- Andrzej Poczobut, dziennikarz i więzień polityczny, jest wolny.
- Trump ujawnił, że kluczową rolę odegrał prezydent Polski, a nawet Łukaszenka.
- Jakie zaskakujące kulisy kryje ta międzynarodowa operacja?
Trump ogłasza sukces i wskazuje na rolę polskiego prezydenta
Ziobro uciekł do USA. Minister sprawiedliwości chce wyjaśnień
W swoim charakterystycznym stylu, Donald Trump na platformie Truth Social ujawnił swój udział w uwolnieniu Andrzeja Poczobuta. Jego wpis, opublikowany niemal dwa tygodnie po fakcie, rzuca nowe światło na dyplomatyczne zabiegi. Prezydent USA jasno wskazał, komu przypisuje zasługi:
„Mój przyjaciel, prezydent Polski Karol Nawrocki, spotkał się ze mną we wrześniu ubiegłego roku i poprosił mnie o pomoc w uwolnieniu Andrzeja Poczobuta z białoruskiego więzienia. Dziś Poczobut jest wolny dzięki naszym wysiłkom. Stany Zjednoczone działają na rzecz naszych sojuszników i przyjaciół” — napisał Donald Trump.
Zdumienie wywołały jednak bezpośrednie podziękowania skierowane do Alaksandra Łukaszenki. Trump podziękował białoruskiemu przywódcy „za współpracę i przyjaźń”, określając jego postawę jako „taką miłą”. Ten gest jest szeroko komentowany, biorąc pod uwagę brutalne represje reżimu w Mińsku.
Kim jest Andrzej Poczobut, symbol walki o wolność słowa
Andrzej Poczobut to uznany dziennikarz i czołowy działacz Związku Polaków na Białorusi. Przez lata odważnie relacjonował rzeczywistość polityczną, nie wahając się krytykować władz w Mińsku. W marcu 2021 roku został aresztowany i skazany na 8 lat kolonii karnej pod fałszywymi zarzutami. Mimo ofert ułaskawienia, konsekwentnie odmawiał, podkreślając swoją niewinność i przywiązanie do Grodzieńszczyzny. Jego postawa uczyniła go symbolem walki o wolność słowa.
Kulisy uwolnienia: międzynarodowa wymiana "pięciu za pięciu"
Uwolnienie Andrzeja Poczobuta to nie był akt łaski, lecz efekt złożonej operacji dyplomatycznej. Według dostępnych informacji, doszło do wymiany więźniów w formule "pięciu za pięciu" z udziałem Polski, Mołdawii, Białorusi i Rosji. Oprócz Poczobuta, wolność odzyskał także inny polski obywatel, zakonnik Grzegorz Gaweł, oraz trzecia osoba skazana za szpiegostwo. Na wolność wyszło również dwóch obywateli Mołdawii. W zamian strona polska zgodziła się na uwolnienie m.in. rosyjskiego archeologa Aleksandra Butiagina, zatrzymanego wcześniej w Polsce.
Kluczowa rola polskiego prezydenta potwierdzona
Wpis Donalda Trumpa bezsprzecznie wskazuje na decydującą rolę prezydenta Polski, Karola Nawrockiego. Te rewelacje potwierdza John Coale, specjalny wysłannik USA ds. Białorusi, który w rozmowie z Polską Agencją Prasową ujawnił kulisy amerykańskiego zaangażowania.
Andrzej zawsze był na szczycie listy osób, które starałem się uwolnić, bo we wrześniu ubiegłego roku prezydent Polski zwrócił się do prezydenta USA z prośbą: „Czy mógłbyś pomóc?”. Prezydent USA naciskał na mnie, bym go stamtąd wydostał. Trochę to trwało, ale w końcu się udało -mówił John Coale.
Słowa te jasno dowodzą, że osobista prośba prezydenta Nawrockiego podczas spotkania w 2025 roku stała się bezpośrednim impulsem do zintensyfikowania działań administracji USA.
Co oznacza uwolnienie Poczobuta dla polskiej dyplomacji
Uwolnienie Andrzeja Poczobuta to ogromny sukces polskiej dyplomacji i triumf dla wszystkich, którzy walczyli o jego wolność. Dla polskiej mniejszości na Białorusi to promyk nadziei i jasny sygnał, że Polska pamięta o swoich rodakach. Rodzi to jednak pytania o przyszłość stosunków polsko-białoruskich: czy to zapowiedź odwilży, czy jednorazowa transakcja? Niezależnie od politycznych kalkulacji, najważniejsze jest, że niezłomny dziennikarz po ponad 1800 dniach w niewoli w końcu jest wolny. Jego powrót dowodzi, że wytrwałość i cicha dyplomacja na najwyższym szczeblu mogą przynosić realne rezultaty.