Kijów odpowiada po burzy w Polsce o „Bohaterów UPA”. Padły słowa o Moskwie

2026-05-29 22:01

Decyzja Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA” wywołała w Polsce gwałtowną reakcję. Teraz głos zabrało ukraińskie MSZ. Rzecznik resortu Heorhij Tychyj przekonuje, że decyzja nie była wymierzona w Polaków, a na sporach między Warszawą i Kijowem korzysta tylko Moskwa.

Zełeński w Warszawie

i

Autor: MARCIN WZIONTEK/ SUPER EXPRSS Zełeński w Warszawie (archiwum)
  • Ukraińskie MSZ odpowiada po polskiej krytyce decyzji Wołodymyra Zełenskiego.
  • Rzecznik resortu przekonuje, że nazwa „Bohaterów UPA” nie była wymierzona w Polaków.
  • Heorhij Tychyj mówi o wysiłkach Polski i Ukrainy na rzecz ekshumacji ofiar Wołynia oraz dialogu historyków.
  • W tle są ostra reakcja polskiego MSZ i zapowiedź Karola Nawrockiego w sprawie Orderu Orła Białego dla Zełenskiego.

Ukraińskie MSZ odpowiada po polskiej krytyce

Burza po decyzji Wołodymyra Zełenskiego nie cichnie. Prezydent Ukrainy nadał jednej z jednostek wojskowych imię „Bohaterów UPA”, co w Polsce natychmiast wywołało bolesne skojarzenia z rzezią wołyńską i zbrodniami popełnionymi na ludności polskiej przez Ukraińską Powstańczą Armię.

Po reakcji Warszawy głos zabrał rzecznik ukraińskiego MSZ Heorhij Tychyj. W rozmowie z portalem „Europejska Prawda” przekonywał, że decyzja nie miała antypolskiego charakteru.

— Decyzja w sprawie nadania jednej z jednostek wojskowych imienia bohaterów UPA nie była wymierzona w Polaków — przekazał rzecznik ukraińskiego MSZ.

Tychyj wyraził też ubolewanie, że sprawa wywołała tak duże napięcie. Jak mówił, dzieje się to wbrew szerszemu trendowi rozwiązywania trudnych tematów w relacjach ukraińsko-polskich, widocznemu od półtora roku.

„Na sporach między Ukraińcami a Polakami korzysta tylko Moskwa”

Rzecznik ukraińskiego MSZ przypomniał, że w ostatnim czasie obie strony podejmowały działania, które miały pomóc w rozmowie o najtrudniejszych kartach historii. Wskazał m.in. wznowienie procesu poszukiwań i ekshumacji ofiar tragedii wołyńskiej oraz powrót do działalności Kongresu Historyków.

Tychyj podkreślił, że rozmowa o przeszłości powinna być prowadzona przez specjalistów i opierać się na wiarygodnych źródłach.

— Dyskusja o przeszłości powinna być profesjonalna i oparta na wiarygodnych źródłach. Nasza historia potwierdza, że na sporach między Ukraińcami a Polakami korzysta tylko Moskwa — powiedział.

Kijów przekonuje, że konflikt wokół pamięci może osłabiać oba państwa w chwili, gdy Ukraina wciąż walczy z rosyjską agresją.

„Nie mieli zamiaru obrazić narodu polskiego”

Heorhij Tychyj odniósł się także bezpośrednio do żołnierzy jednostki, której nadano kontrowersyjne imię. Zapewnił, że ich intencją nie było obrażenie Polaków.

— Bojownicy jednostki, której nadano imię bohaterów UPA, na pewno nie mieli zamiaru obrazić życzliwego narodu polskiego — przekazał rzecznik ukraińskiego MSZ.

— Dla nich walka UPA symbolizuje wyłącznie sprzeciw wobec imperialnej polityki Moskwy i w żaden sposób nie jest skierowana przeciwko Polakom — mówił Tychyj.

W Polsce takie tłumaczenie trafia jednak na wyjątkowo trudny grunt. Dla polskiej pamięci UPA nie jest neutralnym symbolem walki z Moskwą, lecz nazwą nierozerwalnie związaną ze zbrodniami na Wołyniu i cierpieniem tysięcy polskich rodzin.

Polskie MSZ zareagowało ostro

Wcześniej na decyzję Zełenskiego zareagowało polskie MSZ. Szef dyplomacji Radosław Sikorski mówił, że jest rozczarowany brakiem uwzględnienia polskiej wrażliwości historycznej. Sekretarz stanu Marcin Bosacki przekazał ambasadorowi Ukrainy w Polsce głębokie niezadowolenie Warszawy.

Marcin Porzucek z PiS nie opuścił samolotu o własnych siłach. Był pod wpływem?

Stanowisko Polski zostało przedstawione również w Kijowie. Chargé d’affaires RP Piotr Łukasiewicz rozmawiał w tej sprawie z wiceministrem spraw zagranicznych Ukrainy Ołeksandrem Miszczenką. W tym przypadku chodzi już o ukraińskie MSZ, które oficjalnie usłyszało polskie stanowisko.

Nawrocki chce rozmowy o orderze dla Zełenskiego

Najdalej poszedł Karol Nawrocki. Prezydent zapowiedział, że podczas posiedzenia Kapituły Orderu Orła Białego chce poruszyć temat odebrania odznaczenia Wołodymyrowi Zełenskiemu.

— 8 czerwca odbędzie się posiedzenie Kapituły Orderu Orła Białego. Zaproponowałem, by jednym z punktów było odebranie orderu prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu — przekazał Nawrocki.

Zapowiedź prezydenta dodatkowo zaostrzyła dyskusję wokół całej sprawy. Ukraina przekonuje, że decyzja nie miała antypolskiego charakteru. W Polsce jednak sama nazwa „Bohaterów UPA” budzi bardzo silne emocje i przywołuje pamięć o zbrodniach wołyńskich.

Trudny test dla relacji Polski i Ukrainy

Rzecznik ukraińskiego MSZ apeluje, by spory z przeszłości nie osłabiły wspólnego oporu wobec Rosji. W jego słowach mocno wybrzmiewa wdzięczność wobec Polski za pomoc udzielaną Ukrainie od początku wojny.

Porzucek wyniesiony z samolotu. Rzecznik dyscyplinarny PiS zabrał głos

— Nie możemy pozwolić, by spory z przeszłości osłabiły nasz opór wobec wspólnego wroga teraz, gdy Ukraina, przy wsparciu Polski, powstrzymuje rosyjską agresję. Jesteśmy wdzięczni Polsce i Polakom, którzy wspierali Ukrainę od pierwszych minut tej niesprowokowanej i zbrodniczej wojny — powiedział Tychyj.

Wcześniej decyzję Wołodymyra Zełenskiego ostro skomentowała polska dyplomacja. Szef MSZ Radosław Sikorski nie ukrywał rozczarowania tym, że ukraiński prezydent zdecydował się nadać jednej z jednostek wojskowych imię „Bohaterów UPA”.

— Jestem rozczarowany tym, że prezydent Zełenski nie uwzględnił naszej wrażliwości historycznej — mówił Sikorski.

Sekretarz stanu w polskim MSZ Marcin Bosacki przekazał też ambasadorowi Ukrainy w Polsce głębokie niezadowolenie Warszawy.

Poniżej galeria zdjęć: Tusk-Zełeński

Polityka SE Google News
TRUMP ZABRAŁ KASĘ Z RADY POKOJU?! | KIM I SZCZĘŚNIAK W EXPRESSIE BIEDRZYCKIEJ
Sonda
Czy Ukraina powinna wycofać się z decyzji o nazwie „Bohaterów UPA”?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki