- Przy Nowogrodzkiej odbyła się narada kierownictwa PiS z udziałem m.in. Szydło, Sasina, Terleckiego, Morawieckiego, Bielana i kandydata na premiera Przemysława Czarnka; tematem było pełne wsparcie dla jego kandydatury.
- Kierownictwo obawia się, że frakcja „harcerzy” związana z Morawieckim może nie poprzeć Czarnka, a część polityków uważa, że jego nominacja odstraszy umiarkowanych wyborców.
- Jarosław Kaczyński podkreśla, że liczy na „głosodajność” Czarnka, a eksperci oceniają, że to test na to, czy prezes nadal w pełni kontroluje partię.
Nadzwyczajne zebranie szefostwa PiS
Do siedziby Prawa i Sprawiedliwości przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie w piątkowe popołudnie przyjechali m.in.: europosłanka Beata Szydło (63 l.), posłowie Jacek Sasin (58 l.), Ryszard Terlecki (77 l.) i Mateusz Morawiecki (58 l.) oraz europoseł Adam Bielan (52 l.). Zjawił się też kandydat na premiera Przemysław Czarnek, który ma pociągnąć PiS do zwycięstwa wyborczego. Jak udało nam się ustalić, narada dotyczyła m.in. Czarnka. – Prezes rozkazał wspierać naszego kandydata na szefa rządu. Zaszła bowiem obawa, że niektórzy mogą nie tylko nie pomagać Czarnkowi, ale nawet go krytykować – słyszymy od jednego z polityków PiS.
Od barmana we Włoszech do kandydata na szefa rządu. Tak potoczyły się losy Przemysława Czarnka
Chodzi o frakcję „harcerzy”, czyli o Mateusza Morawieckiego i jego współpracowników, którzy byli w kontrze do „maślarzy”, do których należy Czarnek. Pojawiają się zresztą głosy, że postawienie na byłego ministra edukacji może być dla PiS ryzykowne. - Kompletnie odpuściliśmy umiarkowanych wyborców, co jest według mnie poważnym błędem - zaznacza w rozmowie z nami jeden z polityków PiS. Jednak prezes PiS w Czarnku pokłada ogromną nadzieję. – Jestem przekonany, że działalność pana profesora będzie z punktu widzenia naszych wyników wyborczych bardzo, ale to bardzo pożyteczna i, można powiedzieć, głosodajna – powiedział Kaczyński.
Test na przywództwo Kaczyńskiego
Czy piątkowy apel lidera PiS do członków partii przyniesie efekty? – To się okaże. To będzie sprawdzian, czy Jarosław Kaczyński jest wciąż wodzem PiS, czy też ma konkurentów, którzy umacniają swoją pozycję. Jeśli PiS jest wciąż partią Kaczyńskiego, to kandydatura Czarnka będzie respektowana. Tym bardziej, że politycy z kręgu Morawieckiego myślą racjonalnie i są pragmatyczni, wiedzą więc, że muszą działać zgodnie z celami partii, jeśli chcą utrzymać swoją pozycję – komentuje politolog, prof. Kazimierz Kik.