- Jan Filip Libicki proponuje ponowny wybór całego składu Trybunału Konstytucyjnego
- Senator PSL proponuje, by sędziowie byli wybierani większością trzech piątych lub dwóch trzecich głosów
- Taka zmiana wymagałaby zmiany Konstytucji i porozumienia ponad podziałami w parlamencie
- Libicki uważa, że spotkanie Donalda Tuska i Karola Nawrockiego mogłoby pomóc złagodzić spór
Nowy wybór sędziów ma zakończyć spór o Trybunał
Jan Filip Libicki ocenił, że kolejne opinie prawne nie rozstrzygną sporu o Trybunał Konstytucyjny. Mówił o wątpliwościach dotyczących udziału części osób w posiedzeniach TK i zaznaczył, że prawnicy prezentują w tej sprawie sprzeczne stanowiska.
Jego zdaniem potrzebny jest polityczny kompromis, nazywany w debacie resetem Trybunału. Propozycja zakładałaby wygaszenie mandatów wszystkich obecnych sędziów i ponowny wybór składu TK. Osoby odchodzące z Trybunału miałyby otrzymać zabezpieczenia socjalne.
Według Libickiego pozwoliłoby to zakończyć spór o to, kto jest sędzią Trybunału Konstytucyjnego. Przekonywał, że Trybunał nie może dobrze działać, jeśli jego legalność kwestionują liczne grupy polityków i wyborców po obu stronach sporu.
Sędziowie TK tylko za zgodą opozycji?
Kluczową częścią tej propozycji byłaby zmiana zapisów Konstytucji dotyczących Trybunału Konstytucyjnego. Libicki proponuje, by sędziów wybierano większością trzech piątych lub dwóch trzecich głosów. Dzięki temu żadna większość parlamentarna nie mogłaby samodzielnie wybrać całego składu TK.
Taki wymóg zmuszałby rządzących do porozumienia z opozycją. Wśród innych pomysłów na reset pojawiają się również rozwiązania, które miałyby uniemożliwić jednej większości parlamentarnej obsadzenie całego Trybunału naraz.
Realizacja tego planu wymagałaby zmiany Konstytucji, a więc zdobycia odpowiednio dużego poparcia w Sejmie i Senacie. Spór o TK trwa od 2015 r. Po zmianie władzy w 2023 r. nowa większość parlamentarna próbowała uregulować sytuację Trybunału, podejmując uchwały i pracując nad projektami ustaw w 2024 r.
Czy rozmowa Tuska z Nawrockim może złagodzić spór?
Libicki mówił też o publicznej propozycji rozmowy Donalda Tuska z prezydentem Karolem Nawrockim w cztery oczy. Jego zdaniem takie spotkanie jest potrzebne, bo napięcie polityczne jest dziś bardzo duże i rozmowa mogłaby pomóc je obniżyć.
Zastrzegł jednak, że powodzenie takiego porozumienia nie jest pewne. Rozmowa premiera z prezydentem powinna, jego zdaniem, odbyć się w duchu odpowiedzialności. Nie zastąpi jednak porozumienia w parlamencie, które byłoby konieczne do zmiany Konstytucji.
O tym, i nie tylko, możesz posłuchać poniżej: