Według europosła PiS obecny konflikt nie wynika z różnic programowych, lecz z walki o wpływy wewnątrz ugrupowania. W rozmowie z Piotrem Salakiem w RMF FM Dworczyk nie pozostawił wątpliwości, kogo obarcza odpowiedzialnością za kryzys.
– Obecny kryzys jest wywołany przez wąską grupę ludzi, którzy realizując jakieś swoje partykularne interesy, próbują wywalić Mateusza Morawieckiego i nas, jego współpracowników z partii – powiedział na antenie RMF FM.
„Ci ludzie chcą nas pouczać”
W dalszej części rozmowy Dworczyk jeszcze ostrzej odniósł się do przeciwników wewnątrz PiS. – Ci ludzie odchodzili już z Prawa i Sprawiedliwości, opowiadali straszne rzeczy i o PiS-ie i o świętej pamięci prezydencie Kaczyńskim. No i ci ludzie chcą teraz nas pouczać, co to znaczy być prawdziwym PiS-owcem.
Zapytany o nazwiska osób odpowiedzialnych za konflikt nie chciał ich rozwijać, choć przyznał, że część wskazywanych publicznie polityków należy do grona osób, które w jego ocenie utraciły zaufanie.
„Politycznie to jest po prostu niemądre”
Dworczyk przyznał, że wciąż ma nadzieję na pozostanie w Prawie i Sprawiedliwości i nie wierzy, że kierownictwo zdecyduje się na wyrzucenie jego oraz innych polityków związanych z Mateuszem Morawieckim.
– Ja cały czas nie mogę w to uwierzyć, bo ani od strony etycznej czy prawnej, nie ma ku temu przesłanek, a politycznie to jest po prostu niemądre, dlatego że osłabia to naszą formację polityczną, Prawo i Sprawiedliwość, zamiast jej wzmacniać.
Jednocześnie zaznaczył, że środowisko Morawieckiego nie przygotowuje scenariusza secesji. – My nie robimy żadnej secesji. W najgorszym razie to co może się zdarzyć, że zostaniemy wyrzuceni z partii, ale mam nadzieję, że do tego nie dojdzie.
PiS przed kluczowymi decyzjami
Rozmowa w RMF FM odbyła się tuż przed zapowiedzianym wystąpieniem prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Wypowiedzi Michała Dworczyka pokazują jednak, że konflikt wewnątrz ugrupowania osiągnął poziom niespotykany od lat. Polityk otwarcie mówi o „intrygach”, „wąskiej grupie ludzi” i próbie usunięcia środowiska Mateusza Morawieckiego z partii. Niezależnie od decyzji władz PiS jedno jest pewne, kryzys wewnętrzny stał się dziś jednym z najpoważniejszych problemów największej partii opozycyjnej.