- Były minister sprawiedliwości Adam Bodnar sugeruje, że Marcin Romanowski może być ukrywany przez organizację kościelną Opus Dei, z którą był związany przed rozpoczęciem kariery politycznej, wskazując na możliwość schronienia w warunkach przypominających celę klasztorną.
- Polityk wskazuje Serbię jako możliwe miejsce przebywania Romanowskiego, podkreślając, że kraj ten znajduje się poza zasięgiem Europejskiego Nakazu Aresztowania, co utrudniałoby jego zatrzymanie.
- Marcin Romanowski jest poszukiwany w związku z zarzutami dotyczącymi nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości, a jego obecne miejsce pobytu jest nieznane po tym, jak opuścił Węgry, gdzie wcześniej był objęty ochroną.
Marcin Romanowski, pełniący wcześniej funkcję wiceministra sprawiedliwości oraz poseł Prawa i Sprawiedliwości, obecnie mierzy się z zarzutami postawionymi mu w ramach śledztwa dotyczącego domniemanych nieprawidłowości w zarządzaniu Funduszem Sprawiedliwości.
Marin Romanowski w klasztorze?
W rozmowie z dziennikiem "Dziennik Gazeta Prawna", Adam Bodnar zasugerował, że Marcin Romanowski mógł znaleźć schronienie u organizacji kościelnej Opus Dei. Były minister sprawiedliwości podkreślił, że Romanowski miał powiązania z tą organizacją jeszcze przed rozpoczęciem kariery politycznej. Jako potencjalną lokalizację jego obecnego pobytu wskazał Serbię.
Polityk wyraził przekonanie, że biorąc pod uwagę wcześniejsze członkostwo Romanowskiego w Opus Dei, jest mało prawdopodobne, aby organizacja ta odwróciła się od niego w obecnej sytuacji.
- Skoro ktoś przed wstąpieniem do polityki był w Opus Dei, a Marcin Romanowski był, to raczej trudno mi sobie wyobrazić, żeby po tych wszystkich przygodach jego organizacja go opuściła - powiedział w rozmowie z "Dziennikiem Gazety Prawnej".
Były minister sprawiedliwości spekulował, że Marcin Romanowski "może być w klasztorze", przypominając, że poseł PiS prowadził już podobny tryb życia.
Co dalej ze sprawą Marcina Romanowskiego? Sąd wykonał ruch
- Przecież jak się jest supernumerariuszem w Opus Dei, to mieszka się w czymś w rodzaju celi klasztornej - ocenił.
Dodał, że choć nie jest to dosłownie klasztor, to "cela odosobnienia, dość samotnicza". Bodnar zaznaczył również, że to jedynie jego przypuszczenia.
- Podejrzewam, że jakaś organizacja kościelna może mu dać ochronę - podkreślił.
Adam Bodnar wspomniał również o pojawiających się sugestiach, że Romanowski może przebywać w Serbii.
- Raczej jest gdzieś poza terytorium Unii Europejskiej, a więc poza zasięgiem Europejskiego Nakazu Aresztowania - powiedział.
Wcześniejsze doniesienia
Wcześniej, w grudniu 2024 roku, rząd Węgier pod kierownictwem Viktora Orbana informował o udzieleniu ochrony Romanowskiemu. Po zmianie władzy w tym kraju, poseł opuścił swoje budapeszteńskie mieszkanie, a jego aktualne miejsce pobytu pozostaje nieznane. Doniesienia medialne wskazywały, że Romanowski był widywany zarówno w Serbii, jak i w Chorwacji.