Na samym początku rozmowy Korwin-Piotrowska zapytana została o swoje preferencje dotyczące przyszłego premiera Polski, czyli wybór między Ewą Kopacz a Beatą Szydło. Po chwili zastanowienia dziennikarka wybrała Ewę Kopacz, uzasadniając: Patrząc na to, co robi ostatnio pan prezydent Duda, który jednak jest bardzo partyjnym prezydentem, to myślę , że jednak pani Ewa Kopacz.
Korwin-Piotrowska poinformowała, że pomimo faktu, że od 1989 roku uczestniczyła we wszystkich wyborach, waha się, czy wziąć udział w nadchodzących. Wynika to m.in. z faktu, że jak twierdzi nie ma na kogo głosować w tym roku oraz z chęci wciśnięcia do wyborów pytań referendalnych. Jak mówi dziennikarka: Znając siebie i swoje roztrzepanie to te kartki to będzie jakieś mission impossible, a to jest chyba specjalnie zrobione.
Dziennikarka wyznała, że boi się państwa ideologicznego i wyznaniowego. Z tego powodu dziwi się, że prezydent głównie chodzi na msze i się modli... bo może chciał zostać księdzem kiedyś i nie wyszło...
Więcej ciekawych filmów na http://tv.se.pl/
Zobacz także: Korwin-Piotrowska o spoconych pachach Kukiza: To było CHAMSKIE!