Koalicja Kaczyńskiego, Mentzena i Brauna? Wyborcy dali już zielone światło. Co teraz zrobią politycy?

2026-02-08 5:15

PiS rozważa koalicję z Konfederacją i Konfederacją Korony Polskiej, aby przejąć władzę w 2027 r., choć ugrupowanie to zdaje sobie sprawę z niebezpieczeństw sojuszu. Czy PiS powinno zadeklarować chęć takiej współpracy? Z sondażu wykonanego przez Instytut Badań Pollster dla „Super Expressu” wynika, że chce tego 57 proc. wyborców partii Jarosława Kaczyńskiego (77 l.), 60 proc. wyborców ugrupowania Sławomira Mentzena (38 l.) i aż 79 proc. zwolenników Grzegorza Brauna (58 l.)!

  • Tekst opisuje sytuację po wyborach prezydenckich, w której PiS traci część wyborców na rzecz bardziej radykalnych ugrupowań prawicowych, zwłaszcza Konfederacji i Korony Polskiej.
  • Jarosław Kaczyński publicznie sugeruje potrzebę zjednoczenia „obozu patriotycznego”, choć jednocześnie krytykuje część środowisk Konfederacji, zwłaszcza Nową Nadzieję i Konfederację Korony Polskiej. Liderzy tych ugrupowań – Mentzen i Braun – deklarują brak chęci współpracy z PiS, choć ich stanowiska mogą się zmienić po wyborach.
  • Sondaż Instytutu Badań Pollster pokazuje jednak, że wyborcy wszystkich trzech partii w zdecydowanej większości popierają ideę wspólnej koalicji

Przetasowania na polskiej prawicy

Tuż po wyborach prezydenckich ugrupowania polityczne zaczęły przygotowywać się do wyborów parlamentarnych w 2027 r. Prawo i Sprawiedliwość, jak się okazało, ma problem, ponieważ część dotychczasowego elektoratu tej partii preferuje ugrupowania „bardziej na prawo”. Chodzi o Konfederację Wolność i Niepodległość, składającą się z Nowej Nadziei Sławomira Mentzena oraz Ruchu Narodowego Krzysztofa Bosaka, a także o Konfederację Korony Polskiej Grzegorza Brauna, która wyłoniła się z Konfederacji po tym, gdy Braun został z niej wyrzucony (ogłosił swój start w wyborach prezydenckich, choć było ustalone, że kandydować ma Mentzen).

Notowania PiS słabną, zatem partia nie ma szans na samodzielne rządy i musi nawiązać współpracę z konkurentami. – Trzeba zjednoczyć obóz patriotyczny, który powinien dzisiaj w Polsce wygrać wybory bez specjalnego trudu – oznajmił prezes PiS Jarosław Kaczyński 1 grudnia na spotkaniu z mieszkańcami w Węgrowie (woj. mazowieckie). Dodał, że na wybory parlamentarne w 2027 r. PiS musi przygotować program dla całej patriotycznej Polski. Wyjaśnił też, że w tym obozie mieści się PiS i trzy „Konfederacje” (Ruch Narodowy Krzysztofa Bosaka, Nowa Nadzieja Sławomira Mentzena oraz Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna). Co znamienne, lider PiS dzieli Konfederację na dwa ugrupowania (Mentzena i Bosaka), gdyż do każdej ma inny stosunek. Według Kaczyńskiego postulaty Nowej Nadziei można opisać jako „darwinizm społeczny, skrajny liberalizm, który w ogóle nie liczy się z interesem zwykłych ludzi”. – To jest załamanie pewnego porządku społecznego, do którego Polacy są już przyzwyczajeni, a tam po cichu są jeszcze inne plany – stwierdził prezes PiS i dodał, że z Nową Nadzieją „nie bardzo widzi możliwość współpracy”. Kaczyński komplementował z kolei Ruch Narodowy i samego Krzysztofa Bosaka, o którym mówi, że „jest dobrze zapowiadającym się politykiem”.

Jarosław Kaczyński ostro o Grzegorzu Braunie! "Sojusz z nim to jak sojusz z Putinem"

Kaczyński nie chce słyszeć o Braunie

Z trzeciej strony problemem dla PiS jest Konfederacja Korony Polskiej, której lider ma postawionych kilka zarzutów, w tym za napaść na świece chanukowe z gaśnicą w Sejmie. Grzegorz Braun słynie poza tym z poglądów prorosyjskich i antysemickich (neguje Holocaust) i z tego powodu prezes PiS nazywa go „zagrożeniem dla jedności prawicy”. – Wchodząc tam w układ (z Braunem), odcinamy się od całego Zachodu, ale przede wszystkim od tego państwa, które w tej chwili gwarantuje nam bezpieczeństwo – kontynuował Kaczyński przemówienie w Węgrowie, informując, że tej koalicji nie zaakceptują USA.

Dwa dni po tym wystąpieniu prezesa o potencjalną koalicję z PiS partią zapytany został Mentzen. – Nie zamierzam się dogadywać ani z Tuskiem, ani z Kaczyńskim – podkreślił lider Nowej Nadziei w Polskim Radiu. Grzegorz Braun wypowiada się o politycznych konkurentach w podobnym tonie. Podczas niedawnego kongresu oznajmił, że „buduje szeroką, skrajnie prawicową i antysystemową koalicję”, która wystartuje w wyborach. Tym samym jego ugrupowanie wystartuje w nich wyborów samodzielnie. Czy odmówi później wejścia do koalicyjnego rządu z PiS? Zapewne nie.

Dr Przemysław Sadura podsumował Grzegorza Brauna. "To fenomen"

Tymczasem Instytut Badań Pollster wykonał na zlecenie „Super Expressu” sondaż, w którym ankietowani usłyszeli pytanie: Czy Prawo i Sprawiedliwość powinno zadeklarować chęć współpracy i ewentualnej koalicji z Konfederacją i Konfederacją Korony Polskiej? Odpowiedzi udzielili osobno wyborcy tych trzech ugrupowań. Okazuje się, że wśród wyborców PiS aż 57 proc. opowiada się za taką współpracą. Jeszcze więcej wyborców Konfederacji chce międzypartyjnej współpracy (60 proc.). Z kolei wyborcy Konfederacji Korony Polskiej są w zdecydowanej większości (79 proc.) za koalicją z pozostałymi prawicowymi partiami!

"PiS stworzy koalicję. Rządzenie jest jak narkotyk"

- Jak widać, wyborcy tych ugrupowań mają świadomość, że jedyna szansa na rządzenie to stworzenie wspólnej koalicji. Wśród wyborców PiS jest najmniej entuzjastów współpracy, gdyż chyba jeszcze z rozrzewnieniem wspominają rok 2015, gdy partia Jarosława Kaczyńskiego mogła samodzielnie rządzić. Z kolei wyborcy obu Konfederacji są większymi realistami. I choć wielu z nich przestało popierać PiS i bardziej odpowiada im antyukraiński Grzegorz Braun, to nie sprzeciwiają się współpracy całej prawicy – ocenia dr Sergiusz Trzeciak, ekspert ds. marketingu politycznego i autor książki „Drzewo kampanii wyborczej 2.0, czyli jak wygrać wybory”.

- Prezes PiS zarzeka się, że nie będzie koalicji z Braunem, ale wiadomo, że w polityce nigdy nie mówi się „nigdy”. Będą więc próby kuszenia pojedynczych polityków Konfederacji, będą próby rozbicia jedności Konfederacji Korony Polskiej, ale nie mam jednak wątpliwości, że na końcu partia skłoni się do koalicji. Dla polityka chęć powrotu do władzy jest jak narkotyk, więc obecne opory przestaną mieć znaczenie. Oczywiście przyszłe negocjacje koalicyjne będą trudne. I nie wszyscy wyborcy PiS i obu Konfederacji są dziś za koalicją, ale gdy będą mieli do wyboru koalicję albo powrót Donalda Tuska do władzy, to wybór będzie oczywisty - dodaje Sergiusz Trzeciak.

Opisane badanie wykonano w dniach 26-27 stycznia 2026 r. na próbie 1010 dorosłych Polaków. 

Express Biedrzyckiej - RIGAMONTI, BRODZIŃSKA MIROWSKA
Sonda
Czy sądzisz, że ewentualna koalicja partii Jarosława Kaczyńskiego i Grzegorza Brauna jest możliwa?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki