Marcin Gutowski: "Nazywano mnie zabójcą papieża". Dziennikarz TVN24 ujawnia kulisy

2026-04-02 10:08

Po emisji reportażu „Franciszkańska 3”, dziennikarz TVN24 Marcin Gutowski spotkał się z reakcjami, które sam określa jako „setki gróźb”. W rozmowie w programie „Kulisy Spraw” dostępnym na YouTube, Gutowski opowiedział o doświadczeniach związanych z publikacją materiału, reakcjach Kościoła i polityków.

Jan Paweł II

i

Autor: Diecezja Koszalińsko-Kołobrzeska/ Materiały prasowe
  • Dziennikarz Marcin Gutowski ujawnia kulisy powstawania głośnego reportażu „Franciszkańska 3” o Janie Pawle II.
  • Po emisji spotkał się z falą gróźb i oskarżeń, a także z instrumentalnym wykorzystaniem tematu w walce politycznej.
  • Sąd uznał reportaż za rzetelny, a Gutowski mówi o reakcjach Kościoła i polityków. Sprawdź, co jeszcze ujawnił.

Papież Franciszek o tuszowaniu pedofilii

Sprawę opisuje Onet. Marcin Gutowski, autor reportażu „Franciszkańska 3”, który dotyczył zarzutów o tuszowanie skandali pedofilskich w Kościele przez Karola Wojtyłę, przytoczył wypowiedź papieża Franciszka. Według Gutowskiego, Franciszek, odpowiadając na pytanie dotyczące reportażu, miał stwierdzić: „wszyscy ukrywali”. Dziennikarz dodał, że takie „modus operandi w latach 60. i 70. obowiązywało w całym Kościele. To było normą i nie ominęło też kardynała Karola Wojtyły w Krakowie”. 

Gutowski zaznaczył, że „dopóki nie przyznamy tego jednego oczywistego faktu i nie zmierzymy się z nim tak, jak miał to odwagę zrobić wówczas papież Franciszek, to nie ruszymy z miejsca. Nadal będziemy spowici i sparaliżowani lękiem, jeżeli chodzi o Kościół Katolicki w Polsce”.

Artykuł „Rzeczpospolitej” i pomijani świadkowie

Gutowski odniósł się również do artykułu „Rzeczpospolitej”, w którym Tomasz Krzyżanowski i Piotr Litka, na podstawie archiwów Krakowskiej Kurii, postawili tezę, że „Karol Wojtyła nie krył pedofili”. Dziennikarz TVN24 wyraził swoje uwagi dotyczące tego materiału.

„Nie chcę na razie tego artykułu komentować w szczegółach, ponieważ sam czekam na dostęp do tych archiwów. Mam nadzieję, że ta deklaracja o otwartości Kurii Krakowskiej nie będzie wybiórcza” – powiedział Gutowski.

Dodał również: „Natomiast zastanawia mnie to, dlaczego ci dziennikarze, wiedząc o istnieniu konkretnych świadków, od trzech lat uporczywie pomijają ich istnienie”.

Podkreślił, że „choćby z mojego materiału mogliby wiedzieć, że ci ludzie często czekają na to, żeby ktoś ich wysłuchał. Także przyznam, że ze zdumieniem przyjąłem ten tytuł: 'Wojtyła nie krył pedofili'.

Zwrócił też uwagę na powiązania autorów z instytucjami kościelnymi: „Jeden z nich od wielu lat jest współpracownikiem jednej z agend Episkopatu Polski, a od niedawna jest też zatrudniony przez kościół hierarchiczny w diecezji sosnowieckiej. Czyli jako niezależny dziennikarz prezentuje perspektywę instytucji, od której jest w jakiś sposób zależny. Zostawiam to do refleksji”

Gutowski podkreślił, że „w tym wszystkim brakuje perspektywy pokrzywdzonych”. 

Zwrócił też uwagę na powiązania autorów z instytucjami kościelnymi: „Jeden z nich od wielu lat jest współpracownikiem jednej z agend Episkopatu Polski, a od niedawna jest też zatrudniony przez kościół hierarchiczny w diecezji sosnowieckiej. Czyli jako niezależny dziennikarz prezentuje perspektywę instytucji, od której jest w jakiś sposób zależny. Zostawiam to do refleksji”.

Gutowski podkreślił, że „w tym wszystkim brakuje perspektywy pokrzywdzonych”.

Wyrok sądu i kara dla TVN

W rozmowie Marcin Gutowski skomentował wyrok sądu, który uchylił decyzję byłego szefa KRRiT Macieja Świrskiego o nałożeniu kary na TVN za emisję „Franciszkańskiej 3”.

„To jest ważny moment dla mnie. W końcu, po trzech latach, nie będę musiał nikomu udowadniać, że nie jestem wielbłądem i wykonałem swoją pracę zgodnie ze standardami dziennikarskimi. Tak orzekł sąd” – zauważył dziennikarz.

Przypomniał, że Maciej Świrski „nazywał siebie talibem PiS-u” i nałożył karę za rzekome „naruszanie dobra społecznego i wartości chrześcijańskich”. Sąd orzekł, że „reportaż nie był ani atakiem na Kościół, ani atakiem na Jana Pawła II. Po drugie, w żadnej mierze nie naruszał żadnych wartości ani dobra społecznego. A po trzecie, w uzasadnieniu sąd jednoznacznie stwierdził, że materiał był rzetelny, przygotowany zgodnie ze wszystkimi standardami itd.”. 

Ryszard Kalisz uderza w Karola Nawrockiego. Nawołuje do buntu! „Trzeba go zastąpić”

Wokół ustaleń reportażu „Franciszkańska 3” od początku toczy się szeroka debata publiczna. Część dziennikarzy i autorów publikacji m.in. Ekke Overbeek, wskazuje na istnienie świadectw i dokumentów, które ich zdaniem sugerują, że Karol Wojtyła miał wiedzę o przypadkach nadużyć i nie reagował w sposób wystarczający. Pojawiają się również głosy krytyczne wobec tych ustaleń. Oprócz dziennikarzy „Rzeczpospolitej” Tomasza Krzyżaka i Piotra Litki, część historyków, m.in. Grzegorz Kucharczyk czy Wojciech Roszkowski, podnosiła konieczność uwzględnienia kontekstu epoki oraz krytykowała uproszczone interpretacje materiałów archiwalnych. Podobne zastrzeżenia pojawiały się także w analizach publikowanych przez środowiska eksperckie, takie jak Klub Jagielloński, które wskazywały na potrzebę dalszych badań i ostrożności w wyciąganiu jednoznacznych wniosków. Spór dotyczy więc nie tylko faktów, ale także ich interpretacji oraz kontekstu historycznego. 

"Zarzucano mi zabójstwo papieża"

Marcin Gutowski opisał również reakcje, z jakimi spotkał się po emisji reportażu.

„Instrumentalnie wykorzystywano ten temat w walce politycznej. Pamiętamy te uchwały sejmowe, wzywanie amerykańskiego ambasadora do MSZ, te portrety papieża na sali plenarnej” – powiedział Gutowski.

Stwierdził, że jest to „przykry dla mnie jako człowieka, dla którego Jan Paweł II jest istotną postacią, że można go tak brutalnie, instrumentalnie wykorzystywać w politycznej walce i po prostu zapisywać do jednej partii”.

Dziennikarz przytoczył konkretne zarzuty: „Zarzucano mi zabójstwo papieża i robiły to osoby zaufania publicznego, w tym politycy. O drugim zamachu na Jana Pawła II powiedział przewodniczący Episkopatu abp Gądecki, powtórzył ówczesny wiceprzewodniczący abp Jędraszewski, a szef Katolickiej Agencji Informacyjnej Marcin Przeciszewski dodał jeszcze od siebie, że ten zamach był gorszy, bo tamten miał na celu tylko zabicie ciała, a ten pamięci o papieżu”.

Gutowski podsumował: „Nie odnajduję się w tych zarzutach, bo moim zadaniem, jako dziennikarza, jest przedstawienie zebranego materiału i odsłonięcie rzeczywistości, którą się zajmuję, a która miała być ukryta. Natomiast politycy i niestety także hierarchowie kościelni wskoczyli na tego konia rzekomej obrony Jana Pawła II po to, by zakrzyczeć problem. Nie chcieli podjąć odpowiedzialnej, ważnej, mądrej i pełnej namysłu dyskusji. A trochę naiwnie wydawało mi się wtedy, że ją rozpoczniemy. Szybko okazało się, że jest tylko histeria i atak polityczny”.

Prawda, odpowiedzialność i granice osądu

Debata wokół ustaleń dotyczących Karola Wojtyły nie dotyczy wyłącznie oceny jednej postaci, ale także tego, jak Kościół i opinia publiczna reagują na pytania o odpowiedzialność za przypadki wykorzystania seksualnego małoletnich. W centrum tej dyskusji pozostaje nie tylko historyczna interpretacja dokumentów i świadectw, lecz również kwestia gotowości do zmierzenia się z niewygodnymi faktami.

Katechizm Kościoła Katolickiego przypomina zarazem o obowiązku szukania prawdy oraz o konieczności unikania pochopnych sądów (por. KKK 2467, 2478). Nie oznacza to jednak rezygnacji z trudnych pytań. Przeciwnie. Rzetelne badanie archiwów, świadectw i decyzji podejmowanych przez hierarchów pozostaje warunkiem uczciwej debaty, zwłaszcza tam, gdzie chodzi o krzywdę osób pokrzywdzonych.

W tym sensie spór wokół Jana Pawła II wykracza poza samą ocenę jego pontyfikatu czy biografii. Staje się testem tego, czy instytucja i jej obrońcy są gotowi przyjąć logikę przejrzystości, odpowiedzialności i pierwszeństwa prawdy przed odruchem obrony autorytetu. Dopiero w takiej perspektywie możliwa jest rozmowa, która nie będzie ani próbą zamknięcia sprawy, ani uproszczonym wydawaniem "wyroków".

Poniżej galeria zdjęć: Jan Paweł II zgromadził na Wielkiej Krokwi 300 tysięcy wiernych

Polityka SE Google News
Express Biedrzyckiej - WSTĘP
Sonda
Czy debata wokół Jana Pawła II i zarzutów dotyczących reakcji na nadużycia w Kościele jest w Polsce prowadzona rzetelnie?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki