- Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zrezygnowała ze stanowiska w rządzie oraz z przewodzenia Polsce 2050 w atmosferze narastającego sporu z premierem Donaldem Tuskiem, po czym została wykluczona ze swojej partii.
- Jej odejście, komentowane przez premiera słowami „krzyż na drogę”, oznacza dla byłej minister utratę wysokiego rządowego uposażenia sięgającego ponad 22 tys. zł brutto miesięcznie.
- Eksperci oraz politycy innych ugrupowań, takich jak Rozwój Plus czy Razem, sceptycznie oceniają jej szanse na dalszą karierę, wykluczając możliwość podjęcia z nią współpracy.
Premier nie tęskni za byłą ministrą
Przypomnijmy, że Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz ogłosiła swoje odejście z rządu w czwartek. „Odchodzę z rządu Donalda Tuska, bo wartości są dla mnie ważniejsze niż stołki” – napisała na platformie X. O jej konflikcie z premierem i innymi członkami rządu było słychać od dawna. Odkąd została szefową Polski 2050, domagała się dla siebie tytułu wicepremier, o czym Donald Tusk nie chciał słyszeć. Pełczyńska-Nałęcz ogłosiła rezygnację także ze stanowiska przewodniczącej partii, a zarząd ugrupowania zdecydował o jej wyrzuceniu. Donald Tusk przypomniał podczas pobytu w Wietnamie, że współpraca z Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz nie należała do najłatwiejszych. – Krzyż na drogę. To nie była moja decyzja, to nie ja ją wyrzucałem z jej partii. Wszyscy, którzy poznali panią minister, wiedzą, że dobrze się stało – dodał premier.
Nagranie Pełczyńskiej-Nałęcz wyszło na jaw. „Za moimi plecami z Tuskiem”
Czy była już minister funduszy i polityki regionalnej odnajdzie się jeszcze w polityce? – Pani Pełczyńska-Nałęcz ma pewną rysę charakterologiczną, a mianowicie narzuca swoje zdanie innym, a nie pozwala przekonać się do innego zdania. A więc moim zdaniem, taka osoba kariery politycznej nie zrobi – komentuje politolog, prof. Kazimierz Kik.
Rozwój Plus nie chce Pełczyńskiej
Media spekulują, że była minister może dołączyć do innej partii. Mówi się o Rozwoju Plus lub o Razem.
- Dziś o pani Katarzynie Pełczyńskiej-Nałęcz jest głośno, ale za chwilę będzie cicho. Nikt za nią nie stoi. Nie ma też czego szukać u nas w Rozwoju Plus, ona mogłaby nam zaszkodzić, kojarzy się przecież z ekipą nieudolnego rządu Donalda Tuska, mimo, że próbowała być jakąś opozycją w rządzie - podkeśla Paweł Jabłoński, poseł Rozwoju Plus.Niektórzy uważają, że była szefowa Polski 2050 trafi do Partii Razem. - Nie były prowadzone żadne rozmowy w sprawie pani Pełczyńskiej-Nałęcz, nie były prowadzone ani z nią, ani o niej. Nie wpłynęło też żadne zgłoszenie do partii Razem. Ten temat nie istnieje - oświadczyła posłanka Marcelina Zawisza, cytowana przez serwis dorzeczy.pl.