"Kochał przyrodę, kochał ludzi, kochał życie". Te słowa wyciskają łzy

W minioną środę na cmentarzu w Sosnowcu spoczął poseł Lewicy Łukasz Litewka (+ 36 l.), którego życie 23 kwietnia zakończył tragiczny wypadek. Nie był typowym politykiem, gdyż od politycznych waśni wolał walkę o lepszy los ludzi i zwierząt. - Kochał przyrodę, kochał ludzi, kochał życie. W Jego sercu było miejsce dla wszystkich – tymi słowami wspomina posła marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty (66 l.).

Litewka wychował się w sosnowieckiej dzielnicy Zagórze. Ukończył studia licencjackie z socjologii, a jego kariera od początku była związana z samorządem. Zaczynał jako asystent wicemarszałka województwa Kazimierza Karolczaka (52 l.) z SLD. W 2014 roku został wybrany na radnego Sosnowca z listy koalicji SLD Lewica Razem, a w 2018 roku uzyskał reelekcję i pełnił tę funkcję do 2023 r. Pracował m.in. w Miejskim Zakładzie Budynków Mieszkalnych i w Zakładzie Oczyszczania Miasta Mysłowice.

Łukasz Litewka i jego działalność. Fundacja "Team Litewka" była jego dziełem

W 2022 roku Łukasz Litewka otrzymał dodatkowo stanowisko w biurze poselskim wicemarszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. Chociaż samorządowiec miał wiele zajęć, to znajdował czas i energię na akcje społeczne na rzecz dzieci z niepełnosprawnościami oraz porzuconych zwierząt. Dzięki platformom społecznościowym, Litewce udało się zebrać kilka milionów złotych na leczenie dziewczynki chorej na rdzeniowy zanik mięśni. Wspierał też śląskie schroniska dla zwierząt, które dofinansowywał środkami zarobionymi na reklamach. W 2023 roku polityk założył fundację pomocową Team Litewka.

Zorganizował Zwierzogranie - ogólnopolską akcję charytatywną na rzecz zwierząt. Jego fundacja była atakowana za rzekome oszustwa przy organizacji zbiórek, ale postępowanie w tej sprawie nie wykazało nieprawidłowości. Na pozytywnym wizerunku działacza pojawiły się drobne rysy, gdy w 2018 r. został ukarany grzywną za nieuprawnione przetwarzanie danych osobowych w związku z głosowaniem w ramach budżetu obywatelskiego.

Polityczna kariera Litewki

Pierwszy raz Łukasz Litewka wystartował w wyborach do Sejmu (z list SLD) w 2019 r. - bez powodzenia. W kampanii w 2023 r. na plakatach i banerach obok jego zdjęć, pojawiły się wizerunki psów ze schroniska czekających na adopcję. To poskutkowało w sposób, którego nikt nie przewidział. Młody polityk z Sosnowca pokonał jedynkę w swoim okręgu, jednego z liderów Lewicy, Włodzimierza Czarzastego. Litewka startujący z 18. miejsca zdobył 40 579 głosów, a Czarzasty 22,3 tys. głosów. 

- Kochał przyrodę, kochał ludzi, kochał życie. W Jego sercu było miejsce dla wszystkich. Dzisiaj wszyscy po Nim płaczemy – tak marszałek Sejmu wspomina Litewkę w rozmowie z nami. - Nie umiał przejść obojętnie, gdy widział czyjąś krzywdę – czy był to cierpiący człowiek, czy pies, który marzł w schronisku. Pomagał sam, otwierał serca innych, by też pomagali. Zanim poznała Go cała Polska, w Zagłębiu poznaliśmy go z najlepszej strony. Gdy walczył o głosy wyborców zamiast drukować ulotki – malował osiedlowe ławki i odwiedzał ludzi pytając, jak może im pomóc. Swoimi plakatami wyborczymi podzielił się z psami czekającymi na adopcję, pomagając im znaleźć nowy dom – mówi Czarzasty. - Żegnaj! Niech dobro, które zasiałeś – Twój Team Litewka, Twoja organizacja, Twój projekt Zwierzogrania - wydaje obfity plon i będzie naszym najlepszym hołdem dla Ciebie – dodaje polityk.

Działalność Łukasza Litewki w Sejmie i praca na rzecz zwierząt

W Sejmie Litewka był członkiem Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej, a także zastępcą szefa Komisji do Spraw Unii Europejskiej i Komisji Nadzwyczajnej do spraw ochrony zwierząt. Gdy w styczniu 2026 r. doszło, po interwencji aktywistów, do zamknięcia schroniska „Happy Dog” w Sobolewie, podczas sejmowej dyskusji z działaczami społecznymi poseł Łukasz Litewka skrytykował działania władz i inspekcji weterynaryjnej, zwracając uwagę na systemowe zaniedbania. Między nim, a Małgorzatą Rozenek-Majdan (48 l.) doszło do różnicy zdań, gdyż polityk nie uznawał organizacji zbiórek na interwencje, zanim do nich dochodzi.

Chętnie współpracował za to z piosenkarką Dorotą „Dodą” Rabczewską (42 l.). W lutym 2026 roku, po kontroli schronisk przeprowadzonej przez MSWiA, oboje spotkali się z prezydentem Karolem Nawrockim (43 l.), przedstawiając propozycje zmian legislacyjnych. Litewka zrobił duże wrażenie na prezydencie. Przypominamy, że Nawrocki odznaczył pośmiertnie posła Lewicy Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Litewka deklarował wiarę w Boga i podczas ślubowania poselskiego dodał formułę „Tak mi dopomóż Bóg”. Polityk podpisał się jednak pod projektem Lewicy dopuszczającym aborcję do 12. tygodnia bez podania przyczyny. 

Ukochana posła wyznała: "Był moją największą miłością w życiu"

Poseł Lewicy był w nieformalnym związku z Natalią Bacławską. Po tragicznym wypadku kobieta wyznała „Super Expressowi”, że „nie znała lepszej osoby”. - Był moją największą miłością w życiu – powiedziała Bacławska. - Był niesamowitym darem, który Bóg zabrał tak szybko. Jedyne, czego się bał, to tego, że nie zdąży pomóc wszystkim, którzy tego potrzebują – dodała. 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki