Lepsza broń dla Ukrainy niż pokój z Putinem. "Zły Świetlik"

2022-04-21 5:30
Władimir Putin jest poważnie chory? Regularnie odwiedza go onkolog
Autor: ALEXANDER ZEMLIANICHENKO/AFP/East News Władimir Putin jest poważnie chory? Regularnie odwiedza go onkolog

"Ludzie czasami powtarzają jakąś szkodliwą, ale dobrze brzmiącą bzdurę, bo wydaje im się, że tak trzeba. Nieraz robią to zupełnie bezmyślnie. W przypadku wojny na Ukrainie wydaje mi się, że robi tak szerokie, światowe grono klepiące mantrę o potrzebie „natychmiastowego pokoju na Ukrainie”" - napisał w najnowszym felietonie Wiktor Świetlik.

Lepsza broń dla Ukrainy niż pokój z Putinem

Ludzie czasami powtarzają jakąś szkodliwą, ale dobrze brzmiącą bzdurę, bo wydaje im się, że tak trzeba. Nieraz robią to zupełnie bezmyślnie. W przypadku wojny na Ukrainie wydaje mi się, że robi tak szerokie, światowe grono klepiące mantrę o potrzebie „natychmiastowego pokoju na Ukrainie”.

Udzieliło się to nawet Ojcu Świętego, który nieustannie powtarzając ogólne pokojowe komunały o pokoju, nie wymieniając Rosji i Putina z nazwy i nazwiska, staje się smutną parodią naszego Jana Pawła II. Podobnie jest w przypadku liderów politycznych. Choćby wydzwaniającego do Putina prezydenta Francji, wizytującego go kanclerza Austrii, chowającego głowę w piasek tak głęboko, że nawet strusie się dziwią, kanclerza Niemiec i ścigającego się z nim w tej samej dyscyplinie prezydenta tego kraju. – Zgódź się Putinie na pokój i już będzie fajnie – zdają się oni wszyscy mówić.

A przecież pokój dziś oznaczałby niemal zniszczenie Ukrainy jako państwa. Rosja na pewno nie wycofałaby się z zajętych terytoriów. W dodatku w najlepsze by tam mordowała, wywoziła i gnębiła. Byle robić to na tyle cichutko, by zachodni liderzy mogli udawać, że nic nie widzą i zamiast tego mogli zająć się praworządnością w Polsce albo innymi zmyślonymi pierdołami. Pokój oznaczałby też, że Putin mógłby śmiało wyciągnąć wnioski z wojny i przygotowywać się spokojnie do następnej.

Rosji pokój dziś na pewno by pomógł. Ale nie powstrzymałby mordów, kradzieży, gwałtów. Je może powstrzymać tylko klęska Rosji i jak największe zniszczenie rosyjskiej armii, a także wojna, która – daj Boże – przeniosłaby się na jej terytorium. Sposób by tego dokonać przedstawiła w dzienniku "The Wall Street Journal" dwójka Amerykanów: była dyplomatka Paula Dobriansky i były pracownik marynarki Richard Levin. Jak piszą "jeśli Ukraina ma rzucić wyzwanie Rosji, NATO musi dostarczyć Kijowowi podstawowe czołgi bojowe, gąsienicowe haubice, systemy rakiet wielokrotnego startu, bojowe wozy piechoty i transportery opancerzone”. I to jest jedyny pokój, który ma sens w rozmowach z panem Putinem.

Express Biedrzyckiej - ppłk Krzysztof Przepiórka: Putin wie, że przegrał. Nie pozwoli Ukraińcom żyć w spokoju
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE