- Lekarz Dawid Kacprzyk wywołał ogólnopolską dyskusję z powodu wysokich zarobków w Szpitalu Południowym oraz zarzutów o preferencyjne traktowanie polityków Koalicji Obywatelskiej.
- W odpowiedzi na kontrowersje, Kacprzyk zwrócił szpitalowi 0,5 miliona złotych, zrezygnował z członkostwa w Koalicji Obywatelskiej oraz mandatu radnego dzielnicy.
- Szpital Południowy złożył doniesienie do prokuratury o możliwość popełnienia oszustwa, a samorząd lekarski (Okręgowa i Naczelna Izba Lekarska) prowadzi postępowania dotyczące etyki zawodowej i opuszczania dyżurów.
Medialne doniesienia ujawniły, że Dawid Kacprzyk, koordynator Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Szpitalu Południowym, a jednocześnie radny warszawskiej dzielnicy Ursus z ramienia Koalicji Obywatelskiej, miał w ubiegłym roku, będąc w trakcie specjalizacji z anestezjologii, zarobić ponad 1,6 miliona złotych. Równocześnie, opinię publiczną oburzyły doniesienia o rzekomym preferencyjnym traktowaniu polityków KO na prowadzonym przez niego oddziale, którzy mieli być przyjmowani bez kolejki i poddawani kompleksowym badaniom niemal natychmiast po rejestracji.
W odpowiedzi na te zarzuty, stołeczny ratusz poinformował w czwartek, że lekarz skorygował 33 faktury, obejmujące okres od 31 stycznia 2025 roku do 16 czerwca 2026 roku. W wyniku tych korekt na konto szpitala zwrócono kwotę 0,5 miliona złotych. Niezależnie od tego, Szpital Południowy złożył do prokuratury doniesienie o możliwości popełnienia oszustwa w związku z zaistniałą sytuacją.
VIP room dla polityków KO? Posłowie PiS weszli do szpitala z kontrolą
Dawid Kacprzyk podjął decyzję o rezygnacji z członkostwa w Koalicji Obywatelskiej, co nastąpiło w poniedziałek. W czwartek zrzekł się także mandatu radnego dzielnicy Ursus. Rada Nadzorcza Szpitala Południowego ma w czwartek podjąć decyzję dotyczącą zmian w zarządzie placówki, co może być bezpośrednią konsekwencją ujawnionych nieprawidłowości.
Postępowania wyjaśniające
Dodatkowo, lekarz Kacprzyk złożył wniosek o zawieszenie w prawach członka Okręgowej Rady Lekarskiej w Warszawie. Prezes izby, dr Artur Drobniak, potwierdził PAP, że wniosek zostanie rozpatrzony 1 lipca, a jego celem jest zawieszenie do czasu zakończenia postępowania przez naczelnego rzecznika odpowiedzialności zawodowej lekarzy.
Sprawa Dawida Kacprzyka wzbudziła również reakcję Naczelnej Izby Lekarskiej, która w poniedziałek złożyła zawiadomienie do rzecznika odpowiedzialności zawodowej lekarzy. Zarzut dotyczy opuszczenia dyżurów medycznych, co, według doniesień medialnych, miało mieć związek z jego wystąpieniami w telewizji publicznej oraz w Senacie. Powyższe działania oznaczają, że Dawid Kacprzyk jest obecnie przedmiotem kilku niezależnych postępowań: prokuratorskiego w sprawie oszustwa, wewnętrznego w szpitalu, oraz dyscyplinarnego prowadzonego przez samorząd lekarski, dotyczącego zarówno etyki zawodowej, jak i odpowiedzialności za rzekome opuszczanie dyżurów.