- Jarosław Kaczyński w Radiu Maryja ogłosił, że dokonał wyboru kandydata na premiera, jednak nazwisko ujawni dopiero w marcu.
- "Super Express" dotarł do nieoficjalnych informacji z PiS, wskazujących Przemysława Czarnka jako "numer jeden" w wyścigu.
- Prezes PiS stawia na kandydata, który będzie "lokomotywą wyborczą" i zakończy wewnętrzne spory.
- Czy Czarnek spełni te oczekiwania i czy jego milczenie to część strategii? Poznaj kulisy decyzji Kaczyńskiego!
Kaczyński potwierdza: „Dokonałem już wyboru”. Oficjalnie nazwisko poznamy w marcu
Wątpliwości rozwiał sam Jarosław Kaczyński. W rozmowie na antenie Radia Maryja przyznał wprost, że ta kluczowa decyzja została już przez niego podjęta. Jego słowa nie pozostawiają pola do interpretacji.
Jedyna kobieta na liście PiS? Krupka: „Znam swoje miejsce w szeregu”
"Nie ukrywam, że dokonałem już wyboru. Nie będę teraz mówił, o kogo chodzi. Każdy, kto dobrze życzy Polsce, zdaje sobie sprawę z tego, co się dzisiaj dzieje w kraju, w jakim kierunku idą różne wydarzenia w Unii Europejskiej" - stwierdził w wywiadzie prezes PiS.
Tym samym potwierdził, że wewnętrzny wyścig o fotel kandydata na premiera dobiegł końca, a partia ma już swojego lidera na nadchodzącą kampanię. Kaczyński nie ukrywał, że to właśnie ta kwestia była w ostatnich tygodniach źródłem największych napięć w ugrupowaniu.
„Przede wszystkim to jest kwestia kandydata na premiera” – dodał, wskazując, że teraz czas na zjednoczenie szeregów.
Dlaczego Czarnek? PiS potrzebuje „lokomotywy wyborczej”
Choć nazwisko padnie oficjalnie dopiero w marcu, nasz informator z Prawa i Sprawiedliwości wskazuje, że wybór padł na Przemysława Czarnka nieprzypadkowo. Prezes Kaczyński w swojej wypowiedzi postawił jasny warunek. Kandydat musi być kimś więcej niż tylko twarzą kampanii.
Wybór Przemysława Czarnka na faworyta, o którym poinformował nas polityk PiS, doskonale wpisuje się w warunki, jakie postawił sam prezes, mówiąc o potrzebie znalezienia „lokomotywy wyborczej”.
Analizując profil polityczny byłego ministra, nietrudno wskazać cechy, które czynią go mocnym kandydatem w tej rozgrywce. Jest postrzegany jako polityk o wyrazistych poglądach, zdolny zmobilizować najwierniejszy, konserwatywny elektorat partii i skutecznie walczyć o głosy na prawej stronie sceny politycznej. Jego energia i bezkompromisowość w medialnych starciach pasują do roli lidera, który ma narzucić dynamikę kampanii i nie pozwolić, by to konkurencja dyktowała warunki debaty. Jako kandydat "namaszczony" bezpośrednio przez prezesa, miałby silny mandat do zdyscyplinowania i zakończenia wewnętrznych sporów. A właśnie to jest obecnie priorytetem dla Kaczyńskiego.
Koniec wewnętrznych wojen. Prezes PiS stawia sprawę jasno
Wskazanie jednego kandydata ma być również sposobem na zakończenie publicznych sporów, które szkodziły wizerunkowi Prawa i Sprawiedliwości. Prezes Kaczyński w Radiu Maryja wysłał w tej sprawie bardzo mocny sygnał do wszystkich członków partii.
„I dlatego z tym naprawdę trzeba skończyć” – uciął krótko Kaczyński, dając do zrozumienia, że czas na personalne rozgrywki minął.
Faworyt na razie milczy. Czekamy na komentarz
Próbowaliśmy skontaktować się z samym zainteresowanym, jednak bezskutecznie. Jak ustaliliśmy, Przemysław Czarnek obecnie przebywa na pielgrzymce i będzie nieosiągalny aż do wtorku. Oznacza to, że na jego ewentualny komentarz w tej sprawie będziemy musieli jeszcze poczekać, a polityczna karuzela spekulacji będzie kręcić się dalej. Marzec jednak będzie dla polskiej polityki momentem prawdy, który ostatecznie ustawi scenę na decydujące starcie wyborcze.
Poniżej galeria zdjęć: Czas na spotkanie w PiS. Na miejscu Macierewicz, Czarnek i Rau