Rzecznik ministerstwa zdrowia, Wojciech Andrusiewicz dodał: - Pamiętajmy, certyfikat to narzędzie służące różnym państwom Unii Europejskiej do wprowadzania różnego rodzaju obostrzeń czy restrykcji związanych z tymże narzędziem, więc każde państwo w swojej własnej aplikacji wyznacza termin graniczny obowiązywania certyfikatu. W Polsce on będzie bezterminowy - wyjaśnił.
Andrusiewicz mówił też o sporze z producentami szczepionek, o czym pisaliśmy wcześniej: - Jest ich za dużo, ale to nie jest związane z wypowiedzeniem umowy Pfeizerowi. Powołaliśmy się na nadzwyczajną sytuacje w związku z wojną na Ukrainie i kryzys humanitarny, z którym musimy walczyć. Jedno państwo szykuje się do podobnego ruchu, poprosiło nas o przekazanie dokumentów związanych z wypowiedzeniem umowy Pfeizerowi. Rozmawiamy też z innymi państwami graniczącymi z Ukrainą, są tym zainteresowane.
SPRAWDŹ, NAJNOWSZE DANE: Koronawirus 20.04.2022. Ile jest zakażeń koronawirusem w Polsce? Nowe dane Ministerstwa Zdrowia
Gość "Sedna sprawy" został zapytany, czy w takim razie za chwilę trzeba się liczyć z batalią z Moderną? Rzecznik Ministerstwa Zdrowia przyznał: - W granicach 67 milionów szczepionek mamy otrzymać od koncernu Pfizer, a z których zrezygnowaliśmy i w granicach 20 milionów od koncernu Moderna i tutaj stoimy, myślę że w najbliższych dniach, jeżeli nie godzinach, rozstrzygnie się co z koncernem Moderna i tutaj czekamy na jasne stanowisko KE. Jeżeli KE w końcu podejmie kroki i wywiąże się z deklarowanego solidaryzmu, bo pamiętajmy, cały czas słyszymy deklaracje solidarności europejskiej w ramach pomocy obywatelom Ukrainy, w tym dla nas najważniejsze w zakresie ochrony zdrowia. Nie ma żadnego solidaryzmu, są zdjęcia na granicy, nie ma żadnych środków. My tych środków potrzebujemy.