Kaucja za butelki to udręka? "Wozimy śmierdzące rzeczy, stoimy w kolejkach"

2026-07-24 13:01

System kaucyjny miał być krokiem w stronę ekologii, ale dla wielu Polaków stał się źródłem codziennej frustracji. Długie kolejki, zacinające się automaty i nieprzyjemny zapach to tylko część problemów, na które zwrócono uwagę w oficjalnym piśmie do rządu.

Skrzynka pełna szklanych butelek i puszek. W tle rozmazana kolejka osób. O systemie kaucyjnym czytaj na SE Polityka.
Autor: AI/ Wygenerowane przez AI AI wygenerowany obraz do artykułu
  • Poseł wprost stwierdza, że nowy system jest upokarzający i zrobił z ludzi „śmieciarzy”.
  • Polacy muszą wozić w autach brudne opakowania, a potem stać w długich kolejkach, by odzyskać pieniądze.
  • W interpelacji skrytykowano też inne rozwiązania, jak przytwierdzone nakrętki czy papierowe słomki.

" Wozimy te śmierdzące rzeczy w samochodach". Ostre zarzuty pod adresem systemu kaucyjnego

Poseł Robert Dowhan w interpelacji do ministra klimatu i środowiska nie przebiera w słowach, oceniając działanie systemu kaucyjnego. Zdaniem parlamentarzysty, nowe przepisy zamiast ułatwić życie, stały się dla obywateli upokarzającym obowiązkiem. „Zrobiliśmy z ludzi śmieciarzy” – pisze poseł, powołując się na rozmowy z osobami, które spotyka w kolejkach do automatów.

CZYTAJ: Nieruchomości za miliony, wypasione fury, luksusowe jacuzzi i nawet kuchenne meble! Tak żyje się posłom milionerom

Według autora pisma, poprzedni system segregacji odpadów działał dobrze, a obecne rozwiązanie, które miało być „taniej i lepiej”, okazało się porażką. Jak podkreśla, widok ludzi z „wielkimi workami pełnymi opakowań” budzi w nim wstyd za stanowione prawo.

Smród, kolejki i zepsute automaty. Codzienna udręka Polaków

W interpelacji szczegółowo opisano praktyczne problemy, z jakimi borykają się Polacy. Poseł wskazuje, że w niewypróżnionych do końca opakowaniach resztki napojów fermentują i rozlewają się. „Wozimy te śmierdzące rzeczy w samochodach, potem stoimy w kolejkach, aby odzyskać swoje pieniądze” – czytamy w dokumencie.

To jednak nie koniec kłopotów. Robert Dowhan zwraca uwagę, że maszyny do zwrotu butelek często się zacinają lub są przepełnione. W efekcie w punktach zbiórki unosi się nieprzyjemny zapach, który przyciąga muchy i inne szkodniki, a problem przenosi się na zaplecza sklepów.

"Bzdury nic niedające". Krytyka nie tylko butelek

Zdaniem posła, system kaucyjny to nie jedyne nietrafione rozwiązanie ekologiczne. W interpelacji oberwało się również innym pomysłom, które określił jako „bzdury nic niedające”. Wymienił tu m.in. przytwierdzone na stałe nakrętki, „których nie da się odkręcić”, oraz papierowe słomki.

Parlamentarzysta zarzuca też decydentom hipokryzję. Zestawia obciążenia nakładane na zwykłych obywateli z trybem życia elit politycznych. „Sami rozbijają się samolotami i limuzynami po Europie i świecie, a Ty, naiwny człowieku, wierzysz, że zbawiasz świat i klimat” – pisze, zadając na koniec pytanie: „Czy nie możemy raz być dla ludzi, a nie zawsze przeciwko nim?”.

Interpelacja posła Roberta Dowhana zawiera bezpośrednie pytania do resortu klimatu i środowiska o ocenę funkcjonowania systemu kaucyjnego. Całość pisma stanowi wyraz głębokiej krytyki obecnych rozwiązań i apel o tworzenie prawa przyjaznego obywatelom.

NIE ZROBIĄ ZE MNIE ŚMIECIARZA! WARZECHA KONTRA SYSTEM KAUCYJNY I ZIELONI | Super Ring

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki