Krwawe ataki w polskich szkołach. Barbara Nowacka zapowiada zmiany w prawie!

2026-10-12 10:48

Seria niebezpiecznych incydentów w polskich szkołach wywołała niepokój wśród rodziców i nauczycieli. Minister edukacji Barbara Nowacka zapewnia, że sytuacja się uspokaja, ale jednocześnie zapowiada zmiany w przepisach, które mają zwiększyć bezpieczeństwo uczniów. W porannej rozmowie RMF FM przyznała, że obecnie dyrektorzy i nauczyciele nie zawsze mają odpowiednie uprawnienia, by reagować na zagrożenia. Odniosła się także do pytania, czy za kolejnymi incydentami może stać zorganizowane działanie.

Barbara Nowacka
Autor: Paweł Dąbrowski/Super Express

Nowacka uspokaja rodziców. Policja pojawi się w szkołach

W poniedziałkowej porannej rozmowie RMF FM Barbara Nowacka została zapytana przez Tomasza Terlikowskiego, czy rodzice mogą bez obaw posłać dzieci do szkół po ostatnich dramatycznych wydarzeniach. – Myślę, że sytuacja się uspokoiła. Poza tym nauczyciele i dyrektorzy pokazali, że nawet w sytuacjach kryzysowych to bezpieczeństwo jest zapewnione – odpowiedziała minister edukacji. Nowacka podkreśliła, że obecność policyjnych patroli w szkołach ma również znaczenie prewencyjne. Chodzi przede wszystkim o powstrzymanie osób, które mogłyby próbować naśladować wcześniejsze incydenty.

Zobacz: Sprawa posła Michała Kołodziejczaka. Prokuratura wszczęła czynności! Waldemar Żurek ostro: "Nie ma świętych krów"

– Myślę, że rodzice zobaczyli, że dzieci w szkołach w piątek były bezpieczne, a patrole policji symbolicznie przypominają wszystkim, którzy mają, przede wszystkim pomysły na robienie głupich żartów, że tu nie ma przestrzeni na głupie żarty – zaznaczyła.

Czy za atakami stoi zorganizowana akcja? Minister wskazuje na niepokojące zjawisko

Jednym z najważniejszych tematów rozmowy była kwestia możliwych inspiracji kolejnych incydentów. Minister edukacji powołała się na informacje przekazane przez służby. – Z tego co wiem od służb, tu nie ma żadnego na razie dowodu na żaden spisek, tylko jest efekt naśladownictwa – powiedziała Nowacka. Szefowa resortu edukacji zwróciła również uwagę na wpływ Internetu, radykalizację oraz samotność młodych ludzi. Jej zdaniem są to czynniki, które mogą sprzyjać niebezpiecznym zachowaniom.

Sprawdź: Michał Kołodziejczak ma setki tysięcy złotych na koncie. Ujawnił też majątek wart miliony

Minister zaapelowała do rodziców, nauczycieli i uczniów, aby nie lekceważyli niepokojących sygnałów, szczególnie agresywnych zachowań czy gróźb. – Poinformujcie państwo odpowiednie służby, uczniowie, poinformujcie nauczycieli, poinformujcie rodziców – apelowała.

Rewolucja w szkolnych przepisach? Nauczyciele mają dostać nowe uprawnienia

Barbara Nowacka przyznała, że obowiązujące przepisy nie zawsze pozwalają nauczycielom i dyrektorom skutecznie reagować na niebezpieczne sytuacje. Jako przykład podała ucznia, który posiada w plecaku potencjalnie groźny przedmiot. Problem polega na tym, że nawet jeśli nauczyciel podejrzewa zagrożenie, jego możliwości działania bywają ograniczone. Minister wskazała, że zdarzały się przypadki, gdy pedagodzy podejmujący interwencje ponosili konsekwencje dyscyplinarne za przekroczenie uprawnień. – My musimy tak zmienić przepisy, by miał tę możliwość, ponieważ były już przypadki, niestety, kiedy nauczyciele dokonywali takich interwencji i spotykali się z karami dyscyplinarnymi, ponieważ przekroczyli uprawnienia – podkreśliła Nowacka.

Jak wyjaśniła, resort chce umożliwić skuteczniejsze reagowanie w sytuacjach, gdy istnieje podejrzenie, że uczeń posiada niebezpieczny przedmiot lub narkotyki. – A w szkole zależy mi na tym, żeby dyrektorzy mieli te narzędzia dla bezpieczeństwa dzieci – zaznaczyła. Minister poinformowała również o intensywnych pracach nad zmianami oraz konsultacjach ze środowiskiem nauczycielskim i związkami zawodowymi. Konkretne rozwiązania mają zostać wypracowane po tych rozmowach.

Koniec swobodnego wchodzenia do szkół? Nowacka stawia sprawę jasno

Kolejnym zagadnieniem jest dostęp osób postronnych do budynków szkolnych. Zdaniem minister w obecnej sytuacji konieczne jest ograniczenie możliwości wchodzenia na teren placówek w czasie zajęć. W rozmowie pojawił się także problem telefonów komórkowych, które w niektórych szkołach są odbierane uczniom na czas lekcji. Prowadzący zwrócił uwagę, że w sytuacji zagrożenia dziecko pozbawione telefonu może nie mieć możliwości wezwania pomocy. Barbara Nowacka przypomniała, że to szkoły decydują o szczegółowych zasadach korzystania z urządzeń i mogą dostosowywać je do aktualnej sytuacji.

– Daliśmy szkołom możliwość zdecydowania, więc jeżeli na przykład teraz szkoły, które do tej pory telefon odbierały, powiedzą: "Słuchajcie, drodzy uczniowie, drodzy rodzice, przez najbliższe dwa tygodnie zmieniamy politykę i telefon może być w plecaku, to to jest okej, to jest zgodnie z przepisami – wyjaśniła minister. Podkreśliła przy tym, że przepisy przewidują możliwość użycia telefonu między innymi w sytuacji zagrożenia życia lub bezpieczeństwa.

Galeria poniżej: Barbara Nowacka w sukience jak Marta Nawrocka! Pierwsza dama wyznacza modowe trendy!

Sonda
Czy w polskich szkołach jest bezpiecznie?
Rozjazd | NAWROCKI VS. TRZASKOWSKI – DOGRYWKA? ”GOSPODARKA” NOWACKA, GIERTYCH U BOKU KRALA.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki