Kontrowersje wokół rozmowy Kosiniaka-Kamysza z Trumpem! Głos zabierają Sikorski i Bielan

Wokół rozmowy Władysława Kosiniaka-Kamysza, ministra obrony narodowej, z prezydentem USA Donaldem Trumpem narosły poważne kontrowersje. Spór dotyczy zarówno okoliczności organizacji tego spotkania, jak i braku oficjalnej notatki dyplomatycznej z jego przebiegu. W centrum uwagi znalazł się europoseł Adam Bielan, który twierdzi, że pomógł w zorganizowaniu rozmowy, co spotkało się z ostrą reakcją Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Minister Władysław Kosiniak-Kamysz przemawia do mikrofonu. Na miniaturze obok Donald Trump. O sporze przeczytasz na SE Polityka.
Autor: Alex Brandon/AP, Marcin Gadomski/Super Express/ Archiwum prywatne
  • Główny konflikt wywołały twierdzenia europosła Adama Bielana o zorganizowaniu marcowej rozmowy Władysława Kosiniaka-Kamysza z Donaldem Trumpem i jego rzekomej roli w "odblokowaniu" negocjacji ws. bazy wojskowej.
  • Kluczowym elementem sporu jest brak oficjalnej notatki dyplomatycznej z rozmowy. MSZ i minister Radosław Sikorski podkreślają obowiązek jej sporządzenia w przypadku tak ważnych spotkań, sugerując, że jej brak może być związany z próbą zaangażowania obcego państwa w wewnętrzną politykę Polski. 
  • Zarówno premier Donald Tusk, jak i minister Władysław Kosiniak-Kamysz utrzymują, że rozmowa miała charakter "dyskrecjonalny" i dotyczyła "sytuacji wewnętrznej w Polsce", a nie kwestii amerykańskiej bazy wojskowej. 

Dyskusja publiczna na temat spotkania Kosiniaka-Kamysza z Trumpem rozpoczęła się po tym, jak europoseł Adam Bielan ogłosił w mediach społecznościowych, że pomógł ministrowi obrony w zorganizowaniu rozmowy z osobą "dużo ważniejszą" niż sekretarz wojny Pete Hegseth. Bielan twierdził, że jego interwencja miała na celu "odblokowanie" negocjacji w sprawie bazy wojskowej w Polsce, które jego zdaniem wcześniej "praktycznie w ogóle nie posuwały się do przodu".

Ministerstwo Spraw Zagranicznych stanowczo zareagowało na te doniesienia. Resort dyplomacji oświadczył, że nie upoważniło Bielana do prowadzenia rozmów z Amerykanami w imieniu Polski. Rzecznik MSZ Maciej Wewiór podkreślił, że "polityka zagraniczna jest jedna i prowadzi ją rząd", a działania Bielana nazwał "nie wolną amerykanką na rzecz jakiejś partii wbrew państwu". MSZ zaapelowało do Bielana i Kancelarii Prezydenta o dostarczenie notatki z rozmowy, którą, jak twierdził Bielan, organizowali.

Stanowisko Donalda Tuska

Premier Donald Tusk potwierdził, że minister obrony narodowej poinformował go o przebiegu marcowej rozmowy z Donaldem Trumpem. Informację tę otrzymał jeszcze w marcu, podczas spotkania z wicepremierem. Dopytywany o szczegóły, szef rządu nie chciał ich ujawniać, wskazując, że "to zbyt ciekawa rozmowa, żeby o niej publicznie mówić". Premier dodał, że rozmowa miała "dyskrecjonalny charakter", a jej tematem była "raczej sytuacja wewnętrzna w Polsce". Tusk zaprzeczył, aby kwestia baz wojskowych USA w Polsce była przedmiotem marcowego spotkania.

Wyjaśnienia Władysława Kosiniaka-Kamysza

Władysław Kosiniak-Kamysz wyjaśnił, że spotkanie z Donaldem Trumpem miało miejsce przy okazji jego wizyty w Waszyngtonie na początku marca 2026 roku. Minister obrony narodowej uczestniczył wówczas w uroczystości nadania pośmiertnie Medalu Honoru st. sierż. Michaelowi Ollisowi z US Army. Uroczystość odbywała się w Białym Domu, a medal wręczał prezydent Trump. Kosiniak-Kamysz podkreślił, że dzięki zaangażowaniu Kancelarii Prezydenta RP miał "sposobność porozmawiać chwilę z panem prezydentem Trumpem".

Szef MON zaznaczył, że jego najważniejszym przekazem podczas tej krótkiej rozmowy było podziękowanie prezydentowi Trumpowi za obecność amerykańskich żołnierzy w Polsce. Zaprzeczył, aby tematem spotkania była kwestia amerykańskiej bazy wojskowej, wskazując, że deklaracja w tej sprawie ze strony Trumpa padła dopiero we wrześniu. Kosiniak-Kamysz zdementował również twierdzenia Adama Bielana o jego udziale w rozmowie, podkreślając, że Bielan nie uczestniczył w marcowym spotkaniu z Trumpem.

Kontrowersje 

Brak oficjalnej notatki z rozmowy stał się jednym z głównych punktów sporu. Minister Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski podkreślił, że "z tak ważnej rozmowy organizator miał obowiązek sporządzić notatkę", a taka do MSZ "nie dotarła". Sikorski spekulował, czy brak notatki nie jest związany z tym, że spotkanie "służyło też próbie zaangażowania obcego państwa w naszą wewnętrzną politykę".

Wojsko Polskie zmienia mundury. „Ryś” zastąpi wycofywaną „Panterę” [ZDJĘCIA]

W odpowiedzi na pytania o brak notatki i poinformowanie Sikorskiego, Kosiniak-Kamysz stwierdził, że było to "nieformalne spotkanie". Ocenił, że niezwłoczne poinformowanie Prezesa Rady Ministrów było "jak najbardziej wskazane i wystarczające".

Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki również odniósł się do kwestii notatki, zaznaczając, że "jeżeli było jakieś spotkanie, to wydaje się naturalne, że taka notatka powinna się znaleźć" i być dostępna "przynajmniej dla członków rządu". Rzecznik MSZ Maciej Wewiór ponowił wezwanie do "organizatorów" spotkania o dostarczenie dokumentów, jednocześnie informując, że szef placówki w Waszyngtonie, Bogdan Klich, przesłał notatkę z części, w której uczestniczył.

Zarzuty Adama Bielana

Adam Bielan podtrzymał swoje stanowisko, że był jednym z organizatorów spotkania szefa MON z Trumpem. W późniejszych wypowiedziach ocenił, że polski rząd ma sabotować negocjacje z Amerykanami w sprawie stałej bazy USA w Polsce. Te zarzuty spotkały się z ostrą krytyką szefa MSZ Radosława Sikorskiego.

- MSZ nie upoważniło europosła Bielana do prowadzenia rozmów za granicą w sprawie składu rządu w Polsce - napisał na platformie X.

Wicemarszałek Sejmu z PSL, Piotr Zgorzelski, skomentował słowa Bielana jako "skandaliczne", dodając, że "trzeba naprawdę mieć bardzo duże pokłady złej woli, aby posądzać polski rząd o to, że sabotuje powstanie amerykańskiej bazy".

Kwestia amerykańskiej bazy wojskowej

We wrześniu Donald Trump oznajmił, że "czynione są wielkie postępy w kierunku ustanowienia bazy wojsk lądowych USA w Polsce", co miało być zasługą "odważnego przywództwa jego przyjaciela, Karola Nawrockiego, prezydenta Polski" (wypowiedź Trumpa zawierała to konkretne sformułowanie). Były prezydent USA sugerował wówczas, że wkrótce może zostać ogłoszona lokalizacja bazy. W październiku szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz wskazał, że wybór strony amerykańskiej co do lokalizacji potencjalnej stałej bazy wojsk USA raczej się nie zmieni i dotyczy zachodniej Polski, wymieniając Poznań, Wrocław czy Bydgoszcz jako miejscowości brane pod uwagę.

W naszej galerii zobaczysz, jak mieszka Władysław Kosiniak-Kamysz:

Sonda
Jak oceniasz wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysz na stanowisku szefa MON?
TAJNE ROZMOWY Z TRUMPEM. TUSK SABOTOWAŁ BAZĘ USA? MENTZEN I "BABY DO GARÓW" | Miziołek & Olczyk

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki