Kołodziejczak uderza we własny obóz. „Polityka jest na tak niskim poziomie”

2026-09-25 9:42

Michał Kołodziejczak mówi, że w Koalicji Obywatelskiej czuje się niedoceniony. W „Porannym ringu” ostro ocenił poziom polskiej polityki i przekonywał, że politycy mogliby zrobić więcej, by poprawić sytuację Polaków. Zapowiedział też, że jeśli nadal będzie się nudził, zacznie mocno rozliczać własny rząd.

Michał Kołodziejczak
Autor: Paweł Dąbrowski/Super Expresss

Zapytany, jak dobrze jest mu w Koalicji Obywatelskiej w skali od 1 do 10, Kołodziejczak odpowiedział krótko: „-2”. Chwilę później wyjaśnił, skąd tak niska ocena. — Nie ukrywam, że czuję się trochę niedoceniony — powiedział.

Poseł KO i były wiceminister rolnictwa podkreślił, że wszedł do polityki z zamiarem działania. — Poszedłem do Sejmu i do Koalicji z takim pomysłem, żeby coś robić. No i dla mnie będzie trudne, jeżeli ja będę po prostu dzisiaj zabierał się za rozliczanie własnego rządu, a będę to robił bardzo mocno, jeżeli dalej będę się nudził — mówił w „Porannym ringu”.

Najostrzejsza ocena padła, gdy rozmowa zeszła na sposób uprawiania polityki. — Ale okazuje się, że w Polsce polityka jest na tak niskim poziomie, bo jest na niskim poziomie. Ja bym wręcz powiedział, na poziomie partacza — stwierdził Kołodziejczak.

Jego zdaniem potencjał części parlamentarzystów nie jest wykorzystywany. — Można zrobić dużo. Mamy dużo fajnych posłów, którzy też według mnie nie są wykorzystani. Mamy ciekawych ludzi w Koalicji Obywatelskiej — powiedział.

Dodał, że celem polityki powinno być także „robienie dobrych, ciekawych rzeczy”, w tym działań gospodarczych oraz takich, dzięki którym Polacy lepiej dostrzegą własną wartość.

Pokaz mody w resorcie rolnictwa. Kołodziejczak: „To jest kompromitacja”

W „Porannym ringu” Kołodziejczak skrytykował również pokaz mody zorganizowany w Ministerstwie Rolnictwa. W pierwszej części rozmowy, pytany o imprezę, powiedział: „Proszę pana, to jest kompromitacja”. Zwrócił uwagę na podawaną w rozmowie kwotę 5 tys. zł za wynajęcie sali i ocenił:

— To jest kompromitacja i dobrze, że mnie tam nie było, chociaż na sam pokaz chętnie bym popatrzył.

W dalszej części audycji były wiceminister przekonywał, że wydarzenie można było wykorzystać do promocji polskiej żywności. — Dlaczego tam nie było kół gospodyń wiejskich? Dlaczego tydzień wcześniej nie było konferencji z Brzozowskim i z Paprockim, którzy mówili o polskiej żywności? Dlaczego ten wątek nie był wpleciony? Dlaczego oni nie zostali wykorzystani do budowania marki polskiej, właśnie w produkcji żywności? — pytał.

Kołodziejczak obciążył odpowiedzialnością polityczną kierownictwo resortu. — No ale tak to jest, jeżeli zwykły, prosty urzędnik, dobry człowiek, ale bierze się za rzeczy, które go przerastają, ale winę polityczną ponosi zawsze szef, minister — stwierdził. Pokaz mody przedstawił jako przykład decyzji, które budzą jego sprzeciw wobec sposobu działania ministerstwa.

PROF. PŁUDOWSKI: USA postawiły na Rosję i chcą ją przywrócić do międzynarodowych instytucji

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki