Jak tłumaczył: - Widzę ewidentne jednak wystraszenie się władzy i pana Jarosława Kaczyńskiego presją w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. Zarówno wewnętrzną w Polsce, organizowaną głównie przez Komitety Obrony Demokracji. To jednak wielotysięczne manifestacje, narastające.
Okazuje się, że Komorowski wspiera ruch zainicjowany przez Mateusza Kijowskiego i planuje pojawić się osobiście ma którejś z manifestacji. Jak tłumaczy swoją dotychczasową postawę: - Znaczy ja jestem przez obecność wielu moich przyjaciół, także i członków rodziny i jestem sercem cały za tym ruchem obywatelskim, ale mam świadomość, że jak się pojawię to zaraz się uruchomią wszystkie źródła krytyki, że KOD tak naprawdę jest sterowany przez polityków, a chciałbym... Życzę KOD-owi jak najlepiej, więc opóźniam ten moment, kiedy się pojawię na demonstracjach KOD-u.
Dziennikarz zapytał, czy w takim razie widziana już na marszach KOD-u żona Komorowskiego, Anna, ma jego błogosławieństwo, odpowiedział on: - Nie muszę niczego błogosławić, ale oczywiście jest to tylko kwestia wyboru momentu, w którym będę mógł - nie ściągając krytyki czy podejrzeń na KOD - pojawiać się na jakimś wydarzeniu KOD-owskim. Zrobię to z największa przyjemnością. Mam nadzieję, że razem z przedstawicielami różnych środowisk politycznych, które razem z KOD-em powinny tworzyć, w moim przekonaniu, ten front obywatelskiej walki o polską demokrację.
Były prezydent zaapelował jednak, aby KOD nie przeistoczył się w partię polityczną. Jak ocenił: - Wie pan, ja nie jestem od tego, aby wyznaczać jakkolwiek role KOD-owi, partiom politycznym. Mogę z czymś wiązać nadzieje, więc ja wiążę nadzieję, że Komitet Obrony Demokracji uchroni się przed aspiracjami - naturalnymi z resztą - do tworzenia, zamieniania się w partię polityczną. Że pozostanie ruchem obywatelskim mającym przyjazne, sojusznicze relacje z partiami prodemokratycznymi. Co to jest? Co to może oznaczać? To może oznaczać utrzymanie przez Komitet Obrony Demokracji pozycji takiej, jaką kiedyś miała Solidarność w stosunku do obozu zmiany w 89 roku. Czyli swoiste zaplecze, swoisty rezerwuar siły, autorytetu, poparcia, ale bez wchodzenia, bez zakładania butów partyjnych (...) Przestrzegam przed tym, bo wiarygodność KOD-u polega na tym, że jest ruchem obywatelskim, gdzie jest miejsce dla wszystkich.
Wywiad Komorowskiego skomentowano złośliwie, m.in. w formie obrazu...:
Komorowski: "Opóźniam ten moment kiedy pojawię się na marszach KOD." Gdzie diabeł nie może.. ;) pic.twitter.com/uetPTENUbi
— Ewa Radomska (@ewa_radomska) 5 kwietnia 2016
... oraz tekstowo:
Z braku Wałęsy duchowym przywódcą KOD ma zostać Bronisław Komorowski. Boże Miej ich wszystkich w Opiece:)
— cezary krysztopa (@cezarykrysztopa) 5 kwietnia 2016
Zobacz także: KOD zebrał 1,3 miliona złotych! Teraz mają na wycieczki