- Ks. Michał Olszewski rozważa podjęcie kroków prawnych przeciwko premierowi Donaldowi Tuskowi w związku z jego wypowiedziami dotyczącymi rzekomego finansowania obrony duchownego ze środków Zondacrypto.
- Prawnicy ks. Olszewskiego stanowczo dementują zarzuty premiera, wyjaśniając, że finansowanie obrony pochodzi ze Zgromadzenia Księży Sercanów, od przyjaciół kapłana (niezwiązanych z kryptowalutami), a jeden z obrońców pracuje pro bono.
- Premier Tusk oparł swoje zarzuty na informacjach ABW, twierdząc, że Zondacrypto i Przemysław Kral wpłacili 450 tys. zł do fundacji Instytut Polski Suwerennej oraz 70 tys. euro do fundacji "Dobry Rząd", a część z tych środków miała zostać przeznaczona na obronę m.in. ks. Olszewskiego.
W pierwszej połowie kwietnia premier Donald Tusk, powołując się na informacje ABW, stwierdził, że prezes zarządu Zondacrypto, Przemysław Kral, dokonał wpłat na rzecz dwóch fundacji. Miało to mieć miejsce na przełomie października i listopada 2025 roku, miesiąc przed głosowaniem w Sejmie weta prezydenta w sprawie regulacji rynku kryptowalut. Według premiera, 450 tysięcy złotych miało trafić do fundacji Instytut Polski Suwerennej Zbigniewa Ziobry. Szef rządu dodał, że część tych środków została przeznaczona na prawników i obrońców Dariusza Mateckiego oraz księdza Michała Olszewskiego.
Tusk wspomniał również o innej transakcji, w której spółka związana z Zondacrypto i Kralem miała przelać 70 tysięcy euro na rzecz fundacji posła Konfederacji Przemysława Wiplera "Dobry Rząd". Premier podkreślił także, że Zondacrypto było głównym sponsorem imprezy CPAC, w której uczestniczyli m.in. prezydent Andrzej Duda i Karol Nawrocki.
Reakcja prawników ks. Olszewskiego
W odpowiedzi na te zarzuty, prawnicy ks. Michała Olszewskiego zapowiadają podjęcie kroków prawnych. Jak donosi Radio Maryja, duchowny rozważa prywatny akt oskarżenia za pomówienie oraz pozew cywilny o naruszenie dóbr osobistych. Potencjalne zadośćuczynienie może wynieść nawet 450 tysięcy złotych.
Donald Tusk zmontował film z okazji urodzin. Nagle pojawił się napis. Wpadka czy żart?
Mecenas Krzysztof Wąsowski, jeden z obrońców ks. Olszewskiego, stanowczo dementuje słowa premiera. Jak podkreśla, "to całkowita nieprawda". Wąsowski ujawnił, że jego udział w obronie duchownego jest finansowany przez Zgromadzenie Księży Sercanów, za zgodą księdza prowincjała. Drugi obrońca, mecenas Skwarzyński, pracuje pro bono, natomiast trzeci prawnik jest opłacany przez "przyjaciół kapłana, którzy nie mają żadnych powiązań z rynkiem kryptowalut".
W przypadku uzyskania zadośćuczynienia, ks. Olszewski zamierza przeznaczyć wszystkie środki na walkę z chorobami stresu pourazowego. Jak przekazał jego obrońca, duchowny chce w ten sposób pomóc osobom cierpiącym na tego typu schorzenia.
W naszej galerii zobaczysz odmienionego ks. Michała Olszewskiego: