Jak podaje gazeta syn Mariana Banasia: Jakub Banaś i jego żona Agnieszka we wrześniu usłyszeli cztery zarzuty dotyczące oszustw na szkodę banków i Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska. O co chodzi w całej sprawie? W tle jest zabytkowa willa w Krakowie, która była w posiadaniu firmy młodego Banasia. Zdaniem śledczych prace budowalne nie zostały wykonane przy willi, chociaż spółka syna Banasia otrzymała pieniądze z dotacji publicznych na ten cel. - W sumie mają oni obecnie po 11 zarzutów – przekazał prok. Zbigniew Szpiczko, rzecznik białostockiej prokuratury, w rozmowie z „Rzeczpospolitą”.
Zdaniem prokuratury w tym przypadku posłużono się nieprawdziwymi fakturami VAT. Wysokie dotacje na remont miały pochodzić z Narodowego Funduszu Rewaloryzacji Zabytków Krakowa, jak również z pożyczki z krakowskiego Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
Co ciekawe, zdaniem "Rzeczpospolitej" sprawa młodego Banasia i jego małżonki to tylko pokłosie innego śledztwa, a mianowicie tego, które toczy się przeciwko Marianowi Banasiowi od 2020 roku w sprawie składania fałszywych oświadczeń majątkowych. Według CBA i prokuratury w latach 2015 - 2019 prezes NIK miał zaniżyć swoje dochody o 550 tys. zł.
Co wiemy o synu i synowej Banasia?
Jakub Banaś w 2023 roku startował w wyborach parlamentarnych, z listy Konfederacji. Mandatu jednak nie udało mu się zdobyć. Jeszcze przed wyborami zachwalał, że i jego żona Agnieszka nadawałaby się do polityki: - Gdyby kiedyś była taka możliwość, Agnieszka spełniłaby się jako osoba w polityce. Tacy ludzie są potrzebni. Uważam, że Agnieszka bardzo mocno się rozwija - oceniał żonę w rozmowie z programie "Politycy od kuchni".