Poseł Sachajko przyłapany z gadżetem na mównicy! Zdradziła go "zielona poświata". Ekspert grzmi: "Powinien te okulary wyrzucić"

2026-10-26 16:44

Czy Jarosław Sachajko zna wszystkie swoje przemówienia na pamięć, czy może pomaga mu nowoczesna technologia? Internauci oraz koledzy z sejmowych ław wypatrzyli u posła intrygujący zestaw urządzeń, który może służyć jako niewidoczny dla otoczenia teleprompter. Pojawiają się pytania, czy korzystanie z takich okularów to bezpieczne rozwiązanie, a znawcy tematyki nie zostawiają suchej nitki na gadżecie.

Poseł Jarosław Sachajko w ciemnych okularach na sejmowej mównicy. O kontrowersyjnym gadżecie przeczytasz na SE Polityka.
Autor: Adam Burakowski/ East News

Jarosław Sachajko należy do ścisłej czołówki najbardziej aktywnych parlamentarzystów. Poseł niezwykle często pojawia się na mównicy, by zabierać głos w debacie publicznej. Jak się jednak okazuje, za jego wystąpieniami może stać coś więcej niż tylko doskonała pamięć.

Uwagę obserwatorów przykuły nietypowe dodatki, z których korzysta polityk. Chodzi o inteligentne okulary oraz specjalny pierścień. Te dwa urządzenia, współpracując ze sobą, mogą pełnić funkcję dyskretnego, elektronicznego promptera. Dzięki takiemu zestawowi tekst przemówienia wyświetla się bezpośrednio przed oczami mówcy, będąc niemal niezauważalnym dla postronnych osób.

Tajemnica poselskich okularów z funkcją promptera

Choć nowoczesna technologia ma z założenia pomagać po cichu, czujne oko internautów oraz politycznych konkurentów szybko wyłapało pewien szczegół. Na nietypowe wyposażenie Jarosława Sachajki zwrócił uwagę poseł Koalicji Obywatelskiej, Witold Zembaczyński.

Parlamentarzysta opozycji wskazał, co dokładnie przykuło jego wzrok podczas wystąpienia kolegi z Sejmu. Jak zauważył w mediach społecznościowych, sekretną pomoc ma ujawniać jeden konkretny detal. "Zdradza go zielona poświata" – ocenił krótko Zembaczyński, sugerując, że to właśnie blask bijący z inteligentnych szkieł ujawnił elektroniczne wsparcie posła.

Zresztą nie tylko poseł Zembaczyński zwrócił uwagę na okulary sejmowego kolegi. Wśród komentujących w sieci pojawiły się pytania, czy aby okulary są bezpieczne, wiadomo, o czym mówił sam Sachajko, są one gadżetem chińskiej firmy Even Realities G2. Dziennikarka Bianka Mikołajewska w swoim wpisie na X zwróciła uwagę, że informacje zbierane przez okulary podczas ich pracy poza UE. Jak podaje cyberdefence24: - Dane użytkowników są przechowywane na serwerach ulokowanych na terenie Holandii. Dotyczy to jednak informacji „wygenerowanych w związku z wykorzystaniem produktów Even Realities.

W rozmowie z "Faktem" były oficer wywiadu mjr Robert Cheda ocenił, że korzystanie z chińskich inteligentnych urządzeń w Sejmie powinno być zakazane:

- Jeśli mamy pretensje o robota chińskiego, promującego obchody Święta Wojska Polskiego i defiladę Marynarki Wojennej, jeśli mamy zakaz parkowania samochodów chińskich na terenie jednostek, to powinien te okulary wyrzucić - ocenił ekspert.

Aleksandra Leo BEZ LITOŚCI dla Pełczyńskiej-Nałęcz: „Owinęła sobie Hołownię wokół palca! Gra tylko na siebie”

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki