- Józef Orzeł mówił o możliwym zakwestionowaniu uchwały potwierdzającej ważność wyboru Karola Nawrockiego
- Podkreślał, że w tym scenariuszu nie chodziłoby o podważenie wyniku głosowania
- Zdaniem Orła obowiązki prezydenta mógłby przejąć marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty
- O ważności wyboru prezydenta rozstrzyga Sąd Najwyższy, zgodnie z art. 129 Konstytucji
Nie wynik głosowania, lecz uchwała Sądu Najwyższego
Orzeł przedstawił polityczno-prawny scenariusz związany ze sporem o status dwóch izb Sądu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego. Jego zdaniem zakwestionowanie statusu tych izb mogłoby posłużyć do podważenia tezy, że ważność wyborów prezydenckich z 2025 r. została skutecznie potwierdzona przez właściwy organ.
Podkreślał przy tym, że czym innym jest wynik głosowania, a czym innym uchwała formalnie potwierdzająca ważność wyborów. Nie chodziłoby więc o kwestionowanie wyboru Karola Nawrockiego przez głosujących, lecz o podważenie uchwały Sądu Najwyższego. To hipoteza Orła dotycząca tego, jak można byłoby wykorzystać trwające spory między instytucjami.
Kto przejąłby obowiązki prezydenta?
Zdaniem Orła trwałe usunięcie Karola Nawrockiego z urzędu nie byłoby możliwe. Dopuszczał jednak wariant, w którym prezydent zostałby czasowo odsunięty od wykonywania obowiązków, od miesiąca do kilku miesięcy. W tym czasie nowe organy miałyby potwierdzić wynik wyborów.
W tym wariancie obowiązki głowy państwa mógłby wykonywać marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Orzeł uważał, że mogłoby to również podważyć skuteczność prezydenckich wet. Nie wskazał jednak konkretnej procedury prawnej, która pozwalałaby na takie czasowe odsunięcie prezydenta od obowiązków.
O ważności wyboru prezydenta rozstrzyga Sąd Najwyższy
Zgodnie z art. 129 Konstytucji o ważności wyboru prezydenta rozstrzyga Sąd Najwyższy. Czyni to na podstawie sprawozdania Państwowej Komisji Wyborczej i po rozpoznaniu protestów wyborczych. Uchwały w takich sprawach podejmują wskazane w przepisach izby Sądu Najwyższego.
Orzeł spodziewa się uchwały Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego, która potwierdziłaby status wszystkich izb tego sądu oraz skuteczność wydanych przez nie uchwał. Jego zdaniem dotyczyłoby to również rozstrzygnięć w sprawie wyborów parlamentarnych z 2023 r. i wyborów prezydenckich z 2025 r. W efekcie, jak ocenia, wzmocniłoby to podstawy uznania Karola Nawrockiego za prezydenta.
Orzeł apelował do prawicy o współpracę
Orzeł przewidywał, że próba odsunięcia prezydenta od wykonywania obowiązków wywołałaby silniejszą reakcję społeczną niż spory o Trybunał Konstytucyjny czy Narodowy Bank Polski. W jego ocenie właśnie ta kwestia mogłaby stać się źródłem poważnego konfliktu politycznego.
Zaapelował też do liderów prawicy o utworzenie wspólnego bloku politycznego. Jego celem miałoby być odsunięcie rządu Donalda Tuska od władzy, również jeszcze w obecnej kadencji Sejmu.
Więcej na ten temat, ale i nie tylko, możesz obejrzeć w poniższym materiale: