Krzysztof Bosak ironicznie komentuje sprawę Zbigniewa Ziobry. "Chyba wszyscy się tego spodziewaliśmy"

2026-05-12 16:00

Sytuacja byłego polskiego ministra sprawiedliwości, Zbigniewa Ziobry, który po zmianie władzy na Węgrzech, gdzie korzystał z azylu politycznego, przeniósł się do Stanów Zjednoczonych, stała się przedmiotem publicznej debaty. W kontekście jego dalszych losów i działań polskich władz, swoje spostrzeżenia i prognozy przedstawił Krzysztof Bosak, lider Konfederacji.

Krzysztof Bosak

i

Autor: Super Express Krzysztof Bosak
  • Były minister Zbigniew Ziobro, po azylu na Węgrzech, przeniósł się do USA, a Krzysztof Bosak przewiduje jego dalsze przemieszczenia (np. do Chile), uznając to za logiczny i spodziewany rozwój sytuacji.
  • Krzysztof Bosak wyraża sceptycyzm co do skuteczności polskich władz w zabieganiu o ekstradycję Ziobry, sugerując, że jego wpuszczenie do USA nie było przypadkowe, a żądania Polski prawdopodobnie zostaną niespełnione.
  • Lider Konfederacji krytykuje obecne "rozliczenia" poprzedniej władzy jako "spektakl medialny" i "szopkę polityczną", twierdząc, że świadczy to o niskim priorytecie władz, które pozwoliły Ziobrze opuścić kraj, oraz odwraca uwagę od innych, nierozliczonych afer.

Zbigniew Ziobro, były szef resortu sprawiedliwości, zmienił swoje miejsce pobytu z Węgier na Stany Zjednoczone. Decyzja ta nastąpiła po niedawnej zmianie władzy na Węgrzech, gdzie polityk wcześniej przebywał, korzystając z azylu politycznego.

Krytyka Krzysztofa Bosaka

Krzysztof Bosak, komentując bieżącą sytuację, wyraził opinię, że obecne przemieszczenie polityka było spodziewane.

- Chyba wszyscy się tego spodziewaliśmy. Nie słyszałem głosów zaskoczenia. Wydaje mi się, że to jest logiczne - stwierdził w rozmowie z Polskim Radiem 24. Lider Konfederacji nie wyklucza dalszych zmian miejsca pobytu przez Ziobrę. - Nie zdziwi mnie, jeśli Ziobro opuści Stany Zjednoczone i przeniesie się do jakiegoś kolejnego państwa. Obstawiam Chile - dodał.

W kontekście zapowiedzi polskich władz dotyczących zabiegania o ekstradycję byłego ministra, Bosak wyraził sceptycyzm co do powodzenia tych działań.

- To oczywiste, że Polska powinna się o to starać. Ale skoro Ziobro został tam wpuszczony, to nie przez przypadek. Zatem te żądania prawdopodobnie zostaną niespełnione - ocenił.

Poseł Konfederacji podkreślił również, że miejsce działania polskich polityków, w tym Ziobry i Romanowskiego (któremu również udzielono azylu politycznego na Węgrzech), powinno być w Polsce. Krytycznie odniósł się do ich postawy.

- To, co robią ci politycy, jest zupełnie niepoważne. Natomiast to nie jest moja partia. To nie są moje sprawy. Po to stworzyliśmy Konfederację, żeby uprawiać politykę w sposób poważny, a nie najpierw robić jakieś nadużycia i afery, a potem uciekać za granicę - podsumował.

Perspektywa "rozliczeń"

Krzysztof Bosak uważa, że ewentualna odmowa ekstradycji przez Stany Zjednoczone nie będzie miała znaczących konsekwencji dla polskiego wymiaru sprawiedliwości. Stwierdził, że "ta sprawa jest otoczona przesadną sensacją". Jego zdaniem, zainteresowanie opinii publicznej wynika z preferencji dla medialnych doniesień nad analizą dokumentów prawnych czy budżetowych.

- Wszyscy się tym interesują, bo czytanie ustaw, dokumentów budżetowych czy rozporządzeń jest monotonne. A zajmowanie się medialnymi nazwiskami jest pozornie ciekawe - zauważył.

Dodał również, że nawet w przypadku pozostania polityków w kraju, procesy sądowe toczą się na tyle wolno, iż "przed końcem tej kadencji nic istotnego by się nie wydarzyło", poza ewentualnym "medialnym zatrzymaniem". Krzysztof Bosak ocenił, że fakt możliwości opuszczenia kraju przez Zbigniewa Ziobrę, najpierw na Węgry, a następnie do USA, świadczy o niskim priorytecie "rozliczeń" poprzedniej władzy.

Departament Stanu USA wydał komunikat ws. Zbigniewa Ziobry. Krótko i zwięźle

- Bo gdyby priorytet był położony wysoko, służby by nieustannie monitorowały ruch Ziobry i Romanowskiego i nie pozwolono by im w ogóle na opuszczenie kraju – argumentował.

Według niego, działania wobec polityków mają charakter bardziej medialny niż faktyczny. Bosak podkreślił, że politycy powinni odpowiadać "z wolnej stopy, póki nie są skazani", a ich brak powrotu do kraju oznaczałby "koniec kariery politycznej", co jest "dla nich największą karą".

Odnosząc się do apelu wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza o usunięcie Zbigniewa Ziobry z PiS, Bosak określił to jako "szopkę polityczną". W jego ocenie, "PiS będzie to rozgrywał, mówiąc, że ma u siebie ofiary, a koalicja będzie prężyć muskuły jak to robi rozliczenia". Zwrócił uwagę na to, że wiele skandali finansowych z okresu rządów PiS, takich jak nieopublikowane wydatki fundacji spółek Skarbu Państwa (Orlen, KGHM) czy nadużycia Polskiego Funduszu Rozwoju i funduszu covidowego, pozostaje nierozliczonych. Wspomniał także o "bezsensownych szpitalach tymczasowych" i "zakupie wielokrotnie przekroczonej liczby szczepionek na Covid", za które nikt nie poniósł odpowiedzialności.

Podsumowując, Krzysztof Bosak uznał sprawę Ziobry i Romanowskiego za "generowanie spektaklu medialnego", który "nawet politycy KO i wyborcy już się trochę zmęczyli". Zakończył, sugerując, że "rozliczenia będą odsuwane z medialnych czołówek", ponieważ "z sondaży wychodzi, że Polacy już się tym znudzili".

W naszej galerii zobaczysz, jak zmieniał się Krzysztof Bosak:

Sonda
Jak oceniasz wyjazd Zbigniewa Ziobry do USA?
Express Biedrzyckiej - WSTĘP

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki