- Poseł Marek Suski zgłosił się na przesłuchanie jako świadek, lecz zasłabł na widok prokurator Ewy Wrzosek i wezwał pogotowie; lekarze nie stwierdzili zawału.
- Suski twierdzi, że przesłuchania prowadzone przez prokurator Wrzosek są „niebezpieczne”, przywołując śmierć Barbary Skrzypek po jej wcześniejszym przesłuchaniu.
- Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek ocenił zachowanie posła jako „cyrk” i próbę kreowania się na ofiarę w obliczu toczącego się śledztwa dotyczącego gróźb wobec prokurator Wrzosek.
Poseł bał się, że ma zawał serca
Poseł PiS został wezwany w śledztwie dotyczącym możliwych gróźb karalnych ze strony europosła Jacka Ozdoby (35 l.). Sprawa dotyczy incydentu z 2025 r., gdy podczas protestu przed Prokuraturą Okręgową, Ozdoba miał kierować wobec prokurator Ewy Wrzosek słowa uznane za groźby, a stojący obok Marek Suski miał je komentować. Postępowanie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Tarnowie, a warszawska prokuratura przesłuchiwała świadków w formie telekonferencji. – Poseł Suski był zaskoczony obecnością Ewy Wrzosek – relacjonował nam rzecznik prokuratury Piotr Antoni Skiba. – Stwierdził, że źle się czuje, prawdopodobnie dostał zawału, i złapał się za serce – dodał. Po przyjeździe pogotowia nie stwierdzono zawału, więc polityk wrócił do domu o własnych siłach. Śledczy potraktowali sprawę poważnie ze względu na wiek i stan zdrowia posła.
Suski: Decyzja oparta na rozsądku
– Nie chcę umrzeć jak Basia Skrzypek – mówił później Suski w Telewizji Republika. W rozmowie z nami potwierdził swoje obawy. – Po przesłuchaniu przez tę panią zmarła Barbara Skrzypek. To fakt. Przesłuchania przy udziale pani Wrzosek są niebezpieczne – stwierdził. Dodał, że zgodnie z zaleceniami lekarzy w sytuacji nagłego pogorszenia samopoczucia należy wzywać karetkę. – To była decyzja oparta na rozsądku – podkreśla polityk.
Zbigniew Ziobro straci pozwolenie na broń?! Policja wszczęła postępowanie
Szef MS: PiS obawia się rozliczeń
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek inaczej ocenia całe zajście. – Marek Suski robi cyrk. Robi z siebie ofiarę i męczennika. To zupełnie niepoważne. Młyny sprawiedliwości mielą i będą mielić. Suski próbuje rozgrywać całą sprawę, ale my na to nie pozwolimy. Widać, jak bardzo PiS obawia się rozliczeń – ocenia Waldemar Żurek w rozmowie z „Super Expressem”.