- Mariusz Błaszczak ostro krytykuje Radosława Sikorskiego, twierdząc, że doprowadzi on do "utraty niepodległości" przez Polskę.
- Błaszczak opowiada się za zacieśnieniem współpracy ze Stanami Zjednoczonymi i krytykuje Unię Europejską.
- Błaszczak krytykuje rząd Tuska za odrzucenie Rady Pokoju i twierdzi, że bezrobocie wzrasta z powodu polityki UE.
Mariusz Błaszczak podkreślił, że Polska powinna obawiać się dominacji niemieckiej, która w historii "zawsze kończyła się tragedią". Jego zdaniem, wypowiedzi kanclerza Niemiec Friedricha Merza na konferencji bezpieczeństwa w Monachium, dotyczące przywództwa Berlina w Europie, są "niepokojące". Na uwagę prowadzącego Marka Tejchmana, że Merz mówił o przywództwie poprzez współpracę, Były szef MON odparł, iż Merz powoływał się na słowa polskiego ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego sprzed lat. Polityk PiS bezlitośnie go ocenił.
- Stawiam taką tezę, że Sikorski przejdzie do historii jako fatalny minister spraw zagranicznych, który doprowadzi do upadku niepodległości przez nasz kraj - stwierdził.
Unia Europejska i współpraca z USA
Były szef MON wyraził swoje poparcie dla współpracy ze Stanami Zjednoczonymi, argumentując, że jest to najsilniejsza armia na świecie, której realnie obawia się Władimir Putin. Odnosząc się do Unii Europejskiej, Mariusz Błaszczak stwierdził, że musi się ona zmienić, ponieważ nie jest taka, jak wówczas, gdy dołączała do niej Polska. Zasugerował, że należy spowodować taką zmianę w UE, jaka zaszła w Stanach Zjednoczonych, przywołując jako przykład działania Donalda Trumpa. W jego ocenie, działania Trumpa doprowadziły do tego, że ceny energii w USA są trzykrotnie niższe niż w Unii. Polityk PiS zarzucił UE, że "nie stosuje się do obowiązujących przepisów, łamie traktaty, żeby osiągnąć swoje cele polityczne".
Gen. Bieniek: Nie rozumiem posłów głosujących przeciwko SAFE
Mariusz Błaszczak odniósł się również do zapowiedzi premiera Donalda Tuska, że rząd nie jest zwolennikiem przystąpienia w tym momencie do Rady Pokoju zainicjowanej przez Trumpa. Zdaniem Błaszczaka, jest to "błąd Donalda Tuska, atak na Stany Zjednoczone".
- Rok do roku jest wyższe bezrobocie o 200 tys. ludzi. 200 tys. ludzi straciło pracę. To jest rezultat tego szaleństwa, które Unia Europejska wprowadza rękami Donalda Tuska i jego rządu w Polsce - powiedział.
Ustawa o programie SAFE
Mariusz Błaszczak został zapytany, czy jego zdaniem prezydent popełni błąd, jeśli podpisze ustawę o programie SAFE, z którego kredytowane środki zostaną przeznaczone na obronność Polski. W jego przekonaniu, "ustawę należy odrzucić". Stwierdził, że ustawa nie została poprawiona w sposób wystarczający, a "to jest tylko maskowaniem sytuacji, poprawki nie ma". Dodał, że "warunkowość spowoduje, że decyzje na temat naszej przyszłości będą podejmowane nie w Warszawie, ale w Berlinie". Mariusz Błaszczak zasugerował, że Donald Tusk "prze do tego", ponieważ uważa, że będzie gwarantem odzyskania władzy w przypadku jej utraty w wyniku wyborów.
Prowadzący program przypomniał byłemu ministrowi, że kiedyś określał on SAFE mianem wielkiej szansy. Polityk PiS odpowiedział, że podtrzymuje to, że "była to szansa, która została zmarnowana przez rządzących". Jako dowód zmarnowania tej szansy wskazał odrzucenie wszystkich 12 poprawek złożonych przez klub parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości.