościem w "Porannym Ringu" to wówczas przed kamerami otworzył aplikację M-obywatel, by sprawdzić swój status mandatów i punktów karnych, rozwiewając tym samym wątpliwości dotyczące doniesień o rzekomych ponad 200 punktach. Logując się do systemu, żartobliwie zaznaczył wówczas: "żeby nie było, że tutaj coś ukrywamy."

Aplikacja pokazała "19 aktywnych punktów karnych" i "3 naruszenia." Mejza wyjaśnił, że medialna narracja o 200 punktach karnych jest celowo tworzona, aby "to się klikało." Stwierdził, że mówienie, iż "Łukasz Mejza ma 200 punktów karnych i dalej może jeździć," budzi w społeczeństwie wrażenie, że "ktoś stoi ponad prawem." Podkreślił, że "Mejza jest jak każdy obywatel" i natychmiast zrzekł się immunitetu, więc nie ma on tu żadnego znaczenia. Wyjaśnił, że formalnie nie objął jeszcze tych punktów, ponieważ "sprawy trafiły na etap sądowy.

2026_06_02_Poranny Ring Mejza

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki