- Wybór Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego budzi poważne zastrzeżenia co do spełnienia przez niego wymogu 10-letniego stażu pracy w zawodzie prawniczym. Zarówno przedstawiciele Kancelarii Prezydenta, jak i opozycji, wskazują na brak dowodów na faktyczne wykonywanie zawodu radcy prawnego w instytucjach, w których Berek był zatrudniony.
- Poseł Paweł Jabłoński, po przeprowadzeniu kontroli poselskiej, która nie potwierdziła zatrudnienia Berka jako radcy prawnego w kluczowych instytucjach, złożył zawiadomienie do Centralnego Biura Antykorupcyjnego.
- Kancelaria Prezydenta RP, w osobie Zbigniewa Boguckiego, wyraża "bardzo poważne wątpliwości" co do formalnych kwalifikacji Berka i zapowiada oficjalną korespondencję z marszałkiem Sejmu w tej sprawie.
W piątek 4 września Sejm wybrał Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Ma on zastąpić Justyna Piskorskiego, którego kadencja dobiega końca, a status jest kwestionowany przez koalicję rządzącą i prawników.
Przed głosowaniem, przedstawiciele Kancelarii Prezydenta i opozycji zwracali uwagę, że Berek może nie mieć uprawnień do objęcia tej funkcji. Szef Kancelarii Prezydenta, Zbigniew Bogucki, podkreślał „daleko idące wątpliwości” co do rzeczywistego wykonywania przez Berka zawodu radcy prawnego przez 10 lat, twierdząc, że „z powodów formalnych” jego kandydatura nie powinna być rozpatrywana.
Zgodnie z przepisami, kandydat na sędziego TK musi spełniać wymogi jak sędzia Sądu Najwyższego – posiadać habilitację prawniczą lub 10 lat doświadczenia jako sędzia, prokurator, adwokat, notariusz lub radca prawny.
Interwencja CBA
Maciej Berek informował, że jest wpisany na listę radców prawnych od 2001 roku i przedstawił oświadczenie Okręgowej Izby Radców Prawnych w Warszawie, z którego wynikało, że zawód radcy prawnego wykonywał łącznie przez 17 lat i 8 miesięcy.
Jednak poseł Paweł Jabłoński z Rozwjou Plus przedstawił wyniki swojej kontroli poselskiej w instytucjach, gdzie Berek był zatrudniony (m.in. KPRM, RCL, NIK, Biuro RPO, Kancelaria Senatu). Z każdej z nich otrzymał odpowiedź przeczącą, że Berek był zatrudniony w charakterze radcy prawnego.
Donald Tusk ostro o opozycji po wygranej AfD! Nie gryzł się w język
– Interesowało mnie też, czy Maciej Berek, pracując w tych instytucjach, miał np. zgodę na prowadzenie dodatkowej działalności jako radcy prawnego. [...] Ale nie ma śladu, że występował o zgodę na wykonywanie zawodu radcy prawnego w formie indywidualnych umów – powiedział w rozmowie z PAP. – Dlatego wysłałem do CBA zawiadomienie z wnioskiem o przeprowadzenie kontroli oświadczeń majątkowych i wpisów do rejestru korzyści. Bo jeśli on wykonywał zlecenia związane z pracą radcy prawnego, a nie powiadamiał swoich pracodawców i nie wpisywał tego do rejestru korzyści, naruszał ustawę – zaznaczył.
Jabłoński dodał, że oświadczenie OIRP może jedynie potwierdzać zgłoszenie wykonywania zawodu, nie zaś jego realne wykonywanie.
Stanowisko prezydenta
Posłowie opozycji i szef KPRP Zbigniew Bogucki sugerowali, że potwierdzenie wątpliwości formalnych mogłoby dać Prezydentowi podstawę do odmowy przyjęcia ślubowania od Berka. Kwestie te reguluje Konstytucja oraz orzeczenie TK z 2015 roku, które dopuszcza, że Prezydent może chronić „nadrzędność konstytucji” w wyjątkowych okolicznościach, nawet kosztem niezwłocznego przyjęcia ślubowania.
Maciej Berek w poniedziałek stwierdził, że Prezydent Karol Nawrocki nie kontaktował się z nim w sprawie ślubowania, wyrażając nadzieję na postępowanie „zgodnie z prawem”. Podkreślał, że wątpliwości były „wielokrotnie wyjaśniane”, a on przedstawił „stosowne oświadczenie” Dziekana OIRP.
– Mam 17 lat wykonywania zawodu radcy prawnego – podkreślił w TVN24, rozróżniając wpis na listę od faktycznego wykonywania zawodu.
Szef KPRP Zbigniew Bogucki poinformował, że w ramach oficjalnej korespondencji z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym będzie chciał wyjaśnić „bardzo poważne wątpliwości” co do spełnienia przez Berka wymagań formalnych. Podkreślił, że już przed głosowaniem oceniał, iż z powodów formalnych kandydatura Berka nie powinna być procedowana. Pismo w tej sprawie ma trafić do marszałka Czarzastego w najbliższych dniach, gdyż to on „odpowiada za to, jak procedują służby w Sejmie i jakie materiały są przedkładane posłom”.
W naszej galerii zobaczysz wybór Macieja Berka na sędziego TK: