- Prezydent Nawrocki apeluje o pomoc Polakom na Bliskim Wschodzie w związku z napiętą sytuacją w regionie.
- Nawrocki krytykuje brak wystarczającego zaangażowania ze strony rządu i MSZ w zapewnienie bezpieczeństwa polskim obywatelom.
- MSZ informuje o braku poszkodowanych Polaków i zaleca pozostanie w bezpiecznych schronieniach.
- Kwestia wysłania polskich samolotów ewakuacyjnych pozostaje otwarta, MSZ wskazuje na inne rozwiązania.
Nawrocki pogania rząd w sprawie Polaków na Bliskim Wschodzie
Podczas XI Europejskiego Kongresu Samorządów w Mikołajkach, prezydent Karol Nawrocki w rozmowie z Dorotą Gawryluk, podkreślił, że Polska nie może pozostawić swoich obywateli w Zatoce Perskiej.
- W obliczu konfliktu w regionie Bliskiego Wschodu Polska nie może zostawić Polaków samych w rejonie Zatoki Perskiej. Ja podejmuję wysiłki w tym kierunku i tego żądam od rządu - powiedział prezydent Nawrocki pytany o wysłanie samolotów po polskich obywateli. Dodał, że w tej sytuacji Ministerstwo Spraw Zagranicznych (MSZ) powinno wykazać się szczególną efektywnością.
Prezydent zaapelował do rządu o zwiększenie zaangażowania w pomoc polskim turystom i mieszkańcom przebywającym w rejonie Zatoki Perskiej. Zaznaczył, że Kancelaria Prezydenta otrzymuje liczne sygnały od Polaków z tego regionu, którzy czują się pozostawieni sami sobie. "Myślę, że od tego jest MSZ, żeby właśnie teraz pokazało swoją efektywność" - podkreślił.
Polskie MSZ: nie ma informacji o poszkodowanych polskich obywatelach
Rzecznik MSZ Maciej Wewiór poinformował, że nie ma informacji o poszkodowanych polskich obywatelach w związku z działaniami wojskowymi na Bliskim Wschodzie. Zorganizowane grupy opuściły Izrael, a Polacy opuszczają Jordanię. W odniesieniu do państw w rejonie Zatoki Perskiej, MSZ zaleca pozostanie na miejscu w bezpiecznych schronieniach.
Wewiór odniósł się również do pytania o wysłanie polskich samolotów ewakuacyjnych, jak to zrobiły Czechy. Wyjaśnił, że skala powrotów w przypadku Polski jest inna niż w przypadku Czech czy Słowacji. Zaznaczył, że Polska jest przygotowana na różne scenariusze, ale obecnie najbezpieczniejsze jest pozostanie na miejscu w krajach takich jak Katar czy Emiraty Arabskie. Dodał, że ewentualne zamknięcia lotnisk mogą być krótkotrwałe, co czyni korzystanie z komercyjnych lotów szybszym rozwiązaniem.
