Problem odpowiedniej opieki zdrowotnej dla emerytów był omawiany na niedawnym posiedzeniu sejmowej Komisji Polityki Senioralnej. - Państwo oczywiście wiedzą, że w świetle wyników naszej kontroli system opieki medycznej nad seniorami oceniliśmy jako nieodpowiedni, nieodpowiadający potrzebom tych osób - relacjonował posłom Andrzej Lewiński z NIK. Chodzi m.in. o brak lekarzy geriatrów, którzy - bez odsyłania pacjentów do kolejnych specjalistów - mogliby od ręki im pomagać. Nie dość, że skróciłoby to kolejki i usprawniło system, to jeszcze jest tańszym rozwiązaniem. Z wyliczeń NIK wynika, że leczenie osób korzystających z pomocy geriatrów jest o ok. 1400 zł tańsze. Tymczasem lekarzy tej specjalności w Polsce prawie nie ma! Na 100 tys. seniorów przypada zaledwie 1,6 geriatry! Tymczasem w sąsiedniej Słowacji to 23 specjalistów, a w Szwecji 42.
Są nawet takie województwa, w których nie ma ani jednego lekarza dla emerytów! W okresie kontroli w woj.warmińsko-mazurskim nie było ani jednego szpitalnego oddziału geriatrycznego ani poradni geriatrycznej, żaden lekarz geriatra nie udzielał też świadczeń na podstawie umowy z NFZ!
Jaka jest tego przyczyna? Okazuje się, że na studiach medycznych geriatria jest wyłącznie przedmiotem fakultatywnym, zaś zajęcia praktyczne z tej specjalizacji prowadzi tylko pięć uczelni medycznych.
Tymczasem sami seniorzy, których liczba w najbliższych latach ma się zwiększyć o połowę, nie ukrywają, że specjaliści są im potrzebni. - Geriatra to dla mnie najważniejszy lekarz. I takich lekarzy powinno być o wiele więcej! My, emeryci, oszczędzamy mnóstwo czasu i nerwów, gdy możemy sprawy związane ze zdrowiem załatwić u jednego lekarza, a nie u kilku różnych - mówi nam Edward Kondracki (76 l.), emeryt ze Świdnicy.
Zobacz: Nowe zasady dla L-4