- Poseł Antoni Macierewicz jest oskarżany o użycie pistoletu na farbę przeciwko transparentowi i próbę zamazania napisu na wieńcu, natomiast poseł Grzegorz Matusiak o sprowokowanie szarpaniny, w wyniku której jedna z uczestniczek trafiła do szpitala.
- Działania posła Antoniego Macierewicza mogą stać się przedmiotem postępowania sejmowej Komisji Etyki Poselskiej, co zostało zasugerowane w wypowiedzi Ewy Schadler, członkini tej komisji.
- Komisja nie działa z własnej inicjatywy, lecz reaguje na formalne wnioski. Rozpatrywanie spraw nie jest natychmiastowe, a w przypadku poważniejszych incydentów, szczególnie tych z obrażeniami, komisja może czekać na ustalenia innych służb.
Incydent miał miejsce 10 września na Placu Piłsudskiego. Podczas obchodów rocznicy katastrofy smoleńskiej, poseł Antoni Macierewicz został zauważony, gdy używał pistoletu na farbę w kierunku transparentu prezentowanego przez osoby sprzeciwiające się miesięcznicy. Ponadto, podjął próbę zamazania napisu na wieńcu złożonym przez Zbigniewa Komosę. W innym zdarzeniu, poseł Grzegorz Matusiak z Prawa i Sprawiedliwości jest oskarżany o sprowokowanie szarpaniny, której konsekwencją było upadek jednej z uczestniczek zgromadzenia i jej późniejszy transport do szpitala.
Niebywałe, co wyczyniał Macierewicz na miesięcznicy smoleńskiej! Wszystko się nagrało
Procedura działania Komisji Etyki Poselskiej
Ewa Schadler, będąca członkinią sejmowej Komisji Etyki Poselskiej oraz posłanką Polski 2050, w rozmowie z dziennikiem "Fakt" wyjaśniła mechanizm działania tego organu. Podkreśliła, że komisja zazwyczaj nie inicjuje działań z własnej woli, lecz reaguje na formalne zgłoszenia.
- Raczej unikamy podejmowania interwencji z własnej inicjatywy komisji. Nie miałam jeszcze możliwości dokładnie prześledzić tej sytuacji z powodu wyjazdu służbowego, ale jeśli wygląda ona tak, jak pan mówi, to zapewne wpłyną do nas odpowiednie wnioski. Wtedy zdecydujemy, czy komisja się nimi zajmie - powiedziała.
Posłanka Schadler zwróciła uwagę na specyfikę postępowania w przypadku poważniejszych incydentów, zwłaszcza tych skutkujących obrażeniami.
- Jeżeli sprawa jest na tyle poważna, że jedna z osób została odwieziona do szpitala lub na pogotowie, najpierw zobaczymy, jak zajmą się nią inne służby. U nas takie sprawy nie są rozpatrywane z dnia na dzień. Zazwyczaj odbywa się to w trybie miesięcznym - wyjaśniła w rozmowie z "Faktem".
Potencjalne konsekwencje
Regulamin Komisji Etyki Poselskiej precyzuje, że wnioski dotyczące zachowania posłów mogą pochodzić z różnych źródeł, w tym od organów Sejmu, innych parlamentarzystów, a także od innych podmiotów. Dopiero po otrzymaniu takich wniosków, komisja podejmuje decyzję o ewentualnym wszczęciu postępowania.
- Jeżeli wnioski wpłyną do przyszłego tygodnia, do czasu obrad komisji, zdecydujemy, czy będziemy się nimi zajmować. W przypadku wszczęcia postępowania, istnieje możliwość, że poseł, którego dotyczy sprawa, zostanie wezwany do złożenia wyjaśnień - zaznaczyła.