- Prezydent Karol Nawrocki spotka się z Donaldem Trumpem w Waszyngtonie, co stanowi kontynuację historycznych relacji polsko-amerykańskich.
- Biały Dom od dekad jest miejscem kluczowych spotkań, które kształtowały losy Polski.
- Polscy przywódcy, tacy jak Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski czy Andrzej Duda, prowadzili tam ważne negocjacje dotyczące m.in. wejścia do NATO i współpracy obronnej.
- Co będzie głównym tematem rozmów Nawrockiego z Trumpem i jak wpłyną one na przyszłość Polski?
Centrum zarządzania światem
- Dwukrotnie byłem w Gabinecie Owalnym. To nie tylko centrum sprawowania władzy w USA, bo przecież decyzje, które tam zapadają skutkują dla niemal całego świata - mówi nam były premier Leszek Miller (79 l.). Świadomość rangi tego miejsca musiał mieć już z pewnością Edward Gierek, który był pierwszym przywódcą PRL w Waszyngtonie. I sekretarz PZPR miał spotkać się z prezydentem Richardem Nixonem (+ 81 l.), ale w wyniku afery Watergate ten ostatecznie został usunięty ze stanowiska, które objął jego zastępca Gerald Ford (+ 93 l.). - Przyznał, że miał ogromną tremę przed wizytą w i że jest szczęśliwy, iż ma to już za sobą - pisał ówczesny naczelny "Polityki" Mieczysław Rakowski (+ 82 l.). Zupełnie inaczej przebiegała wizyta Lecha Wałęsy (83 l.), który przyleciał do USA jako bohater walki o wolność i już wtedy legendarny przywódca "Solidarności". Wałęsa przemawiał przed Kongresem, ale spotkał się też z George’em H.W. Bushem (+ 94 l.) w Białym Domu. Rozmowy dotyczyły wsparcia USA dla polskiej transformacji, w tym pomocy gospodarczej, ale też drogi do NATO. Ten temat wracał podczas kolejnych wizyt w USA kolejnego polskiego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego (71 l.). W lipcu 1996 roku spotkał się z Billem Clintonem (79 l.), omawiając przygotowania do członkostwa w Sojuszu, reformy wojskowe i sytuację regionalną. Efektem było zaproszenie Polski do NATO w 1997 roku, a członkostwo stało się faktem już dwa lata później.

Bush był miłym gościem, Komorowski zaliczył wpadkę
Z przywódcami USA spotykali się nie tylko polscy prezydenci, ale też premierzy. Leszek Miller w Białym Domu gościł dwukrotnie. - Prezydent Bush był bardzo miłym gościem o takim chłopięcym sposobie bycia. Pytał mnie o rady przed jego wizytą w Moskwie. Poradziłem, żeby opowiedział jakiś dowcip, ale niestety już go nie pamiętam. Po jakimś czasie Bush relacjonował, że żart bardzo się spodobał na Kremlu - wspomina ze śmiechem Miller. Od byłego premiera słyszymy jeszcze jedną anegdotę.
- Za drugim razem byłem w Białym Domu z kilkoma kolegami. Kątem oka, rozmawiając z Bushem, zauważyłem, że ciągle się gdzieś rozglądają. Już później w hotelu zapytałem ich czego szukali. Okazało się, że chodzi o miejsce, w którym Monica Lewinsky zabawiała z Billem Clintonem. Nie starczyło im jednak odwagi, żeby się Amerykanów zapytać - śmieje się doświadczony polityk.
Zabawnie miało też być podczas wizyty w Białym Domu Bronisława Komorowskiego (73 l.), ale wyszło co najmniej niezręcznie. Na dzień dobry, Komorowski wrzucił Barackowi Obamie (64 l.) porównanie stosunków polsko-amerykańskich do małżeńskich. - Żonie trzeba oczywiście wierzyć, ale ... sprawdzać, czy jest wierna - mówił polski polityk wprowadzając w niemałą konsternację swojego amerykańskiego odpowiednika.
DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ ZDJĘĆ
Rekordzista Andrzej Duda
Wielokrotnie w Białym Domu był Andrzej Duda, który relacje transatlantyckie uczynił jednym z głównym punktów swojej długiej prezydentury. Były już prezydent był jednym z pierwszych gości w czasie pandemii COVID - 19. - Pan Prezydent Donald Trump jest z innego pokolenia, ale bardzo go szanuję i bardzo – mogę powiedzieć – lubimy się. Cieszę się, że Pan Prezydent nazwał mnie swoim przyjacielem, to bardzo miłe - mówił Duda w rozmowie z TVP Info.
Jego następca Karol Nawrocki (42 l.) już jako kandydat na urząd głowy państwa spotkał się w Gabinecie Owalnym z Donaldem Trumpem (79 l). Teraz jednak celem podróży do USA nie jest już tylko kurtuazyjna rozmowa z najpotężniejszym politykiem na świecie. Prezydent Karol Nawrocki z pewnością będzie dyskutował m.in. o obecności amerykańskich żołnierzy w Polsce, o kontraktach zbrojeniowych, ale też o szansach na pokój za naszą wschodnią granicą. To pierwsza zagraniczna wizyta nowego polskiego prezydenta.